- Nie, takiego obowiązku nie ma i to wynika z orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego. W zeszłym tygodniu TK potwierdził, iż prezydent nie ma bezwzględnego obowiązku odebrania ślubowania od osób wybranych na sędziów. Trudno tu mówić o zaskoczeniu. To raczej kontynuacja pewnej linii orzeczniczej niż nagły zwrot. Trybunał już wcześniej wskazywał, iż prezydent jako strażnik Konstytucji nie jest jedynie wykonawcą automatycznych procedur, ale podmiotem, który ma własną przestrzeń oceny i działania w ramach porządku konstytucyjnego. Warto przypomnieć choćby orzeczenia sprzed lat, w tym z 20 maja 2009 roku, kiedy Trybunał – pod przewodnictwem Bohdana Zdziennickiego – akcentował rolę prezydenta jako organu wyposażonego w samodzielność funkcjonalną. To nie była uwaga przypadkowa. Wprost wskazywano wtedy, iż prezydent Rzeczypospolitej działa na podstawie artykułu 126 Konstytucji jako jej strażnik, a więc nie jest sprowadzony do roli wykonawcy cudzych decyzji.
Samodzielność urzędu prezydenta
- Nie, takiego obowiązku nie ma i to wynika z orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego. W zeszłym tygodniu TK potwierdził, iż prezydent nie ma bezwzględnego obowiązku odebrania ślubowania od osób wybranych na sędziów. Trudno tu mówić o zaskoczeniu. To raczej kontynuacja pewnej linii orzeczniczej niż nagły zwrot. Trybunał już wcześniej wskazywał, iż prezydent jako strażnik Konstytucji nie jest jedynie wykonawcą automatycznych procedur, ale podmiotem, który ma własną przestrzeń oceny i działania w ramach porządku konstytucyjnego. Warto przypomnieć choćby orzeczenia sprzed lat, w tym z 20 maja 2009 roku, kiedy Trybunał – pod przewodnictwem Bohdana Zdziennickiego – akcentował rolę prezydenta jako organu wyposażonego w samodzielność funkcjonalną. To nie była uwaga przypadkowa. Wprost wskazywano wtedy, iż prezydent Rzeczypospolitej działa na podstawie artykułu 126 Konstytucji jako jej strażnik, a więc nie jest sprowadzony do roli wykonawcy cudzych decyzji.











