Sikorski widzi opcję "honorowego zakończenia wojny". Ma ofertę dla Trumpa

polsatnews.pl 2 hours ago

Radosław Sikorski zadeklarował, iż nominuje Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla, jeżeli prezydent USA doprowadzi do "honorowego zakończenia wojny" w Ukrainie. Szef MSZ wskazał, iż najważniejsze może być zastosowanie nowej ustawy sankcyjnej wobec państw kupujących rosyjskie surowce.

Polsat News
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski mówił o "honorowym zakończeniu wojny"

Radosław Sikorski mówił o swoich nadziejach związanych z wtorkowym spotkaniem prezydentów USA i Ukrainy podczas rozmowy z dziennikarzami w siedzibie ONZ w Nowym Jorku, gdzie składa wizytę.

- Chwała Bogu, iż (prezydent Trump) podpisał Ustawę Lindseya Grahama. Teraz jeszcze trzeba podjąć decyzję o jej zastosowaniu. I to jest rzecz, którą prezydent Trump może wygrać, może doprowadzić do honorowego zakończenia tej wojny - powiedział Sikorski.

ZOBACZ: Kulisy rozmowy Trumpa z Zełenskim. Powtarzał jedno słowo

- I przypominam moje publiczne zobowiązanie, iż o ile mu się to uda, to - mając do tego prawo - sam nominuję go do Pokojowej Nagrody Nobla - dodał.

Ustawa Lindseya Grahama, podpisana przez Trumpa w miniony piątek, daje prezydentowi możliwość nałożenia dodatkowych sankcji i ceł w wysokości do 100 proc. na państwa kupujące rosyjską ropę i gaz. Wykorzystanie tego aktu prawnego zależy jednak od decyzji prezydenta.

Sikorski o atakach Ukrainy na Rosję. "Znalazła czuły punkt"

Wicepremier przyznał, iż wolałby, aby USA silniej wspierały Ukrainę, bo "dopiero, gdy Putin uzna, iż nie jest w stanie wygrać tej wojny po akceptowalnym koszcie, stanie się bardziej wrażliwy na oferty Ukrainy, zawieszenia broni i negocjacji pokojowych".

- Więc ja bym większy nacisk położył na wspieranie Ukrainy, a mniejszy na - jak póki co, niestety, nieudane - próby mediacji - powiedział.

ZOBACZ: Rosja i AfD coraz bliżej. Kreml chwali, Alice Weidel dała jasny sygnał

Pytany zaś, czy Polska przyłączyłaby się do apelu Trumpa o wstrzymanie ukraińskich ataków na rosyjskie rafinerie w obliczu rosnących ceł oleju napędowego, odrzucił tę sugestię.

- jeżeli Ukraina znalazła czuły punkt Rosji, to trzeba by powiedzieć, co Rosja byłaby gotowa zrobić w zamian za takie - domniemane czy formalne, częściowe - zawieszenie broni - zaznaczył.

Mówiąc o zagrożeniu ze strony Rosji dla NATO, Sikorski zaznaczył, iż Sojusz ma szczegółowe plany odpowiedzi na ewentualną rosyjską agresję, ale dodał, iż skoro Rosja nie potrafi od 13 lat podbić całego Donbasu, w jej interesie nie leży rozszerzanie wojny. Przestrzegał jednak, by nie lekceważyć zagrożeń i gróźb Moskwy.

- Ja byłem na polsko-ukraińskiej granicy. Byłem w Kijowie w zeszłym tygodniu, gdy na miasto padały bomby. W polskiej strażnicy na granicy polsko-ukraińskiej drżą szyby, gdy na Ukrainę w odległości półtora kilometra padają te unowocześnione rosyjskie drony - powiedział minister.

- To naprawdę nie jest moment na wątpienie w rosyjskie zagrożenie, bo Rosjanie nam grożą. A jak Rosja nam grozi, to to jest wiarygodne - dodał.

Robert Fico, NATO i Białoruś. Sikorski komentuje najnowsze deklaracje

Pytany przez PAP o wypowiedzi słowackiego premiera Roberta Ficy, który sugerował, iż Słowacja mogłaby nie wywiązać się ze zobowiązań sojuszniczych w ramach NATO, Sikorski odparł, iż "niezależnie, czy to jest ktoś z zagranicy, czy to jest pan minister Błaszczak, myśli to samo".

BYły szef MON odpowiadając na pytanie o to, czy Polska ruszyłaby na pomoc państwom bałtyckim w razie rosyjskiej agresji, powiedział iż "polscy żołnierze powinni bronić Polski" i iż zależałoby to od okoliczności, za co był krytykowany przez rząd. Fico z kolei oświadczył, iż "zrobi wszystko, by Słowacja nie została wciągnięta w wojnę" i oskarżał państwa zachodnie o "dolewanie oliwy do ognia" w Ukrainie.

ZOBACZ: Pilna korekta planów. Trump nieoczekiwanie wrócił do Białego Domu

Komentując wypowiedź prezydenta USA Donalda Trumpa na temat starań o "potężny układ" z Białorusią dotyczący importu nawozów potasowych, Sikorski docenił wysiłki wysłannika Trumpa w sprawie uwolnienia więźniów politycznych, ale potraktował rozmowy o nawozach jako sprawę między USA i Białorusią.

- Co do dealów ekonomicznych, to nie znam szczegółów. No ale skoro Białoruś i Stany Zjednoczone to negocjują, to muszą uważać, iż jest w tym jakaś obopólna korzyść - skwitował.

Sikorski o amerykańskiej bazie w Polsce. "Decyzja jeszcze nie zapadła"

Sikorski wytłumaczył rónież brak nowych informacji po wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa na temat "wielkich postępów" w kierunku ustanowienia nowej bazy.

- To jest decyzja amerykańska, która ewidentnie jeszcze nie zapadła - powiedział na briefingu dla dziennikarzy w Nowym Jorku. - Stany Zjednoczone, jak państwo wiecie, dokonują w tej chwili przeglądu swojej obecności w Europie. I ten przegląd ma na celu raczej ograniczenie liczebności wojsk amerykańskich w Europie, a nie zwiększenie - dodał.

Zaznaczył jednak, iż realia po końcu zimnej wojny się zmieniły, "są takie miejsca w Europie, które już nie są zagrożone, a są takie, które ewidentnie są bardziej zagrożone".

ZOBACZ: Prezydent reaguje na doniesienia. "Nikt nie musi płacić za spotkanie"

Według doniesień m.in. NBC, Pentagon rozważa redukcje sił USA w Europie choćby o 1/3 lub o połowę, ale jednocześnie prowadzi rozmowy na temat przesunięcia część z nich na wschód.

Sikorski przypomniał, iż Polskę odwiedziła w ostatnich tygodniach amerykańska "grupa polityczno-techniczna szukająca adekwatnej lokalizacji" bazy.

- Tutaj rząd i prezydent współdziałają: prezydent jako przedstawiciel ruchu MAGA na Polskę - ze swoim patronem, a rząd z Pentagonem, po to, aby to było fizycznie i finansowo możliwe - dodał.

WIDEO: Wzmacnianie posterunków na granicy. Nagranie z budowy schronów
Read Entire Article