Matteo Salvini powiedział 4 września, iż rząd Giorgii Meloni ma dotrwać do końca kadencji, a wybory parlamentarne we Włoszech powinny odbyć się jesienią 2027 roku. Wicepremier odrzucił wariant wcześniejszego głosowania wiosną. Dla włoskiej prawicy oznacza to rok na dokończenie programu i uporządkowanie sporów we własnym obozie.
Salvini odrzuca przyspieszone wybory
Matteo Salvini przeciął spekulacje o głosowaniu już wiosną 2027 roku. Podczas wizyty w mediolańskiej wiosce olimpijskiej lider Ligi zapowiedział dotrwanie rządu do naturalnego końca kadencji. Wskazał jesień 2027 roku jako moment, w którym Włosi mają ocenić gabinet Giorgii Meloni i zdecydować o dalszym kierunku państwa.
Wariant wcześniejszego głosowania był łączony z dużą turą wyborów samorządowych. W 2027 roku mieszkańcy będą wybierać władze między innymi Rzymu, Mediolanu, Turynu i Bolonii. Jeden termin ograniczyłby koszty organizacyjne i mógłby zmobilizować elektoraty, ale oznaczałby też skrócenie czasu w realizację programu rządu. Salvini przekonuje, iż gabinet ma jeszcze zadania do wykonania, w tym inwestycje infrastrukturalne.
Rekord rządu Meloni i test odpowiedzialności
Deklaracja padła w chwili, gdy gabinet Giorgii Meloni stał się najdłużej urzędującym rządem w historii Republiki Włoskiej. Stabilność sama w sobie nie wystarczy, ale we Włoszech, gdzie kolejne gabinety często upadały przed końcem kadencji, ma znaczenie ustrojowe. Prawica dostała czas, którego jej poprzednikom nieraz brakowało. Teraz musi pokazać rezultaty.
Salvini nie ukrywa, iż sondaże nie są dla niego ostatecznym miernikiem. Liga mierzy się ze spadkiem poparcia i napięciami wewnętrznymi. Jej lider zaprzecza istnieniu zorganizowanej frondy, choć regionalni działacze domagają się bardziej kolegialnego zarządzania partią. Osobnym wyzwaniem jest Roberto Vannacci i jego środowisko, konkurujące o część prawego elektoratu.
Prawica potrzebuje programu, nie wojny domowej
Rok przed wyborami włoski obóz rządzący będzie rozliczany z bezpieczeństwa granic, kosztów życia i sprawności państwa. To lekcja również dla Polski. Prawica utrzymuje zaufanie wtedy, gdy łączy przywiązanie do narodu z kompetencją i nie pozwala, by ambicje liderów przesłoniły interes państwa.
Decyzja o nieskracaniu kadencji jest rozsądna. Mandat wyborców nie powinien być traktowany jak narzędzie do taktycznej gry sondażami. Meloni i jej koalicjanci mają czas do jesieni 2027 roku. jeżeli wykorzystają go na obronę suwerenności, ograniczenie presji migracyjnej i poprawę warunków życia, Włosi dostaną realny powód, by przedłużyć ich rządy. jeżeli ugrzęzną w sporach personalnych, rekord długości gabinetu pozostanie tylko cyfrą.
Źródło: Libero Quotidiano, ANSA.
Źródło: liberoquotidiano












