- Propaganda rządowa jest wielka. Myślę, iż premier Tusk stara się użyć takiego szantażu emocjonalnego - powiedział Adam Bielan w programie "Gość Wydarzeń", komentując sprawę programu SAFE. Europoseł PiS tłumaczył również, dlaczego działania premiera według niego są "wyjątkowo perfidne". Odniósł się też do nieujawnionej jeszcze decyzji Jarosława Kaczyńskiego o wyborze kandydata na premiera.
"Stara się użyć szantażu emocjonalnego". Bielan o działaniach premiera

W programie "Gość Wydarzeń" prowadzący Marek Tejchman zapytał europosła PiS Adama Bielana o program SAFE i stanowisko prezydenta Nawrockiego wobec tego projektu.
- Pan prezydent ma wolną wolę, wolny mandat i podejmie autonomicznie decyzję. Słynie z tego, iż jest niezależny od od wszystkich - powiedział europoseł.
Adam Bielan podkreślił, iż decyzja, przed którą stanie Karol Nawrocki, jest trudna. - Kwota jest olbrzymia i też propaganda rządowa jest wielka. Myślę, iż premier Tusk stara się użyć takiego szantażu emocjonalnego. Każdy, kto jest przeciwko SAFE, jest przeciwko zbrojeniom, co jest wyjątkowo perfidne - mówił.
Adam Bielan o programie SAFE. "Jest tam za dużo minusów"
W kontekście programu SAFE europoseł Bielan przywołał pierwsze rządy Tuska, w czasie których szef rządu "nie kojarzył się ze zwiększaniem wydatków na armię". Z tego powodu określił obecną postawę premiera jako "perfidną".
- Władimir Putin doszedł do władzy w 2000 roku i można było mieć w Polsce jakieś wątpliwości co do jego intencji do 2008 roku, chociaż bracia Kaczyńscy już w trzecim, czwartym, piątym roku mówili o tym, iż to jest polityk, któremu nie można ufać. Ale po 2008 roku, po inwazji na Gruzję, nikt, szczególnie w Polsce, nie powinien mieć wątpliwości co do wiarygodności rosyjskich oszustw - tłumaczył.
ZOBACZ: "Planowany jest polexit". Wiceminister o zastrzeżeniach opozycji do programu SAFE
Adam Bielan wyraził również wątpliwości związane z tym, iż "do dziś oficjalnie nie znamy liczby beneficjentów" programu SAFE. - Uważam, iż jest tam zbyt wiele minusów - powiedział zapytany o to, czy prezydent powinien podjąć decyzję o zawetowaniu ustawy.
- Uważam, iż możemy zorganizować szybkie, duże pieniądze poprzez emisję własnych obligacji i nie będziemy zobowiązani tymi wszystkimi narzuconymi nam przez Brukselę obostrzeniami, które są niekorzystne - stwierdził europoseł.
Program SAFE. Bielan: Kontrowersyjne wymogi
Zdaniem europosła minusem programu SAFE jest nie tylko wysokość zobowiązania, ale także wymogi "europeizacji zakupów".
- Mówimy o zadłużeniu wielkości 200 miliardów złotych. To jest jeden z największych kredytów w historii naszego kraju, który będą spłacać nasze dzieci, a ba, choćby nasze wnuki - podkreślił Bielan.
- Od lat się nie zdarzyło, żebyśmy mieli kłopot z emisją naszych obligacji, więc ten kredyt możemy zaciągnąć sami i nie musimy wtedy spełniać wszystkich, bardzo kontrowersyjnych wymagań Brukseli, na przykład dotyczących udziałów udziału firm z państw trzecich. No i nie będziemy musieli spełniać wymagań europeizacji tych zakupów, które są dość kontrowersyjne, bo dzisiaj najlepszy sprzęt na świecie, jeżeli już trzeba kupować z zagranicy, mają Amerykanie - powiedział europoseł.
Adam Bielan o strategii obronności. "Tylko i wyłącznie Waszyngton"
Adam Bielan odniósł się również do możliwości budowania bezpieczeństwa w Europie. Analizował, dlaczego w kwestii obronności Polska powinna wybrać współpracę ze Stanami Zjednoczonymi, a nie Niemcami.
- O ile jeżeli chodzi o kwestie gospodarcze, to możemy się zastanawiać nad tego rodzaju wyborem, bo Berlin jest naszym bardzo ważnym partnerem handlowym, gospodarczym, o tyle w dziedzinie bezpieczeństwa nikt po ostatnich latach nie może mieć wątpliwości, iż tylko i wyłącznie Waszyngton - stwierdził Bielan.
ZOBACZ: "Puste frazesy i paranoje". Domański o słowach Kaczyńskiego na temat SAFE
- Chciałbym, żebyśmy mieli alternatywy, żebyśmy mogli wybierać sobie partnerów w dziedzinie bezpieczeństwa, ale gdy przyszło do tej drugiej fazy wojny na Ukrainie, bo ta wojna trwa już 12 lat, to po jej wybuchu w 2014 roku Niemcy dalej budowali gazociąg północny z Rosjanami. Niemcy budowali poligony, na których szkolili się rosyjscy żołnierze później masakrujący ludność cywilną w Buczy, ale choćby po 2022 roku Niemcy kompletnie zawiodły, jeżeli chodzi o możliwości militarne i przekazywanie pomocy dla Ukrainy. Pamiętamy słynne hełmy, które obiecali Ukraińcom i nie byli choćby w stanie ich przekazać na czas - argumentował.
Kandydat PiS na premiera. "Jest to ten taki polityk, który nosi buławę"
Europoseł odpowiedział też na pytania dotyczące zapowiedzi ogłoszenia nowego kandydata PiS na premiera, który pokierowałby rządem w razie ponownego objęcia władzy przez ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego.
- Nie wypowiadam się o personaliach. Czekamy na decyzję władz Prawa i Sprawiedliwości i ostateczne zdanie naszego lidera Jarosława Kaczyńskiego - mówił Bielan.
ZOBACZ: Kto kandydatem PiS na premiera? Polacy wskazali lidera
Marek Tejchman przywołał słowa Przemysława Czarnka, który odpowiedział dziś na korytarzach sejmowych na pytania Agnieszki Witkowicz w sprawie decyzji Jarosława Kaczyńskiego. Jak powiedział Czarnek, "będzie wspierał tego, kto będzie walczył o rząd dla Prawa i Sprawiedliwości", co mogłoby oznaczać, iż to nie on został kandydatem.
- No myślę, iż pan profesor Czarnek jest osobą dość skromną. Podobnie zachowywał się, gdy były swego rodzaju prawybory prezydenckie. Natomiast no swego czasu pan prezes Jarosław Kaczyński mówił, iż życzy mu, żeby kiedyś był premierem, więc na pewno jest to ten taki polityk, który nosi buławę premierowską w plecaku - skomentował słowa Czarnka europoseł.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni





