Sondaż CBOS: Konfederacja 0,4 pkt proc. za PiS. Prawica zmienia układ sił

dzienniknarodowy.pl 5 hours ago
Zdjęcie: Sondaż CBOS: Konfederacja 0,4 pkt proc. za PiS. Prawica zmienia układ sił


Koalicja Obywatelska prowadzi w listopadowym sondażu CBOS z wynikiem 28,1 proc. PiS spadło do 15,8 proc., a Konfederacja wzrosła do 15,4 proc., więc dzieli je zaledwie 0,4 pkt proc. Badanie z 2–4 listopada pokazuje, iż na prawicy kończy się komfort jednego dominującego gracza.

Prawica o krok od zmiany hierarchii

Listopadowy sondaż CBOS przynosi wynik, którego kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości nie może zbyć wzruszeniem ramion. Koalicja Obywatelska pozostaje pierwsza z poparciem 28,1 proc., ale najważniejsza zmiana zachodzi po prawej stronie sceny. PiS uzyskało 15,8 proc., a Konfederacja 15,4 proc. Różnica wynosi już tylko 0,4 pkt proc.

W porównaniu z październikiem KO straciła 0,5 pkt proc. Wynik PiS obniżył się o 2,4 pkt proc., natomiast Konfederacja zyskała 2,6 pkt proc. Sam sondaż nie dowodzi bezpośredniego przepływu wyborców między tymi ugrupowaniami. Pokazuje jednak równoczesny i politycznie czytelny ruch: słabnięcie partii Jarosława Kaczyńskiego oraz wzrost formacji Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka.

To nie jest pierwszy sygnał presji na dotychczasowego lidera prawej strony. Wcześniejsze badania CBOS również pokazywały, iż Konfederacja zbliża się do PiS. Listopadowy pomiar zaostrza ten obraz, bo różnica mieści się poniżej jednego punktu procentowego. Dla wyborcy prawicowego oznacza to realną konkurencję o program, kadry i zdolność działania.

Pięć ugrupowań nad progiem

Według badania do Sejmu weszłoby pięć ugrupowań. Oprócz KO, PiS i Konfederacji próg przekroczyłyby Konfederacja Korony Polskiej z wynikiem 7,8 proc. oraz Nowa Lewica z poparciem 5,9 proc. Lewica zanotowała zarazem największy miesięczny wzrost, o 2,9 pkt proc.

Pod progiem znalazłyby się Partia Razem z wynikiem 3,4 proc., Rozwój Plus z 2,8 proc., PSL z 1,8 proc., Polska 2050 z 1,1 proc. oraz Unia Centrum z 0,2 proc. Na inne ugrupowania wskazało 1,7 proc. badanych deklarujących udział w głosowaniu. Niezdecydowanych było 14,2 proc., a 1,8 proc. odmówiło ujawnienia preferencji. To duża grupa, która nakazuje traktować układ sił jako otwarty.

Arytmetyka sondażu jest dla prawej strony korzystniejsza niż hierarchia pojedynczych partii. PiS, Konfederacja i KKP zbierają łącznie 39 proc. wskazań zdecydowanych uczestników hipotetycznych wyborów. Nie oznacza to automatycznie wspólnego bloku ani przyszłej koalicji. Oznacza natomiast, iż prawicowy elektorat pozostaje silny, ale jest coraz bardziej podzielony między trzy różne projekty.

Koniec monopolu i sprawdzian odpowiedzialności

PiS płaci w tym pomiarze wysoką cenę za utratę wyłączności na reprezentowanie prawej strony. Konfederacja zyskuje, ale wraz z poparciem rośnie odpowiedzialność. Protest przeciw rządowi nie wystarczy. Potrzebny jest dojrzały program państwowy: obrona suwerenności, bezpieczeństwa, rodziny i wolności gospodarczej, a także kadry zdolne przełożyć te hasła na ustawy oraz sprawne instytucje.

Właśnie dlatego rosnąca Konfederacja musi zdać egzamin z państwa. Dla Polski stawką nie jest zamiana jednego szyldu na drugi. Chodzi o wyłonienie siły, która potrafi bronić interesu narodowego bez chaosu, politycznej amatorszczyzny i pustych deklaracji. Wyborcy mają prawo wymagać konkretu.

Szczególnie wymowna jest sytuacja ugrupowań współtworzących obecny układ rządowy. KO prowadzi, ale PSL i Polska 2050 pozostają głęboko pod progiem. Gdyby taki rozkład utrzymał się do wyborów, sama pierwsza pozycja KO nie dawałaby pewności zachowania obecnego zaplecza. Wynik sondażowy nie jest podziałem mandatów, ale ostrzeżenie dla koalicjantów Donalda Tuska jest wyraźne.

Jak przeprowadzono badanie CBOS

Badanie zrealizowano od 2 do 4 listopada 2026 roku na próbie 1000 dorosłych mieszkańców Polski. Osiemdziesiąt procent wywiadów przeprowadzono telefonicznie metodą CATI, a 20 proc. przez internet metodą CAWI. Dane dotyczące deklarowanego udziału w wyborach i preferencji partyjnych zostały ważone. Udział w wyborach zadeklarowało 77,7 proc. respondentów, o 3,7 pkt proc. więcej niż miesiąc wcześniej.

Pojedynczy sondaż jest fotografią chwili, nie wynikiem wyborów. Ta fotografia pokazuje jednak rzecz ważną: prawa strona nie ma już bezdyskusyjnego hegemona. Dla Polaków może to oznaczać lepszy wybór albo wyniszczającą walkę ambicji. O wyniku przesądzi wiarygodność, organizacja i odpowiedzialność za państwo.

Źródło: WP Wiadomości, RMF24

Źródło: WP Wiadomości

Read Entire Article