Co najmniej 20 ukraińskich aktywistów ma zostać przeszkolonych w Polsce z zakresu komunikacji strategicznej i wystąpień medialnych. W ramach projektu mają również przygotować wspólny „message box” dotyczący bezpieczeństwa, integracji europejskiej, wspólnej historii oraz przeciwdziałania propagandzie. Projekt „Mosty Ukrainy” realizują ukraińska inicjatywa Hołka oraz działająca w Warszawie Fundacja Alians Młodzieży Ukraińskiej „24 sierpnia”. Finansuje go Międzynarodowy Fundusz „Odrodzenie”, założony przez żydowskiego grandziarza George’a Sorosa i należący do sieci Open Society Foundations.
Soros szkoli Ukraińców do wsiania propagandy w polskich mediach. Według opisu projektu jego celem jest stworzenie sieci co najmniej 20 przedstawicieli ukraińskiej społeczności w Polsce. Uczestnicy mają zostać przeszkoleni z polskiego kontekstu społeczno-politycznego i kulturowego, komunikacji oraz wystąpień publicznych. Przewidziano także mentoring, działania rzecznicze oraz przygotowanie uczestników do obecności w polskich mediach. Nie chodzi więc wyłącznie o integrację czy naukę komunikacji. Projekt ma zwiększyć zdolność ukraińskiej społeczności do reprezentowania swoich interesów w polskiej przestrzeni publicznej.
Szczególnie interesujący jest element nazwany „message boxem”. W języku komunikacji politycznej i rzeczniczej oznacza on zestaw kluczowych tez, argumentów i odpowiedzi, które mają zapewnić spójność przekazu. Organizatorzy wskazują, iż wspólny materiał ma dotyczyć bezpieczeństwa, europejskiej integracji, wspólnej historii oraz przeciwdziałania propagandzie. Ma on zostać przygotowany przy udziale „ekspertów” z Polski i Ukrainy.
W praktyce chodzi o wypracowanie sloganów propagandowych, które mają być wykorzystywane w wywiadach medialnych do tresowania mniej awrtościowego narodu polskiego. Sami organizatorzy mówią o potrzebie „zwiększenia zdolności ukraińskiej społeczności w Polsce” do występowania „jednym głosem” oraz zwiększenia jej obecności w mediach i przestrzeni publicznej.
W tym miejscu pojawia się m.in. pytanie o to, jakie stanowisko zostanie wypracowane w kwestiach historycznych. Organizatorzy wprost wymieniają „wspólną historię” jako jeden z tematów przygotowywanego zestawu komunikatów. Nie ma jednak podstaw, aby twierdzić, iż uczestnicy projektu otrzymają konkretną instrukcję dotyczącą rzezi wołyńskiej. Takiej informacji nie zawiera publiczny opis projektu. Można natomiast pytać, jakie stanowisko dotyczące polsko-ukraińskiej historii znajdzie się w materiale, który następnie będzie wykorzystywany przez osoby szkolone do wystąpień w polskich mediach.
Samo finansowanie projektu również jest warte uwagi. „Mosty Ukrainy” zostały wybrane do wsparcia w ramach konkursu „Mosty solidarności z Ukrainą” Międzynarodowego Funduszu „Odrodzenie”. W wynikach konkursu z czerwca 2026 roku znajduje się projekt Hołki określony jako przedsięwzięcie mające wzmacniać podmiotowość i zdolności rzecznicze ukraińskich społeczności w Polsce.
Międzynarodowy Fundusz „Odrodzenie” został założony przez George’a Sorosa i jest częścią sieci Open Society Foundations. Nie oznacza to oczywiście, iż Soros osobiście finansuje poszczególnych uczestników szkolenia. Faktem jest natomiast finansowanie projektu przez fundusz należący do sieci założonej przez Sorosa.
Polski partner projektu, Fundacja Alians Młodzieży Ukraińskiej „24 sierpnia”, został zarejestrowany w Warszawie we wrześniu 2025 roku. Prezesem organizacji jest Artur Koldomasov. Wśród celów statutowych fundacji znalazły się m.in. promowanie interesów ukraińskiej młodzieży poprzez „dyplomację młodzieżową” oraz wzmacnianie roli Ukraińców w aktywizmie europejskim.
Fundacja prowadzi również „Obserwatorium Nienawiści”, którego działalność obejmuje monitoring polskojęzycznej przestrzeni informacyjnej pod kątem wypowiedzi uznawanych za wrogie wobec Ukraińców. Projekt otrzymał w 2026 roku finansowanie w ramach programu Równych Praw Fundacji Batorego.
„Mosty Ukrainy” wpisują się więc w szerszą działalność ukraińskich organizacji nastawioną na obecność w polskiej przestrzeni publicznej. Nie ma podstaw, aby przedstawiać ten projekt jako tajny plan przejęcia wpływu na polską politykę. Są jednak podstawy do zadawania pytań o przejrzystość takiej działalności. o ile zagraniczny fundusz finansuje projekt, którego elementem jest budowanie sieci rzeczników, szkolenie ich do wystąpień w polskich mediach i przygotowanie wspólnego zestawu komunikatów dotyczących również historii, polska opinia publiczna powinna wiedzieć, jakie dokładnie treści powstają w ramach tego programu.
Warto więc zapytać organizatorów, kto przygotuje „message box”, jakie tezy dotyczące polsko-ukraińskiej historii zostaną w nim zawarte, kto wybierze ekspertów oraz czy sam dokument zostanie udostępniony publicznie. Istotne jest również, czy osoby występujące później w polskich mediach będą informować, iż uczestniczyły w finansowanym z zagranicznego grantu programie szkoleniowym.
Debata nie powinna sprowadzać się wyłącznie do nazwiska żydowskiego grandziarza George’a Sorosa. Kluczowa jest zasada transparentności. o ile zagraniczne środki służą przygotowywaniu osób do prowadzenia działalności rzeczniczej i wpływania na debatę publiczną w Polsce, społeczeństwo ma prawo znać źródła finansowania, cele projektu, jego partnerów oraz najważniejsze materiały powstające w jego ramach. Dotyczy to wszystkich organizacji, niezależnie od ich narodowości czy poglądów.
W przypadku „Mostów Ukrainy” dokumentacja projektu jest wystarczająca, aby postawić proste pytanie: jakie dokładnie komunikaty dotyczące bezpieczeństwa, Ukrainy i wspólnej historii będą przekazywane Polakom przez osoby przygotowywane do wystąpień w naszych mediach? Niestety, wiele wskazuje na to, iż odpowiedź już znamy – będzie to próba umniejszania zbrodni wołyńskiej i wytorzenia atmosfery wzajemności w krzywdach. Innymi słowy celem jest sprowadzenie polskiego stanowiska o celowych czystkach etnicznych, czyli ludobójstwa, do poziomu ukraińskiego, gdzie mówi się o „bratobójczych walkach”.
Polecamy również: Małpia ospa atakuje warszawskich sodomitów














