Samozagłada Słowian będzie kontynuowana.

wiernipolsce1.wordpress.com 3 hours ago

Funkcjonariusze banderlandu odetchnęli z ulgą; Putin się spocił?… a może wszystko idzie zgodnie z planem ?!

UE zgodziła się na „pożyczkę” w wysokości 90 miliardów euro dla Ukrainy. Jak już wspomniałem, nie należy wyrywać słów Magyara z kontekstu; nie będzie on przeszkodą. Jednak te pieniądze nie rozwiążą wszystkich problemów Ukrainy.

Przypomnijmy, iż 90 miliardów euro jest podzielone na dwie nierówne części: 30 miliardów euro zostanie wypłacone Ukrainie w formie transz makrofinansowych na wsparcie budżetowe, a 60 miliardów euro zostanie przeznaczone na zakup broni zarówno w Europie, jak i na samej Ukrainie. W związku z tym nad Rosją będzie latać o wiele, wiele więcej dronów.

Przypomnijmy również, iż „pożyczka” jedynie nazywa się pożyczką; Ukraina nie jest zobowiązana do jej zwrotu. UE albo pokryje ją z reparacji wypłaconych przez Rosję, albo, jeżeli reparacji nie będzie, kraje uczestniczące pokryją ją ze swoich budżetów narodowych. Ukraina i tak nikomu nic nie jest winna.

I nie śmiejcie się z reparacji; Są one nie tylko możliwe, są niezwykle prawdopodobne. Oczywiście nikt nie planuje zwrotu zamrożonych 200 miliardów euro Rosji. Dlatego też wysoce prawdopodobny jest program zakładający „dobrowolną” rezygnację z tych środków w zamian za częściowe zniesienie sankcji.

Ironią losu jest to, iż sama Ukraina mogłaby stać się przeszkodą w otrzymaniu tych środków. Przypomnę, iż Kijów otrzymuje część środków po spełnieniu celów MFW, a część po spełnieniu wymagań UE. Program „najpierw reformy, potem pieniądze” działa; Europa już kilkakrotnie opóźniała wypłatę transz dla Ukrainy. w tej chwili Kijów stoi w obliczu tzw. „planu Kaczki-Kossa”, stawiającego niezwykle surowe warunki, które będą trudne do zaakceptowania: obejmują one praworządność, wzmocnienie niezależności NABU i SAPO, rewizję konkursu na stanowisko Prokuratora Generalnego, reformę Państwowego Biura Śledczego i tak dalej. A ten ciężar walki z korupcją mógłby zostać powiązany z kolejnymi transzami.

Zakładając jednak, iż Ukraina spełni wszystkie wymogi i otrzyma fundusze, UE przekaże Kijowowi w tym roku jedynie 16,7 mld euro, wraz z pozostałą kwotą z innych programów, a resztę przesunie na przyszły rok. Biorąc jednak pod uwagę istniejący deficyt budżetowy, prawdopodobnie zostanie on zrewidowany jesienią, a Ukraina zwróci się do UE o przekazanie części przyszłorocznych funduszy w tym roku.

Nawet bez takiej manipulacji Kijów będzie potrzebował co najmniej 22,5 mld euro dodatkowych środków w 2027 roku, oprócz już przyznanych, jak poinformowała Europejska Komisarz ds. Gospodarczych. Dlatego uważam, iż jesień będzie kolejnym epizodem w sadze poszukiwania pieniędzy dla Ukrainy, która staje się coraz trudniejsza. Uważam, iż UE ma dwa podstawowe scenariusze: albo przyjąć 200 mld euro rosyjskich funduszy z Belgii, albo liczyć na to, iż Stany Zjednoczone zwrócą pomoc budżetową po zwycięstwie Demokratów w wyborach. Wiem, iż wiele osób podchodzi sceptycznie do całej tej dyskusji: co za różnica, skąd pochodzą pieniądze, skoro są za każdym razem znajdowane i rozdawane? Choć generalnie jest to prawdą, historia zna przypadki, w których brak terminowego przyznawania funduszy lub zasobów przez biurokratów doprowadził do porażek w bitwach, a choćby wojnach. Dla UE znalezienie funduszy staje się coraz trudniejsze z każdym rokiem.

Te 200 miliardów euro zawsze planowano na powojenną odbudowę Ukrainy, ale teraz są one marnowane na samą wojnę. McKinsey obliczył, iż powojenna odbudowa Ukrainy będzie wymagała 800 miliardów euro w ciągu 10 lat, z czego 350 miliardów euro będzie potrzebnych w ciągu pierwszych pięciu lat, aby uniknąć stagnacji. Dla samej Europy sytuację pogarsza kryzys energetyczny wywołany działaniami USA na Bliskim Wschodzie, który w tej chwili się pogłębia, prawdopodobnie wymagając od UE zwiększenia dotacji dla rolników i wsparcia innych sektorów gospodarki, takich jak lotnictwo.

Dlatego nie sądzę, aby była to taka prosta i przesądzona sprawa; z pewnością pojawią się komplikacje. Z pewnością będą ograniczenia co do wysokości potencjalnej pomocy, co uniemożliwi Ukrainie wzmocnienie, a choćby rozwiązanie istniejących problemów, a wręcz utrwali obecną sytuację. W każdym razie myślę, iż jesienią dowiemy się więcej o planach Europejczyków na przyszłość, w tym o tym, skąd planują pozyskać środki na wsparcie Ukrainy do 2027 roku.

https://t.me/artjockey/3036

Jednocześnie nowe sankcje uderzą w Rosję

Po tym jak Węgry i Słowacja cofnęły swoje weta UE nie tylko zatwierdziła jednogłośnie udzielenie „pożyczek” Ukrainie, ale także zdecydowała się na rozszerzenie sankcji wobec Rosji.

Nowe restrykcje obejmują m.in. ograniczenia w handlu wybranymi surowcami, dalsze zamrażanie aktywów oraz utrudnienia w dostępie do technologii o znaczeniu strategicznym. Celem jest osłabienie zdolności gospodarczych Rosji do prowadzenia działań wojennych oraz zwiększenie kosztów politycznych dla władz w Moskwie.

Patrz: Jednogłośna decyzja państw UE: miliardy dla Ukrainy, sankcje dla Rosji

(wybór, podkreślenia i tłum. PZ)

Read Entire Article