„Serial Zonda” Donalda Tuska. Śledztwo nie może być politycznym widowiskiem

dzienniknarodowy.pl 3 hours ago
Zdjęcie: „Serial Zonda” Donalda Tuska. Śledztwo nie może być politycznym widowiskiem


Radosław Piesiewicz, prezes PKOl, został 27 sierpnia zatrzymany przez funkcjonariuszy CBZC w śledztwie dotyczącym Zondacrypto. Premier Donald Tusk wcześniej nazwał rozwój sprawy „serialem”, a Roman Giertych reprezentuje szefa giełdy. Te fakty nie dowodzą politycznego sterowania postępowaniem, ale wymagają od władzy pełnej przejrzystości i powściągliwości.

Zatrzymanie prezesa PKOl

Radosław Piesiewicz został zatrzymany w czwartek przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Działali oni na polecenie katowickiego wydziału Prokuratury Krajowej. Policja informowała po zatrzymaniu, iż to prokurator zdecyduje o roli procesowej prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego i dalszych czynnościach.

To rozróżnienie jest podstawowe. Zatrzymanie nie oznacza skazania, a doniesienia mediów o zegarku i innych prezentach nie są prawomocnym rozstrzygnięciem. Sam Piesiewicz publicznie utrzymywał, iż za zegarek zapłacił. Wcześniejszy materiał DN o zatrzymaniu i wątku Zondacrypto przedstawia stan sprawy bez przesądzania winy.

Polityczna zapowiedź przed decyzjami procesowymi

Radio Maryja zwróciło uwagę, iż Donald Tusk jeszcze przed zatrzymaniem mówił o sprawie Zondacrypto jak o serialu, który ma się rozkręcać. Taki język dobrze nadaje się do budowania napięcia w mediach społecznościowych. Źle służy powadze śledztwa, zwłaszcza gdy pada z ust szefa rządu.

Premier ma prawo komentować sprawy publiczne. Nie powinien jednak tworzyć wrażenia, iż zna scenariusz kolejnych odcinków postępowania prowadzonego przez państwowe organy. Polska potrzebuje prokuratury, która przedstawia dowody i decyzje procesowe, a nie politycznego widowiska z zapowiedzianą obsadą.

Wątpliwości zwiększa obecność Romana Giertycha w tej historii. Poseł Koalicji Obywatelskiej poinformował, iż od maja jest obrońcą Przemysława Krala, szefa Zondacrypto. Sam fakt wykonywania obrony nie świadczy o żadnym bezprawnym wpływie. Łączenie mandatu poselskiego w obozie rządzącym z reprezentowaniem osoby ważnej dla głośnego śledztwa tworzy jednak oczywisty problem polityczny. Obywatele mają prawo żądać jasnego oddzielenia interesu klienta, aktywności partyjnej i działań państwa.

Śledztwo ma własny ciężar

Prokuratura Regionalna w Katowicach informowała 22 czerwca, iż sprawa dotyczy podejrzenia oszustwa na szkodę klientów Zondacrypto. Polscy prokuratorzy podejmowali również działania koordynacyjne z wymiarem sprawiedliwości Monako. To postępowanie o realnym ciężarze, a nie wygodny rekwizyt do bieżącej walki partyjnej.

W przestrzeni publicznej pojawiły się ustalenia Wirtualnej Polski i TVN24 dotyczące relacji Piesiewicza z Kralem oraz kosztownego zegarka. Sprawę trzeba wyjaśnić do końca. Dotyczy prezesa PKOl, instytucji mającej reprezentować polski sport, oraz firmy, która była związana sponsoringowo z ruchem olimpijskim. Kontrowersje wokół zegarka za 40 tys. euro zasługują na odpowiedź opartą na dokumentach, przepływach finansowych i zeznaniach.

Państwo ma wyjaśniać, nie reżyserować

Obóz rządzący może próbować przedstawiać każdą czynność służb jako kolejny akt wielkiego rozliczenia prawicy. Opozycja może z kolei odruchowo uznawać każde zatrzymanie za represję. Obie postawy są wygodne i obie przeszkadzają w dojściu do prawdy.

Interes Polski jest prosty: śledczy mają zabezpieczyć dowody, prokuratura ma ujawnić zarzuty w granicach prawa, a sąd ma oceniać materiał bez telefonów z politycznych gabinetów. jeżeli doszło do korupcji lub oszustwa, winni powinni odpowiedzieć niezależnie od kolorów partyjnych. jeżeli dowodów zabraknie, państwo nie może niszczyć reputacji człowieka samym widowiskowym zatrzymaniem.

Stawką jest zaufanie Polaków do organów ścigania. Rząd, który przed kolejnymi czynnościami zapowiada „serial”, sam wystawia to zaufanie na próbę. Donald Tusk powinien pozwolić mówić dokumentom i prokuratorom. Państwo prawa nie potrzebuje reżysera.

Źródło: Radio Maryja, Prokuratura Regionalna w Katowicach, Onet

Źródło: Radio Maryja

Read Entire Article