Szanowni Państwo,
Mam nadzieję, iż rok 2025 – podobnie jak mnie – przyniósł Państwu wiele radosnych chwil. Patrząc wstecz na minione miesiące, mogę z satysfakcją powiedzieć, iż Centrum Życia i Rodziny rozwija się, a wiele podejmowanych przez nas przedsięwzięć zakończyło się sukcesem.
Jednocześnie ten rok okazał się – niestety, po raz kolejny – czasem intensywnego zaostrzenia cywilizacyjnego konfliktu. Stanęliśmy w obliczu wielu nowych, niezwykle trudnych wyzwań, które w obecnym krajobrazie społeczno-politycznym w naszej Ojczyźnie wymagały naszej pilnej reakcji.
Niestety – o wielu z nich mogę powiedzieć, iż mimo wygranych bitew, to z pewnością jeszcze nie koniec walki.
Rok 2025 niewątpliwie był dla nas czasem wytężonej pracy w obronie godności życia, praw rodziny, w obronie młodzieży przed zagrożeniami ideologicznymi i cywilizacyjnymi.
Za nami ponad 40 000 przejechanych kilometrów. Setki spotkań z rodzicami, nauczycielami, młodzieżą, lokalnymi działaczami, politykami. Tysiące rozmów, dyskusji, podczas których doświadczyliśmy, jak ogromne jest poruszenie i niepokój związany z działaniami wymierzonymi niejednokrotnie bezpośrednio w najważniejsze wartości.
Proszę więc pozwolić, iż wspólnie z Państwem spojrzę jeszcze przez chwilę na minione miesiące, próbując przypomnieć i podsumować nasze najważniejsze działania w 2025 roku – z wdzięcznością za to, co udało nam się osiągnąć dzięki zaangażowaniu naszych Przyjaciół, ale także z planami na przyszłość.
Wiele z projektów, którymi zajmowaliśmy się w tym roku, było kontynuacją rozpoczętych już wcześniej przedsięwzięć. Obszary takie jak edukacja i ochrona młodzieży przed różnorodnymi zagrożeniami wymagają bowiem naszej stałej, a wręcz coraz większej troski.
Pisząc do Państwa w początku roku i podsumowując rok ubiegły, wskazywałem właśnie na te aspekty naszej pracy i zarysowywałem dalsze plany ich rozwoju.j
Dotrzymaliśmy obietnicy.
Od początku roku kontynuowaliśmy intensywne prace nad blokowaniem „deformy” systemu szkolnictwa, przeprowadzanej przez minister Barbarę Nowacką.
Nagłaśnialiśmy temat planowanego wprowadzenia obowiązkowego nowego przedmiotu – edukacji zdrowotnej, w którego podstawie programowej znalazły się deprawacyjne treści osadzone w nurcie ideologii gender i deprecjonujące rolę rodziny.
Ogromne zaangażowanie zatroskanych rodziców, nauczycieli oraz ekspertów, którzy połączyli swoje wysiłki w obronie dzieci, doprowadziło w końcu do przełomu: MEN wycofał się z narzucania edukacji zdrowotnej jako przedmiotu obowiązkowego.
Pragnę podkreślić, iż we wszystkich działaniach, jakie podejmowaliśmy, by uchronić polską szkołę przed ideologizacją, nie byliśmy sami. W ramach Koalicji na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły działaliśmy w gronie ekspertów, pedagogów i nauczycieli, a także rodziców, by zapobiec niszczeniu edukacji. Bazowaliśmy na merytorycznym głosie naukowców i praktyków, a nie – jak niejednokrotnie nam to zarzucano – na własnych lękach czy zabobonach.
Ogrom naszego zaangażowania w budowanie świadomości o zagrożeniach związanych z planowaną przez MEN reformą pokazują liczby: w ciągu tego roku kilkakrotnie okrążyliśmy Polskę, jeżdżąc na spotkania ze środowiskami zatroskanymi o dobro dzieci i młodzieży. Z rodzicami, którzy chcieli dowiedzieć się, z czym zetkną się ich dzieci podczas zajęć edukacji „zdrowotnej” i co mogą zrobić, aby je ochronić; z nauczycielami, obawiającymi się o to, iż zostaną zmuszeni do prowadzenia zajęć z permisywnej edukacji seksualnej, czy samorządowcami, którzy zapraszali nas, by uzmysławiać „nieprzekonanym” nadchodzące zagrożenie. To niezwykle owocny czas, bogaty w dyskusje, dzielenie się doświadczeniami i wsparciem w walce o najmłodsze pokolenie.
Myślę jednak, iż tym, co zaważyło na ostatecznym zwycięstwie, były protesty przeciwko planowanym destrukcyjnym zmianom, organizowane lokalnie w wielu miejscowościach, a zwieńczone manifestacją pod hasłem „Stop likwidacji polskiej edukacji!”, która odbyła się 13 września na Placu Zamkowym w Warszawie. Ten dzień pokazał, jak znaczący jest społeczny sprzeciw wobec planowanych zmian.
A ostateczne efekty naszej kampanii zobaczyliśmy po 25 września, gdy zakończył się okres dany rodzicom na decyzję o tym, czy ich dziecko będzie uczęszczać na zajęcia edukacji zdrowotnej – w niektórych miastach odsetek rezygnacji wynosił choćby ponad 90%! To spektakularny wynik i zdecydowana klęska ministerstwa.
W tym miejscu pragnę raz jeszcze podziękować wszystkim z Państwa za zaangażowanie w tę walkę. Dziękuję za pomoc w rozpowszechnianiu informacji o deprawacyjnym charakterze nowego przedmiotu, za wszystkie zaproszenia na spotkania i osobiste świadectwo wielu z Państwa.
Nie ma siły potężniejszej niż miłość rodziców do dziecka – to siła, która musi poruszyć choćby zabetonowane ideologią instytucje!
|
Wspieram takie działania! |
Ale edukacja zdrowotna nie była oczywiście jedyną pułapką przygotowaną przez ministerstwo pod wodzą Barbary Nowackiej.
W styczniu minister podpisała rozporządzenie, zgodnie z którym od nowego roku szkolnego religia miała być nauczana w wymiarze jednej godziny tygodniowo i to nieobowiązkowo. Zajęcia miały odbywać się wyłącznie na pierwszej lub ostatniej lekcji, a ewentualne dodatkowe godziny miały zostać przeniesione do salek katechetycznych. To oznaczało powrót do stanu sprzed roku 1990.
Na ten ruch środowiska katechetów odpowiedziały sięgnięciem po mechanizm obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej. Wówczas pomogliśmy im w zbiórce podpisów pod projektem ustawy, który wprowadza obowiązkową jedną godzinę religii lub etyki w szkole.
Do tego dochodzi zakaz prac domowych, wycinanie z podstaw programowych różnych przedmiotów istotnych informacji, np. o rozwoju człowieka czy polskich bohaterach, jak rtm. Witold Pilecki czy o. Maksymilian Maria Kolbe i drastyczne ograniczenie kanonu lektur obowiązkowych.
To wszystko układa się w jasny obraz dążenia do przebudowania szkoły w skrajnie zideologizowaną i nieudolną instytucję.
Mogę śmiało stwierdzić, iż takiego spustoszenia w edukacji nie było od wielu lat. Każdy kolejny miesiąc, kiedy Barbara Nowacka odpowiada za edukację polskich dzieci i młodzieży przynosi katastrofę, której skutki przyjdzie nam naprawiać latami.
Ostatecznie czarę goryczy przelało jednak jedno zdanie pani minister, wypowiedziane w czasie konferencji w 80. rocznicę wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau, w którym stwierdziła, iż „polscy naziści zbudowali obozy”.
Po tym wydarzeniu wystosowaliśmy petycję do Premiera Donalda Tuska, domagając się dymisji minister edukacji. Podpisało się pod nią ponad 70 tysięcy osób. Mimo to przy rekonstrukcji rządu akurat Barbara Nowacka zachowała swoje stanowisko.
Nasze działania mają jednak swego rodzaju pozytywną puentę.
17 grudnia wraz z mec. Markiem Puzio i dr. Arturem Góreckim z Instytutu Ordo Iuris uczestniczyłem w spotkaniu w Pałacu Prezydenckim dotyczącym zmian w ustawie oświatowej. Apelowaliśmy wówczas o zawetowanie destrukcyjnych zmian w edukacji proponowanych przez rząd. Krytycznie oceniliśmy projekt „Reforma26.Kompas jutra”, który w naszej opinii osłabia prawa rodziców, autonomię nauczycieli oraz obniża poziom nauczania.
Wkrótce później Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę oświatową, zatrzymując – przynajmniej na razie – destrukcję polskiego systemu szkolnictwa.
Zakończenie roku przyniosło więc kolejny sukces, wypracowany wielomiesięczną ciężką pracą wielu środowisk sprzymierzonych wobec prób zniszczenia szkoły!
Jednak nasze działania w obszarze edukacji to nie tylko blokowanie niekorzystnych zmian, protesty i krytyka. Dajemy także realną, pozytywną alternatywę.
Naszą odpowiedzią na próby ideologicznej dewastacji jest program Szkoła Przyjazna Rodzinie, nad którego reaktywacją intensywnie pracowaliśmy w mijającym roku.
Przypomnę, Szkoła Przyjazna Rodzinie to program wspierający placówki edukacyjne we wdrażaniu różnorodnych działań na rzecz małżeństwa, rodziny i obrony godności życia. Do szkół, które przystąpiły do programu, kierujemy specjalną ofertę dydaktyczną. Co miesiąc przesyłamy im przygotowane przez ekspertów karty pracy i scenariusze zajęć, a także publikacje poświęcone obronie życia i tożsamości rodziny.
W odpowiedzi na próby indoktrynacji ideologicznej prowadzonej w szkołach przez organizacje LGBT i „postępowe” ministerstwo, 31 października przeprowadziliśmy akcję Szlachetny Piątek. W ten sposób od lat wskazujemy młodym ludziom prawdziwe wartości: czystość, wierność i szlachetność i pomagamy im budować stabilny fundament cnót, chroniąc ich przed ideologicznymi wpływami ukrytymi pod pozorem tolerancji. W tym roku do akcji przyłączały się całe placówki! To piękne świadectwo Państwa zaangażowania i serca włożonego w wychowanie młodzieży.
Kontynuujemy również naszą kampanię „Szkoła wolna od telefonów!”, apelując do rządzących o zmiany, które z doskonałym skutkiem wprowadziło już kilkanaście krajów: zakaz używania w szkołach mobilnych urządzeń cyfrowych. Eksperci wskazują bowiem na coraz to nowe zagrożenia związane z pochłonięciem młodych ludzi przez życie w wirtualnym świecie. To z jednej strony uzależnienie, problemy w nauce, deficyty uwagi, ale z drugiej także rosnące trudności w kontaktach społecznych, poczucie samotności i nasilone występowanie problemów psychicznych u młodych ludzi, prowadzące choćby do prób samobójczych. Te postulaty zyskują coraz większy posłuch społeczny!
Nasze działania w obronie młodzieży to także bezpośrednie spotkania z młodymi ludźmi. W tym roku gościliśmy m.in. na festiwalu młodzieży w Dębowcu oraz na Maxfestiwalu w Niepokalanowie. Do młodych ludzi kierowaliśmy prelekcje na aktualne tematy, mówiliśmy o kształtowaniu charakteru, budowaniu siebie w niełatwym i często przeciwnym konserwatywnym wartościom świecie. Rozdawaliśmy nasze materiały, gadżety, ale także po prostu rozmawialiśmy. I to właśnie te rozmowy utwierdzają mnie w przekonaniu, iż młodzi naprawdę bardzo potrzebują wzmocnienia, pokierowania, wsparcia w tym, iż trwanie przy wierze i opartym na chrześcijaństwie systemie moralnym ma sens.
Z tych spotkań wypłynęła też idea stworzenia szerszego programu formacyjnego skierowanego do młodych ludzi. Jesienią rozpoczęliśmy z dr. Arturem Góreckim cykl spotkań dla młodzieży w Klubie Stańczyka. Podejmowane tematy to z jednej strony kontynuacja tego, o czym mówimy w czasie spotkań terenowych, a więc samowychowanie, kształtowanie charakteru, ale też wyjaśnianie otaczającego nas świata i toczących go kryzysów.
Tego rodzaju „praca organiczna” z młodymi ludźmi to dziś naprawdę paląca potrzeba. Wierzę, iż przyniesie nam wspaniałe rezultaty w budowaniu silnych osobowości na trudne czasy.
I niejako na koniec podsumowania wszystkich naszych tegorocznych działań w obronie młodzieży chciałbym przypomnieć Państwu jeszcze jedną niezwykle istotną inicjatywę: kampanię Stop narkotykowi pornografii.
Jej początki sięgają oczywiście jeszcze roku 2024, kiedy to wsparliśmy zbiórkę podpisów pod obywatelskim projektem ustawy chroniącym dzieci przed pornografią. Z ogromną pomocą wielu z Państwa, którzy odpowiedzieli na ten apel, Komitetowi Inicjatywy udało się zebrać aż 210 000 podpisów i przed ubiegłorocznymi Świętami Bożego Narodzenia złożyć je w Sejmie.
W początkach tego roku domknęliśmy kolejny etap kampanii: 6 marca w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie ustawy, poprzedzone wystąpieniem mec. Rafała Dorosińskiego z Instytutu Ordo Iuris. Przed tym ważnym dniem zorganizowaliśmy także akcję dzwonienia do posłów, by uświadomić ich o tym, jak ogromnym zagrożeniem dla młodych ludzi jest pornografia i jak wielu Polaków oczekuje podjęcia działań chroniących ich przed dostępem do szkodliwych treści.
I tu odnieśliśmy zdecydowany sukces!
Projekt został skierowany do dalszych prac w komisji, a wszyscy przemawiający po prezentacji projektu posłowie zgodzili się, iż nieograniczony dostęp młodzieży do pornografii jest ogromnym problemem. Usłyszeliśmy też z ich strony wiele wyrazów uznania dla naszej inicjatywy i deklaracje o chęci dalszej współpracy nad tym projektem.
Jeszcze raz serdecznie dziękuję Państwu za ogromne zaangażowanie w tej sprawie! To pokazuje, jak obfite owoce przynosi cierpliwa praca i współdziałanie.
Nasze działania to także troska o obronę podstawowych wolności obywatelskich.
W minionym roku udało nam się z sukcesem zakończyć kampanię „Stop dyktaturze mniejszości!” dotyczącą planowanego przez rząd wprowadzenia ustawy o „mowie nienawiści”, zgodnie z którą np. za mówienie prawdy o homoseksualizmie mogłoby grozić więzienie. Skutki podobnego prawodawstwa są aż nader widoczne na zachodzie, dlatego w tej sprawie konieczny był zdecydowany sprzeciw.
Trzeba jednak przyznać, iż nacisk rządzących na wprowadzenie tej ustawy był ogromny. Od początku swojej kadencji wyraźnie zapowiadali, iż będzie to jeden z najpilniejszych projektów. Przyczyny były oczywiste – zamknięcie ust obywatelom otwierałoby ścieżkę dla bezproblemowego wprowadzania kolejnych ustaw rozsadzających porządek społeczny, jak ustawa o związkach partnerskich, a w przyszłości także zezwolenie na adopcję dzieci przez pary homoseksualne.
Dlatego przeprowadziliśmy szeroką kampanię informacyjną, aby uświadomić Polakom prawdziwe cele rządzących, kryjące się za hasłami o obronie mniejszości. Wyprodukowaliśmy film „Mowa nienawiści. Maska totalitaryzmu”, który przedstawia genezę i istotę konceptu „mowy nienawiści”, wskazując, jak w praktyce będzie wyglądało życie w cieniu takiego prawa.
W chwili, gdy prace nad ustawą osiągnęły kulminacyjny moment, byliśmy przygotowani. Pod naszą petycją zebraliśmy blisko 35 000 podpisów i 4 kwietnia – w tydzień po przyjęciu ustawy cenzorskiej przez Sejm – złożyliśmy je na ręce Prezydenta Andrzeja Dudy.
Społeczny sprzeciw i w tym wypadku przyniósł efekty! Prezydent skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, a ten niedługo potem stwierdził jej niekonstytucyjność.
Ustawa o „mowie nienawiści” była jednak jedną z tych, które miały wrócić na prezydenckie biurko, kiedy już będzie można je swobodnie „przepchnąć” – to znaczy, kiedy prezydentem zostanie Rafał Trzaskowski.
I choć, jak Państwo wiedzą, zwykle unikamy jednoznacznego politycznego zaangażowania po którejkolwiek ze stron, tym razem uznaliśmy jednak, iż jest to konieczne.
Tamten moment – a więc kampania prezydencka i wybory – był absolutnie przełomowy dla Polski. Gdyby wygrał je kandydat Koalicji Obywatelskiej, oznaczałoby to domknięcie systemu. Wszelkie najbardziej „postępowe”, destrukcyjne i burzące porządek społeczny prawa przechodziłyby już bez przeszkód zarówno przez Sejm, jak i przez ręce zblatowanego z rządzącą większością prezydenta.
W kolejce na podpis czekały przecież także projekty ustaw o związkach partnerskich czy o aborcji. Wybór Rafała Trzaskowskiego oznaczałby bezpośrednie zagrożenie dla dzieci nienarodzonych (przepisy chroniące ich życie ten kandydat nazwał „średniowiecznym prawem” i deklarował choćby chęć rozpoczęcia inicjatywy ustawodawczej, której celem byłoby wprowadzenie liberalnego prawa aborcyjnego), wyrzucenie do kosza praw rodzin (bo do tego w istocie prowadziły ustawy o związkach partnerskich czy o „mowie nienawiści”) i stopniową likwidację naszej wolności i suwerenności.
Dlatego postanowiliśmy zrobić tyle, ile możemy, aby do takiego wyboru nie doszło.
Jeszcze przed pierwszą turą wyborów rozpoczęliśmy kampanię #ByleNieTrzaskowski, by uświadomić wahającym się Polakom, jakie zagrożenie niesie za sobą wygrana tego kandydata. Przygotowaliśmy kilkadziesiąt tysięcy ulotek informacyjnych, w których przypomnieliśmy bezpośrednie wypowiedzi samego Trzaskowskiego, najlepiej pokazujące jego prawdziwe – a nie te dostosowane do czasu kampanii wyborczej – poglądy. Część z nich rozesłaliśmy od razu do naszych sympatyków, zachęcaliśmy także do pobrania ich ze strony internetowej i rozpowszechniania w swoich środowiskach.
Nie mogliśmy w żaden sposób wpływać na proces wyborczy, nie chcieliśmy choćby mówić, na kogo głosować. Było jednak dla nas jasne, iż naszym obowiązkiem było odkrycie tego zagrożenia, przypudrowanego i ubranego w patriotyczne szaty na czas kampanii.
I choć ostateczny wynik wyborów to oczywiście zasługa roztropności Polaków, to cieszę się, iż mogliśmy w tym decydującym dla naszej Ojczyzny momencie dołożyć do takiego rozstrzygnięcia naszą cegiełkę.
Zmierzając powoli ku końcowi tego podsumowania, chciałbym jeszcze przypomnieć Państwu o naszych stałych inicjatywach i przedsięwzięciach, które wsparliśmy już kolejny raz.
Na pierwszym miejscu należy oczywiście wspomnieć o Marszach dla Życia i Rodziny, które już od 20 lat goszczą na prorodzinnej mapie Polski. W tym roku maszerowało z nami ponad 80 miejscowości, broniąc prawa do życia dla wszystkich człowieka i pokazując wartość małżeństwa i rodziny.
Serdecznie dziękuję za Państwa niesłabnące zaangażowanie w tę istotną inicjatywę i za Państwa świadectwo!
Kilka marszów, które odbyły się w tym roku, mogę jednak określić jako wyjątkowe.
Szczególny wydźwięk miał Marsz dla Życia i Rodziny w Oleśnicy, który odbył się kilka tygodni po zabójstwie w tamtejszym szpitalu małego Felka, dziewięciomiesięcznego chłopca, który – choć byli lekarze, którzy oferowali mu swoją pomoc i leczenie – został zabity w wyniku aborcji. Ta sprawa wstrząsnęła całą Polską, ukazując realizm barbarzyńskiego procederu zabijania dzieci nienarodzonych. Symbolicznie oleśnicki Marsz dla Życia i Rodziny przeszedł pod oknami szpitala, w którym dokonano aborcji małego Felka.
Wyjątkowy akcent towarzyszył także Marszowi dla Życia i Rodziny w Suwałkach, gdzie podczas wydarzenia odczytano list, który do uczestników skierował Prezydent Karol Nawrocki. Pan Prezydent pozdrowił wszystkich zgromadzonych, a także zapewnił o swoim poparciu dla spraw, które poprzez marsze komunikujemy opinii publicznej.
Oczywiście, włączyliśmy się także w Narodowy Marsz Życia, który pod hasłem „Polska zawsze wierna” przeszedł ulicami stolicy pod koniec kwietnia, kładąc akcent nie tylko na konieczność obrony życia, ale i całego chrześcijańskiego dziedzictwa Polski, w które wpisuje się dziedzictwo cywilizacji życia.
Współorganizowaliśmy także Festiwal dla Życia i Rodziny we Wrocławiu, gdzie na uczestników czekały interesujące wykłady, warsztaty, pokaz filmu „Nieplanowane”, koncert muzyki sakralnej w katedrze, a także wydarzenia integracyjne i atrakcje dla dzieci.
W marcu włączyliśmy się w organizację Męskiej Drogi Krzyżowej, która już po raz czwarty przeszła przez Warszawę, tym razem otaczając szczególną modlitwą rodziny. W czerwcu zaś wsparliśmy inne wydarzenie – Narodowy Orszak Chrystusa Króla, który był częścią Nowenny przed wielkim Jubileuszem 2000-lecia Odkupienia.
Na początku listopada natomiast w pobliżu przychodni aborcyjnej AboTak zorganizowaliśmy Zaduszki za nienarodzonych, w czasie których modliliśmy się na różańcu w intencji obrony życia dzieci nienarodzonych. To wydarzenie było nie tylko znakiem pamięci i duchowej łączności, ale też swoistym apelem do władz, aby odstąpić od obecnego aborcyjnego kursu i otoczyć troską polskie rodziny oraz tworzyć warunki sprzyjające zakładaniu rodzin i posiadaniu dzieci.
W tym roku już po raz kolejny wsparliśmy polskich uczestników konferencji IFTCC, która odbyła się w październiku w Warszawie. Celem wydarzenia jest szkolenie specjalistów, psychologów, duszpasterzy i doradców, którzy pracują z młodymi ludźmi zmagającymi się z niechcianymi skłonnościami homoseksualnymi lub zaburzeniami tożsamości płciowej w oparciu o chrześcijańską koncepcję człowieka i zakorzenione w wierze spojrzenie na jego płciowość i seksualność. W czasie konferencji miałem możliwość podzielić się z uczestnikami swoim doświadczeniem pracy na rzecz obrony młodzieży i rodziny przed zgubnymi wpływami ideologicznymi.
Tradycyjnie wyprodukowaliśmy również piękny kalendarz na rok 2026, którego tematyką są tym razem katedry. 15 tysięcy egzemplarzy kalendarza „Jak czytać katedrę?” zawieźliśmy na Litwę, gdzie trafiły do polskich domów, instytucji, szkół i parafii. To także inicjatywa, którą dzięki wsparciu naszych Sympatyków możemy kontynuować już kolejny rok.
Tuż przed Świętami Bożego Narodzenia jak zwykle zaś zaprosiliśmy Państwa do podzielenia się dobrem i wsparcia zbiórki przeznaczonej na wykończenie i wyposażenie internatu dla niewidomych chłopców w Laskach, aby nowy dom mógł służyć im już niedługo wygodnymi i funkcjonalnymi wnętrzami.
Szanowni Państwo,
od momentu połączenia zespołów Centrum Życia i Rodziny oraz Instytutu Ordo Iuris w 2024 roku stanowimy największą pozaparlamentarną siłę, przeciwstawiającą się polityce gabinetu Donalda Tuska.
Przyznają to choćby nasi przeciwnicy, dla których stanowimy realne zagrożenie, stawiając tamę ich destrukcyjnym działaniom.
Fuzja dała nam możliwość prowadzenia jeszcze bardziej efektywnych działań na wielu poziomach. Z jednej strony eksperckich: przygotowania raportów i analiz, projektów ustaw, opinii prawnych i merytorycznego włączania się w proces legislacyjny. Z drugiej – wykorzystywania potencjału społecznego wypracowanego przez lata działalności, poprzez organizację marszów, pikiet, demonstracji, przygotowanie i rozpowszechnianie materiałów formacyjnych, poradników, filmów, ulotek czy w końcu wywieranie presji na decydentów petycjami podpisywanymi przez dziesiątki tysięcy Polaków.
I choć wciąż napotykamy na przeszkody, które niekiedy bardzo zagrażają naszej dalszej działalności, muszę powiedzieć, iż jak dotychczas – dzięki hojności serc naszych Przyjaciół – udaje nam się je pokonywać.
Tak było również i w tym roku, gdy po raz kolejny stanęliśmy przed koniecznością przeprowadzki do nowego biura. Wraz z Instytutem Ordo Iuris musieliśmy wyprowadzić się z budynku PAST, a następnie sfinansować gruntowny remont pomieszczeń w nowej lokalizacji – tym razem w tzw. Błękitnym Wieżowcu przy Pl. Bankowym. Choć prace przebiegały z pewnymi komplikacjami, a konieczność działania w rozproszonych zespołach i bez możliwości bezpośredniego kontaktu utrudniała nasze funkcjonowanie, ostatecznie udało nam się rozpocząć pracę w nowym biurze jeszcze w wakacje.
To dla nas istotny krok, stwarzający nam lepsze warunki współpracy pomiędzy naszymi organizacjami, nowe perspektywy rozwoju i przestrzeń, której tak bardzo nam brakowało, by móc efektywnie realizować naszą misję ochrony życia i rodziny.
Dlatego w tym miejscu jeszcze raz pragnę serdecznie podziękować Państwu za wszelkie wsparcie, którego udzielacie nam w naszych działaniach: zarówno to najbardziej praktyczne, finansowe, jak i organizacyjne i modlitewne. Bez Państwa nie udałoby nam się zrealizować choćby niewielkiej części wszystkich przedsięwzięć, które przypomniałem powyżej.
Chciałbym również prosić Państwa o to, aby to wsparcie było kontynuowane w nadchodzącym roku. Przed nami wiele kolejnych wyzwań. Zagrożenia, które przynoszą naszej Ojczyźnie zarówno rządzący, jak i międzynarodowe siły nacisku, chcące zmieniać porządek polityczno-społeczny w Polsce na lewicową modłę, z pewnością pozostają wciąż żywe. Co więcej, jestem przekonany, iż wiele z nich będzie się zaogniać, a presja wywierana na Polaków, aby dostosowali się do destrukcyjnych trendów, będzie narastać
Dla nas to najbezpieczniejsza forma pomocy z Państwa strony, ponieważ jedynie stałe, regularne wsparcie daje nam możliwość planowania dalekosiężnych działań o szerszym zakresie. Dzięki regularnej pomocy naszych Darczyńców nie musimy działać jedynie reakcyjnie, martwiąc się za każdym razem, czy uda nam się zebrać potrzebną kwotę na sfinansowanie danej inicjatywy.
| Wspieram działania Centrum Życia i Rodziny! |
Patrząc wstecz, muszę powiedzieć raz jeszcze: za nami pracowity, pełen wyzwań rok. Ale spoglądając w przyszłość, ku nadchodzącemu rokowi 2026, wiem, iż i ten nie będzie łatwiejszy.
Cywilizacyjna wojna nie ustępuje, przeciwnicy życia i rodziny nie odpuszczają ani na moment. Dlatego wiele naszych działań będziemy z pewnością kontynuować w kolejnych miesiącach.
Już dziś wiemy, iż taki bój będzie przez cały czas toczył się o przyszłość dzieci i młodzieży. Młodzi znajdują się na celowniku lewicowych rewolucjonistów od lat, łatwiej bowiem wpływać na nich i kształtować ich często wciąż jeszcze nieugruntowane spojrzenie na świat. A przecież to właśnie oni zdecydują o przyszłości Polski, niosąc narodowe dziedzictwo w kolejne pokolenia. Czy będzie to dziedzictwo wiary, cywilizacji życia i porządku opartego na najważniejszej komórce społecznej – rodzinie, czy raczej dziedzictwo antywartości, cywilizacji śmierci i dewastującej wszystko, co napotka na swej drodze rewolucji kulturowej?
W centrum naszego zainteresowania musi pozostać także edukacja. Rządzący zapowiedzieli już, iż nie odpuszczają walki o przymusową edukację zdrowotną, ideologizację szkoły, ogłupianie i wynaradawianie uczniów.
Chcemy także stawać dalej w obronie godności każdego życia, przeciwstawiając się kolejnym próbom wprowadzenia w Polsce aborcji na życzenie – a i te prawdopodobnie się pojawią – oraz bronić instytucji małżeństwa jako trwałego związku kobiety i mężczyzny, otwartego na przyjęcie potomstwa. W obliczu trawiącego nasz kraj kryzysu, objawiającego się systematycznym spadkiem liczby zawieranych małżeństw, wzrostem zaś liczby rozwodów, a także postępującą katastrofą demograficzną, to działania, które uważamy za absolutnie niezbędne.
Życzę, by nadchodzący rok przyniósł Państwu pomyślność tak w życiu osobistym, jak i w przedsięwzięciach zawodowych, zwłaszcza tych podejmowanych ku dobru wspólnemu i dobru Ojczyzny. Niech będzie obfity w potrzebne łaski, a także czas z rodziną i chwile wytchnienia.
A my wracamy do dalszej pracy w obronie życia, rodziny, wolności i suwerenności
Serdecznie pozdrawiam
Marcin Perłowski
Dyrektor Centrum Życia i Rodziny










