Samorządy wpłaciły 398 tys. zł na Campus Polska. Lista nie jest pełna

dzienniknarodowy.pl 4 hours ago
Zdjęcie: Samorządy wpłaciły 398 tys. zł na Campus Polska. Lista nie jest pełna


Jedenaście samorządów i podmiotów samorządowych przeznaczyło w 2026 roku blisko 398 tys. zł na umowy związane z Campusem Polska Przyszłości w Olsztynie. Najwięcej, 243 tys. zł, wyłożyło województwo warmińsko-mazurskie. To dopiero część rachunku, bo na liście partnerów wydarzenia widnieje 20 podmiotów.

Publiczny rachunek za polityczne wydarzenie

Campus Polska Przyszłości odbywa się w Olsztynie od 26 do 30 sierpnia 2026 roku. Organizuje go Fundacja Campus Polska, a wydarzenie jest firmowane przez Rafała Trzaskowskiego. W programie występują czołowi politycy obozu rządzącego, w tym Donald Tusk. Wystąpienie premiera na Campusie pokazuje, iż nie jest to zwykły festiwal promocyjny, ale ważna scena polityczna Koalicji Obywatelskiej.

Jak ustaliła Wirtualna Polska, pierwszych 11 ujawnionych umów opiewa łącznie na 397,8 tys. zł, czyli po zaokrągleniu 398 tys. zł. Pieniądze pochodzą z budżetów samorządów. Formalnie są wydawane głównie na usługi promocyjne, uczestnictwo oraz powierzchnię wystawienniczą.

Największą kwotę przeznaczyło województwo warmińsko-mazurskie: 243 tys. zł. Województwo mazowieckie wyłożyło 24,4 tys. zł. Łódź i województwo opolskie zapłaciły po 20,3 tys. zł, województwo śląskie 20 tys. zł, a zachodniopomorskie 16,2 tys. zł.

Gdańsk, Katowice, Sosnowiec i województwo lubuskie przekazały po 12,2 tys. zł. Białystok zapłacił 4,8 tys. zł za pakiet uczestnictwa. Pełny wykaz ujawnionych kwot opisała Wirtualna Polska.

Dwadzieścia podmiotów na liście partnerów

Na liście partnerów samorządowych tegorocznego Campusu znajduje się dziewięć miast: Białystok, Bydgoszcz, Gdańsk, Katowice, Łódź, Olsztyn, Opole, Rzeszów i Sosnowiec. Widnieje tam również osiem województw oraz trzy organizacje samorządowe. Dotychczas poznaliśmy wartość umów tylko części z nich, więc końcowy rachunek może być wyższy.

Organizatorzy przedstawiają Campus jako miejsce dialogu młodych ludzi z ekspertami, politykami i działaczami. Oficjalny program edycji 2026 potwierdza jednak silną obecność przedstawicieli obecnej władzy. Samorządy tłumaczą wydatki promocją regionów, ofertą stoisk i możliwością dotarcia do uczestników z całej Polski.

Taka argumentacja wymaga mierzalnego rozliczenia. Podatnik ma prawo wiedzieć, ilu odbiorców objęła promocja, jakie świadczenia wykonano i jaki efekt uzyskał region. Sam logotyp na stronie wydarzenia albo stoisko nie może automatycznie zamykać dyskusji o gospodarności.

Polityczna bliskość rodzi obowiązek przejrzystości

Wszystkie wymienione miasta są zarządzane przez prezydentów związanych z Koalicją Obywatelską albo popieranych przez nią w wyborach. Podobnie wygląda układ władz w większości województw będących partnerami wydarzenia. To nie przesądza o nielegalności umów. Rodzi jednak oczywisty konflikt politycznych interesów i nakłada na urzędy szczególny obowiązek jawności.

Campus wrócił w pełnej formule po przerwie. W 2025 roku Rafał Trzaskowski odwołał planowaną edycję wydarzenia. Teraz koszty samorządowego udziału znów ponoszą mieszkańcy, niezależnie od własnych poglądów i sympatii partyjnych.

Stawka jest prosta: publiczna złotówka ma służyć wspólnocie lokalnej, a nie budowaniu zaplecza jednego środowiska. jeżeli urzędy utrzymują, iż kupiły promocję, powinny przedstawić umowy, konkretne świadczenia i wyniki. Bez takiego rozliczenia hasło o promocji pozostaje wygodną etykietą przyklejoną do politycznego rachunku.

Źródło: Wirtualna Polska, oficjalna strona Campus Polska Przyszłości.

Źródło: WP Wiadomości

Read Entire Article