Na Polanie Śmierci pod Starym Grodkowem 12 września 2026 roku uczczono kilkudziesięciu żołnierzy NSZ zamordowanych 80 lat temu przez komunistyczny aparat bezpieczeństwa w ramach operacji „Lawina”. Uroczystości zorganizował IPN pod patronatem prezydenta Karola Nawrockiego. Dla Polski to obowiązek przywracania pamięci ludziom skazanym przez komunizm na śmierć i zapomnienie.
Hołd na Polanie Śmierci
Obchody rozpoczęły się o godz. 11.00 Mszą Świętą polową w intencji pomordowanych. Następnie na Polanie Śmierci odbyły się uroczystości państwowe. Jak informował Instytut Pamięci Narodowej w oficjalnym programie obchodów, tego samego dnia pamięć żołnierzy uczczono także pod Malerzowicami Wielkimi.
Patronat nad wydarzeniem objął prezydent Karol Nawrocki. W liście skierowanym do uczestników przypomniał historię oddziału kpt. Henryka Flamego ps. „Bartek” i podkreślił znaczenie powrotu Żołnierzy Wyklętych do narodowej pamięci. Ten patronat miał wymiar państwowy: Rzeczpospolita oddała cześć swoim żołnierzom w miejscu, w którym komunistyczne służby próbowały zatrzeć ślady zbrodni.
Operacja „Lawina”: podstęp i mord
We wrześniu 1946 roku funkcjonariusze komunistycznego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, działający przy udziale sowieckiego NKWD, przeprowadzili operację wymierzoną w zgrupowanie Narodowych Sił Zbrojnych dowodzone przez kpt. Henryka Flamego. Żołnierzy zwabiono obietnicą przerzutu do amerykańskiej strefy okupacyjnej w Niemczech. Zamiast drogi na Zachód czekała na nich śmierć.
Około stu żołnierzy NSZ zamordowano w kilku miejscach na Śląsku. Były to okolice dawnego majątku Scharfenberg pod Malerzowicami Wielkimi, dawne lotnisko polowe pod Starym Grodkowem oraz rejon Barutu koło Strzelec Opolskich. Część partyzantów rozstrzelano. Innych umieszczono w zaminowanym budynku, który wysadzono. Była to zaplanowana likwidacja ludzi uznanych przez narzuconą Polsce władzę za przeszkodę.
Historia oddziału „Bartka” jest częścią szerszego losu Narodowych Sił Zbrojnych, powołanych we wrześniu 1942 roku. Po zakończeniu niemieckiej okupacji część żołnierzy podziemia nie złożyła broni, ponieważ Polska znalazła się pod polityczną i wojskową dominacją Związku Sowieckiego. Walka była nierówna. Nie była jednak pozbawiona sensu: świadczyła, iż legalności i wolności państwa nie da się sprowadzić do pieczęci przywiezionej z Moskwy.
Państwo wraca po swoich żołnierzy
Przez dziesięciolecia ofiary komunistycznej zbrodni spoczywały w bezimiennych mogiłach. Dopiero prace badawcze, poszukiwawcze i ekshumacyjne IPN pozwoliły wskazać miejsca kaźni oraz odnaleźć szczątki pomordowanych. W 2025 roku odbył się państwowy pogrzeb odnalezionych żołnierzy NSZ w Górkach Wielkich. To właśnie w takich chwilach państwo naprawia choć część krzywdy wyrządzonej przez reżim.
Pamięć wymaga konkretu. Imienia, pseudonimu, miejsca pochówku i prawdziwego opisu sprawców. Bez tego łatwo zamienić historię w wygodny ogólnik o „trudnych czasach”, który zaciera odpowiedzialność aparatu komunistycznego i jego sowieckich mocodawców. Operacja „Lawina” nie była chaosem powojnia. Była zorganizowaną zbrodnią państwowych służb podporządkowanych systemowi narzuconemu Polsce.
Dlatego warto poznawać również los dowódcy zgrupowania. Kpt. Henryk Flame „Bartek” organizował opór NSZ na Śląsku Cieszyńskim, a jego żołnierze zapłacili życiem za wierność niepodległej Polsce. Rocznicowe uroczystości nie są więc pustym rytuałem. Przywracają ciągłość między państwem, o które walczyli, a Rzecząpospolitą, która dziś może nazwać ich swoimi bohaterami.
Pamięć jest częścią suwerenności
Stawką dla Polaków jest prawda o własnym państwie. Naród pozbawiony pamięci łatwo przyjmuje cudze oceny i cudzą hierarchię bohaterów. Naród świadomy wie, komu zawdzięcza świadectwo wolności i kto próbował je wymazać.
Stary Grodków przypomina, iż niepodległość obejmuje również prawo do własnej pamięci. Komunistom nie udało się ukryć ofiar na zawsze. Dziś zadaniem państwa, szkoły i rodziny jest dopilnować, aby nazwiska żołnierzy „Bartka” nie wróciły do bezimiennego dołu zapomnienia.
Źródło: Radio Maryja / PAP, Instytut Pamięci Narodowej
Źródło: Radio Maryja














