Russians Attack Zelensky's Hometown. There Are Many Dead and Wounded

natemat.pl 6 hours ago
Rosyjskie siły zbrojne przeprowadziły w piątek atak na miasto Krzywy Róg, które leży w centralnej części Ukrainy. W wyniku ostrzału zginęło co najmniej 14 osób, a ponad 50 zostało rannych.


Rosyjscy żołnierze wystrzelili rakietę balistyczną w kierunku dzielnicy mieszkalnej w Krzywym Rogu. Według szefa rady obrony miasta co najmniej 14 osób zginęło (w tym sześcioro dzieci), a ponad 50 zostało rannych. Ukraińskie media publikują zdjęcia ciał na ulicach oraz m.in. spalonych samochodów.

Rosjanie zaatakowali rodzinne miasto Zełenskiego


Krzywy Róg to jedno z większych miast na Ukrainie, położone w centralnej części kraju, w obwodzie dniepropietrowskim. Jest to ważne centrum przemysłowe, szczególnie w dziedzinie górnictwa, metalurgii i przemysłu maszynowego. Miasto jest także kluczowym węzłem transportowym, łączącym różne regiony Ukrainy.



W czasie wojny z Rosją miasto stało się celem ataków ze strony rosyjskich sił zbrojnych. Ostrzały, do których dochodzi w ostatnich miesiącach, powodują zniszczenia oraz straty wśród ludności cywilnej, co pogłębia dramatyczną sytuację w regionie. Z tego miasta pochodzi prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Tymczasem nic nie wskazuje, iż władze w Rosji będą dążyć do jakiegoś zawieszenia broni. Rosyjski dyktator Władimir Putin zarządził właśnie pobór 160 tys. mężczyzn w wieku 18–30 lat – największy od 2011 roku. Ma to zwiększyć liczebność armii, która w ciągu trzech lat ma wzrosnąć o 180 tys. żołnierzy.

Wiosenny pobór na roczną służbę został ogłoszony kilka miesięcy po tym, jak Putin zapowiedział rozbudowę sił zbrojnych do niemal 2,39 miliona osób (w tym 1,5 miliona żołnierzy pełniących służbę czynną).

Plan ten przewiduje wzrost liczebności armii o 180 tys. żołnierzy w ciągu najbliższych trzech lat. Wiceadmirał Władimir Cymlanski zapewnił, iż nowo powołani nie zostaną wysłani na Ukrainę w ramach tzw. specjalnej operacji wojskowej prowadzonej przez Rosję. Tak Rosjanie mówią na wojnę w Ukrainie.

– Ja odbieram to dwojako. Z jednej strony jako naturalną, taką normalną informację. Ona wynika z dążenia do osiągnięcia stanu półtora miliona żołnierzy armii rosyjskiej – ocenił ten ruch w programie "Tłit" WP dyrektor Muzeum Wojska Polskiego gen. prof. Bogusław Pacek.

Read Entire Article