Jarosław Kaczyński udzielił wywiadu węgierskiemu tygodnikowi "Mandiner". Prezes PiS nie szczędził w nim mocnych słów. Stwierdził, iż wygrana Fideszu i Viktora Orbána byłaby ważna nie tylko dla samych Węgier, ale także dla całej Europy. Do tego powiązał ją z możliwą wygraną PiS-u w wyborach w Polsce oraz zwycięstwem prawicy we Francji.
– Mogłaby powstać siła, która zmieniłaby Europę. To konieczne, bo Unia Europejska przeżywa kryzys, który może doprowadzić do jej upadku. My sobie tego nie życzymy, ale chcemy Unii, która będzie mechanizmem koordynacji polityki państw suwerennych – twierdził.
Sikorski o Kaczyńskim wypowiedział się jasno. Prezes oberwał za wsparcie Orbána
Radosław Sikorski nie pozostawił jednoznacznej wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego bez komentarza. Minister spraw zagranicznych odniósł się do tego, iż prezes PiS poparł premiera Węgier, podczas konferencji we wsi Grodziszcze w woj. dolnośląskim.
– Nie mogę nie skomentować tego, iż kolejny polityk naszej nacjonalistycznej prawicy, tym razem sam prezes Kaczyński, rekomenduje i wstawia się i promuje Viktora Orbána na Węgrzech. Tego polityka, który wetem swoim blokuje wypłatę 2 mld zł na fundusz modernizacji Wojska Polskiego, który blokuje 20. pakiet sankcji na Rosję, który za wszelką cenę chce przez cały czas kupować ropę z Rosji i który jest najbardziej skorumpowanym i najbardziej prorosyjskim politykiem w Europie – wyliczał.
Później zrobiło się jeszcze ostrzej.
– Uważam iż Kaczyński podejmuje tę interwencję niezgodnie z polskim interesem narodowym - stwierdził Radosław Sikorski.
Nawrocki wybrał się na Węgry tuż przed wyborami
Za swoje niedawne poczynania względem Węgier oberwał niedawno także Karol Nawrocki. Polityk 23 marca wybrał się do Budapesztu i spotkał z tamtejszym premierem. Był to ruch o tyle zaskakujący, iż jeszcze w grudniu tamtego roku Nawrocki miał spotkać się z Viktorem Orbánem, ale wizytę odwołał. Tłumaczono wtedy, iż stało się tak ze względu na spotkanie "premiera Orbána ze zbrodniarzem Putinem".
Na konferencji prasowej w Przemyślu dziennikarz TVN24 Mateusz Półchłopek zapytał więc Karola Nawrockiego, czy nie przeszkadza mu "już zażyłość Viktora Orbána z Władimirem Putinem". W odpowiedzi polityk podszedł do reportera i uniesionym głosem mówił m.in.: "Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski". Całą sytuację opisywaliśmy w naTemat już wcześniej, a ciąg dalszy prawdopodobnie już znacie, bo media żyły tą sprawą przez kilka kolejnych dni.
Wizyta Nawrockiego na Węgrzech była posunięciem kontrowersyjnym. Doprowadziła też do spięć, m.in. pomiędzy Ministerstwem Spraw Zagranicznych a prezydenckim Biurem Polityki Międzynarodowej. Radosław Sikorski komentował ją w następujący sposób:
– Od wielu dekad wśród demokracji ustanowił się zwyczaj, iż nie realizujemy wizyt państwowych zbyt blisko dnia wyborów. Niestety tutaj jest ewidentny udział w kampanii wyborczej na rzecz urzędującego premiera, który blokuje ważne polskie inicjatywy.
Wybory na Węgrzech już 12 kwietnia
Obywatele Węgier już 12 kwietnia wybiorą się do urn. Wygrana Fideszu i Viktora Orbána, który od 16 lat jest tam premierem, nie jest jednak tym razem oczywista. Opozycyjna partia TISZA, na czele której stoi Péter Magyar, zyskuje w sondażach, a Fidesz jest w stanie stagnacji. Jak pisaliśmy w naTemat, według aktualnych danych obecna władza ma deklarowane poparcie na poziomie 35 proc. głosów, a jej polityczni przeciwnicy: 58 proc.












