Saperzy rozglądają się za systemami bezzałogowymi

polska-zbrojna.pl 6 hours ago

Systemy bezzałogowe skanujące dno zbiorników wodnych, wyliczające rozmiar obiektów inżynieryjnych, minujące i rozminowujące teren, koparki bez operatora w środku, zdalnie sterowane choćby z drugiego końca świata – m.in. z takim sprzętem zapoznawali się dowódcy jednostek saperskich. Armia zamierza przyspieszyć „dronizację” – ścieżka zakupowa ma być prostsza.

Spotkanie firm oferujących nowoczesne technologie dla wojsk inżynieryjnych odbyło się w 1 Pułku Saperów w Brzegu. Oprócz kilkudziesięciu oficerów, dowódców jednostek inżynieryjnych z całej Polski, udział w nim wziął także gen. bryg. Mariusz Ochalski, szef Zarządu Inżynierii Wojskowej, zastępca inspektora rodzajów wojsk Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych.

Prezentacje swoich produktów przeprowadziło sześć przedsiębiorstw i instytutów badawczych: spółka Gate – Torsus, TPI Wrocław, JPBC Grupa Pietrucha, Bergment Monnageur CAT, Belma oraz Wojskowy Instytut Technologii Inżynieryjnych (WITI) z Wrocławia.

REKLAMA

Dowódcy jednostek wysłuchali wykładu na temat wykorzystania nowoczesnych platform bezzałogowych na polu walki i w sytuacjach kryzysowych w środowisku cywilnym, rozmawiali z producentami, a także obejrzeli pokaz możliwości sprzętu prezentowanego przez firmy. – Mając bezpośredni kontakt z przedsiębiorcami, możemy przekazać swoje oczekiwania, a dowódcy mają także szansę zapoznać się z nowoczesnymi rozwiązaniami, które oferuje rynek – mówi gen. bryg. Mariusz Ochalski. Dodaje, iż celem, do którego zmierza wojsko, jest maksymalne przyspieszenie decyzji zakupowych. Z inicjatywą, zapotrzebowaniem na konkretne rozwiązania mają wychodzić sami dowódcy jednostek. – Mamy już decyzję nr 123 ministra obrony narodowej, która znacznie przyspiesza ścieżkę zakupową nowoczesnych platform bezzałogowych. Natomiast drugim etapem, który jest przygotowywany, będzie możliwość tzw. małoskalowego wdrożenia rozwiązań, które – jeżeli się sprawdzą na poziomie jednostki – będą mogły być wdrażane szerzej. W takim wariancie to dowódca danej jednostki wychodzi z inicjatywą, uzasadnia potrzebę nabycia danego sprzętu, wnioskuje do dysponenta środków – tłumaczy generał.

Zdalnie sterowane koparki i drony ze sztuczną inteligencją

– Zaprezentowano nam szereg rozwiązań, które rewolucjonizują działanie wojsk inżynieryjnych, m.in. drony rozpoznawcze, które z powietrza skanują dno zbiorników wodnych, czy bezzałogowy sprzęt inżynieryjny, spycharki, koparki, równiarki, którymi można sterować z każdej części świata i zaprogramować na automatyczne wykonywanie robót według projektu 3D – podkreśla płk Krzysztof Jaroszek, dowódca 1 Pułku Saperów.

Uczestnicy spotkania zwracali też uwagę na technologie pozwalające przeprowadzać analizę terenu, np. rozpoznawanie 3D przeszkód wodnych czy tworzenie modeli obiektów inżynieryjnych. – Na mnie największe wrażenie zrobiły systemy rozpoznania inżynieryjnego, czyli to, co kiedyś bezpośrednio robili saperzy: musieli pojechać w teren, sprawdzić, obliczyć. Dziś dron wspomagany sztuczną inteligencją jeszcze w trakcie lotu może np. zwymiarować most albo wskaże miejsca, gdzie można założyć ładunki wybuchowe – podkreśla płk Krzysztof Wysocki, wykładowca z Akademii Sztuki Wojennej.

Z kolei na płk. Adamie Bieńku, dowódcy 18 Pułku Saperów z Niska, duże wrażenie zrobiły maszyny inżynieryjne, takie jak koparki, sterowane zdalnie dzięki sygnału radiowego i internetu satelitarnego. – Mogą działać bezzałogowo. To jest przyszłość działań na polu walki. Bezzałogowe systemy minowania to też jest przyszłość wojsk saperskich. Ścieżka zakupowa powinna być bardzo szybka, dostosowana do dynamicznie zmieniających się warunków prowadzenia wojny – podkreśla oficer.

Najbardziej pożądane technologie

Jakich technologii poszukuje w tej chwili armia? Jak podkreśla gen. bryg. Ochalski, chodzi zarówno o automatyzację działań, ochronę żołnierzy z jednostek saperskich (w dobie dronizacji szczególnie narażonych na łatwe wykrycie i atak wroga), jak również o takie technologie, które odbiorą przeciwnikowi pewność działań, spowolnią go i wywołają zamieszanie w jego oddziałach. – Obserwujemy doświadczenia ukraińskie. Szukamy rozwiązań, które przede wszystkim zastąpią udział człowieka w działaniach bezpośrednio na polu walki, gdzie to zagrożenie jest duże, np. przy minowaniu czy rozminowywaniu, ale także takich, które zeskalują efekt na polu walki. Mam tu na myśli użycie nie tylko min przeciwpiechotnych, ale również innych środków: m.in. dronów, pułapek inżynieryjnych, wielowarstwowego rozpoznania, które spotęgują niepewność działania choćby na poziomie pojedynczego żołnierza, utrudnią i spowolnią przemieszczanie wojsk przeciwnika – podkreśla gen. Ochalski.

Obecnie wojska inżynieryjne przygotowują się m.in. do zakupu bezzałogowców naziemnych o przeznaczeniu logistycznym, które mogłyby np. dostarczać amunicję, części zamienne, żywność na pole walki czy ewakuować rannych. W maju armia przeprowadziła testy sprzętu tego typu od pięciu producentów. Raport Agencji Uzbrojenia z testów, z rekomendacją co do ewentualnego zakupu, ma powstać do końca czerwca.

Na zakończenie spotkania oficerów z przedstawicielami firm oferujących nowe technologie saperzy z Brzegu na pobliskim poligonie w Pępicach przeprowadzili pokaz wykorzystania bezzałogowców – m.in. rozpoznania i neutralizacji przedmiotów wybuchowych i niebezpiecznych przy użyciu robotów saperskich oraz zastosowania prototypów min przeciwpiechotnych.

Marcin Moneta
Read Entire Article