Sceny niczym z filmu sensacyjnego rozegrały się u wybrzeży Sycylii. Z dryfującej motorówki niedaleko Ragusy do morza trafiły paczki z gotówką o łącznej wartości około 700 tys. euro. Widząc unoszące się na wodzie banknoty, plażowicze ruszyli, by wyłowić pieniądze.
Według dziennika „La Repubblica” wszystko zaczęło się od awarii łodzi, w której zabrakło paliwa. Gdy dwie osoby z załogi popłynęły do portu po zapas surowca, dryfującą jednostkę zauważyli wypoczywający na plaży i… wezwali Straż Przybrzeżną. To wprawiło w popłoch pozostałych na pokładzie łodzi: na widok zbliżających się służb dwie pozostałe osoby zaczęły wyrzucać za burtę pakunki z banknotami.
Pieniądze dopłynęły niemal do brzegu, wywołując prawdziwy wyścig wśród plażowiczów, którzy rzucili się do wody, by załapać się na niespodziewany zastrzyk gotówki.
Na miejscu gwałtownie pojawili się funkcjonariusze Gwardii Finansowej, policji i karabinierów. Zabezpieczyli niemal całą gotówkę oraz wylegitymowali znajdujące się na łodzi osoby, a motorówkę odholowano do portu, gdzie zostanie dokładnie przeszukana. Śledczy podejrzewają, iż wyrzucone do morza pieniądze mogły pochodzić z działalności przestępczej.







