W piątek, 9 października, nad Moskwą miały pojawić się ukraińskie drony – a przynajmniej w związku z tą okolicznością ogłoszono alarm – co doprowadziło do utrudnień w ruchu lotniczym. W tym samym czasie z Turkmenistanu wracały trzy samoloty Ił-96 specjalnej jednostki „Rosja”. Na pokładzie jednego z nich był Władimir Putin.