- Rząd będzie się bardzo cieszył z tego powodu, o ile my kolejny tydzień, kolejne dwa, kolejne trzy tygodnie będziemy zajmować się samymi sobą - tak Mateusz Morawiecki skomentował w "Gościu Wydarzeń" wtorkową decyzję Komitetu Politycznego PiS. Partia zdecydowała, iż sprawa polityków, którzy nie podpisali oświadczeń o nieprzynależności do stowarzyszeń, zostanie skierowana do sądu dyscyplinarnego.
"Rząd będzie się bardzo cieszył". Morawiecki reaguje na decyzję PiS

Morawiecki odniósł się do słów rzecznika PiS Rafała Bochenka, który w trakcie trwania audycji, ogłosił, iż "sprawa polityków, którzy nie podpisali oświadczeń o nieprzynależności do stowarzyszeń, została skierowana do sądu dyscyplinarnego ugrupowania".
- Rząd będzie się bardzo cieszył z tego powodu, o ile my kolejny tydzień, dwa lub trzy będziemy zajmować się samymi sobą - skomentował.
Morawiecki o decyzji PiS. "To może trwać choćby rok"
- To może trwać prawdopodobnie pół roku albo rok, ponieważ ja na przykład zostałem chyba w lutym, jeżeli dokładnie pamiętam, wezwany przed Komitet Etyki publicznie przez właśnie pana Bochenka, ale nigdy nie dostałem wezwania. Więc takie wezwanie może trwać na "świętego nigdy" - wyjaśnił były szef rządu PiS.
- Ja zwracam uwagę na to, iż nasi koledzy w kierownictwie Prawa i Sprawiedliwości za nic mają podstawowy wymóg działania opozycji. A ja ten wymóg biorę sobie do serca. Codziennie walczyć z oszustwami tego rządu - odpowiedział zapytany, czy w tej sytuacji sam zdecyduje się odejść z PiS.
- W tej grupie, z którą w stowarzyszeniu Rozwój Plus rozwijamy plany naszych działań, umówiliśmy się na dużo większy zakres demokracji, niż to było w Prawie i Sprawiedliwości - dodał.
Wyjaśnił, iż jeszcze we wtorek wieczorem będzie rozmawiał z parlamentarzystami zrzeszonymi w stowarzyszeniu Rozwój Plus na temat podjęci ewentualnej decyzji w sprawie ich politycznej przyszłości.
Sprawa polityków, którzy nie podpisali lojalki, trafi do rzecznika dyscyplinarnego
Około godziny 19:40 Rafał Bochenek przekazał na briefingu prasowym przed siedzibą PiS w Warszawie, iż wtorkowe posiedzenie Komitetu Politycznego PiS było kolejnym etapem w procedurze, w związku z tym, iż nie wszyscy złożyli oświadczenia lub też nie na adekwatnych formatkach.
- Komitet Polityczny podjął decyzję i zatwierdził listę osób, które takiej deklaracji nie złożyły. Na tej liście są czterdzieści cztery osoby i nie są to tylko osoby ze Stowarzyszenia Pana Mateusza Morawieckiego, są również inni nasi parlamentarzyści, którzy złożyli na złej formatce, na złym wzorze to oświadczenie - przekazał Rafał Bochenek.
Zapowiedział jednocześnie, iż kieruje tę sprawę do rzecznika dyscypliny partyjnej. - To jest wymóg, który wynika ze statutu Prawa i Sprawiedliwości, który będzie podejmował w tym zakresie już takie działania formalno-prawne i na tym adekwatnie rola Komitetu Politycznego w tym momencie się kończy - oświadczył.
Na pytanie o możliwe konsekwencje wobec tych polityków podkreślił, iż wynikają one ze statutu PiS. - To może być upomnienie, to może być nagana, to może być także wykluczenie z Prawa i Sprawiedliwości, to może być również skierowanie sprawy do dyscyplinarnego sądu koleżeńskiego, ale tak jak powiedziałem, ja nie chcę jakby wypowiadać się za rzecznika dyscypliny partyjnej, bo to on będzie w tej sprawie dopełniał tych wymagań formalno-prawnych - powiedział.













