Poparcie dla budowy rurociągu paliwowego z zachodnich Niemiec do Europy Środkowej, ułatwienie ruchu wojsk, zasada, by w ćwiczeniach armii każdego państwa V4 uczestniczyli pozostali członkowie – to uzgodnienia przyjęte dziś w Budapeszcie przez ministrów obrony Polski, Węgier, Czech i Słowacji. Tematem rozmów były także obrona przeciwdronowa i kooperacja przemysłów obronnych.
– To reaktywacja Grupy Wyszehradzkiej. Dla mnie to pierwsze spotkanie, od kiedy jestem ministrem. Przez trzy lata tak naprawdę nie było w tej wspólnocie Węgier. Nie podzielały naszych racji i nie dostrzegały zagrożeń ze strony Rosji. Dzisiaj cała Grupa Wyszehradzka widzi to podobnie. Umówiliśmy się na konkretne działania – powiedział wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz po rozmowach w stolicy Węgier.
Ministrowie ustalili, iż będą zabiegać o poparcie dla rozbudowy rurociągów paliwowych z zachodnich Niemiec do Europy Środkowej – państw bałtyckich i V4. – To dla nas bardzo ważne. Jeszcze nie wszystkie państwa NATO chcą poprzeć to rozwiązanie – mówił szef MON-u. Dodał, iż Grupa Wyszehradzka jest zdeterminowana, by jak najszybciej doprowadzić do podjęcia decyzji w tej sprawie przez cały Sojusz. – Jedziemy ze wspólnym stanowiskiem na szczyt w Ankarze. Rurociągi paliwowe do Europy Centralnej są absolutną koniecznością, to musi być kolektywna decyzja. Im szybciej zapadnie, tym lepiej dla wszystkich z państw NATO, nie tylko tych, do których będą doprowadzane – oświadczył Kosiniak-Kamysz.
Przyjęto też zaproponowaną przez szefa polskiego MON-u zasadę, by ćwiczenia wojskowe odbywające się w jednym z państw V4 były realizowane zawsze z udziałem wszystkich państw należących do grupy.
W sprawie rozwiązań sprzyjających szybkiemu przemieszczaniu wojsk zdaniem ministra obrony „nie ma sensu czekać na regulacje europejskie, które są coraz bliżej”. – Już dziś w ramach Grupy Wyszehradzkiej powinniśmy podjąć decyzję o ułatwieniu transferu sił zbrojnych i sprzętu wojskowego pomiędzy naszymi państwami. o ile chcemy kolektywnej obrony, musimy być zdolni do szybkiego przemieszczania się. Polska jest tutaj liderem projektu mobilności militarnej – powiedział.
Według wicepremiera V4 spajają „tradycja, kultura i obyczaje, które nas łączą, nasza ziemia, nasze zasady, których będziemy bronić, nasze prawa, o które będziemy dbać”. – Potrzeba większej integracji między naszymi państwami, więcej wspólnych inicjatyw – zaznaczył Kosiniak-Kamysz. Ocenił, iż „dzisiaj tworzymy najlepszą, najbezpieczniejszą przestrzeń do życia w Europie, po naszych miastach można w nocy spokojnie chodzić; granice zostały uszczelnione, nikt ich nie przekracza w nielegalny sposób”. – Przed nami wyzwania: jak zarządzać migracją, co z prawem do azylu, które zostało w części naszych państw zawieszone, jak przygotować się na czas po zakończeniu wojny między Rosją a Ukrainą, po – mam nadzieję – sprawiedliwym pokoju, bo tylko taki dopuszczamy – mówił szef MON-u.
O działaniach antymigracyjnych i wyzwaniach związanych z powojenną przyszłością Ukrainy wspominali także minister obrony Węgier Romulusz Ruszin-Szendi. – jeżeli w wojnie rosyjsko-ukraińskiej nareszcie będzie przynajmniej zawieszenie broni i działania w celu osiągnięcia pokoju, musimy zająć się bezpieczeństwem naszego regionu – podkreślił.
Jego słowacki odpowiednik Robert Kaliňák stwierdził, iż trzeba myśleć o zagrożeniach, jakie mogą się pojawić po wojnie, np. przemycie broni i zorganizowanej przestępczości, podobnie jak było po wojnie w Jugosławii. Poinformował, iż Słowacja, pełniąc prezydencję w V4, zamierza zorganizować dzień przemysłu i prezentację propozycji firm zbrojeniowych państw tworzących grupę. Jak wskazał, jednym ze wspólnych tematów spotkania była też obrona przed dronami.
– Rozmawialiśmy również o programie SAFE. Bardzo podoba się nasz program San, czyli system antydronowy – relacjonował Kosiniak-Kamysz. Dodał, iż z zainteresowaniem spotkał się model modułowego budowania systemu, który w Polsce powstaje z udziałem państwowej Polskiej Grupy Zbrojeniowej, prywatnej polskiej firmy APS i norweskiej spółki Kongsberg. – W miejsce Kongsberga, czyli partnera norweskiego, może jednak wejść partner słowacki, czeski lub węgierski. Inaczej takich inwestycji nie będzie. Każde państwo chce mieć inwestycje zbrojeniowe u siebie, na swoim terenie – mówił wicepremier.
Zdaniem ministra obrony Czech Jaromíra Zůny poważnym wyzwaniem będzie wystawienie sił do grupy bojowej UE w 2028 roku. – To będzie znak, iż Grupa Wyszehradzka powróciła i jest bardzo ważnym formatem dla naszych państw – powiedział Zůna i określił V4 jako istotne uzupełnienie współpracy w NATO i Unii.
Grupa Wyszehradzka to nieformalna regionalna forma współpracy Polski, Czech, Słowacji i Węgier, powołana w 1991 roku, by wspierać akcesję państw regionu do NATO i UE. Od 2004 roku wszystkie kraje V4 są członkami Unii Europejskiej, a Grupa Wyszehradzka jest forum wymiany doświadczeń oraz wypracowywania wspólnych stanowisk w sprawach dotyczących przyszłości regionu i Unii.