Russia cuts off WhatsApp and Telegram. Millions of users forced into messenger under full state control

imagazine.pl 2 hours ago

Rosja przyspiesza budowę własnego, zamkniętego internetu.

Władze zablokowały dostęp do WhatsAppa i Telegrama, jednocześnie wzmacniając nacisk na korzystanie z państwowego komunikatora Max – aplikacji zaprojektowanej tak, by umożliwiać służbom wgląd w każdą wiadomość.

To kolejny etap cyfrowej suwerenności w rosyjskim wydaniu, gdzie bezpieczeństwo państwa coraz wyraźniej wygrywa z prywatnością obywateli.

Koniec szyfrowanych rozmów

Jak informuje Financial Times, miliony użytkowników zostały nagle odcięte od WhatsAppa – komunikatora należącego do Meta, który jeszcze niedawno miał w Rosji co najmniej 100 milionów użytkowników. Decyzja nie była przypadkowa. Rosyjski regulator internetu, Roskomnadzor, usunął aplikację z krajowego rejestru usług online, co w praktyce oznacza blokadę na poziomie infrastruktury sieciowej.

Państwo ma tu technologiczną przewagę: cały ruch internetowy w kraju przechodzi przez kontrolowane przez rząd serwery. jeżeli coś znika z systemu – znika niemal natychmiast.

Meta jako „organizacja ekstremistyczna”

Równolegle utrzymano blokadę Facebooka i Instagrama, a sama Meta została w Rosji formalnie uznana za „organizację ekstremistyczną”. W takim statusie działalność firmy jest de facto nielegalna, co daje władzom szerokie narzędzia do ograniczania jej produktów.

Telegram przez długi czas funkcjonował w szarej strefie – formalnie tolerowany, choć utrudniany technicznie. Teraz również został skutecznie odcięty. To ruch o tyle zaskakujący, iż komunikator jest szeroko wykorzystywany także przez rosyjskich żołnierzy na froncie Ukrainy – do ostrzeżeń o atakach dronów czy utrzymywania kontaktu z bliskimi. Według doniesień decyzja wywołała niezadowolenie choćby wśród części prorządowych środowisk.

Max: komunikator, który widzi wszystko

W miejsce globalnych platform państwo promuje aplikację Max, czyli narodowy komunikator zaprojektowany z myślą o nadzorze. Kluczowa różnica względem zachodnich usług? Brak realnego szyfrowania chroniącego treść rozmów przed operatorem systemu. W praktyce oznacza to możliwość stałego monitorowania komunikacji przez aparat państwowy.

Dla władz to narzędzie kontroli. Dla użytkowników — koniec cyfrowej anonimowości.

Wielki firewall po rosyjsku

Blokada wpisuje się w szerszą strategię budowy tzw. Runetu, czyli internetu zdolnego do funkcjonowania w izolacji od reszty świata. W ostatnich latach Rosja testowała mechanizmy pozwalające na centralne zarządzanie ruchem sieciowym, filtrowanie treści i szybkie wyłączanie wybranych usług.

Technologicznie kraj coraz bardziej przypomina model znany z Chin – z lokalnymi odpowiednikami zachodnich platform i infrastrukturą przygotowaną na cyfrową autarkię.

Co to naprawdę oznacza?

Z perspektywy politycznej to dalsze domykanie przestrzeni informacyjnej państwa. Z perspektywy technologicznej – dowód, iż kontrola nad infrastrukturą jest dziś równie ważna jak kontrola nad terytorium.

A z perspektywy użytkownika? Wybór komunikatora przestaje być decyzją konsumencką, a zaczyna być decyzją systemową. Bo gdy państwo kontroluje sieć, „instaluj albo nie” przestaje być realną opcją.

Doniesienia o blokadach kont Apple w Rosji. Analiza mechanizmu sankcji i ryzyka „false positives”

Jeśli artykuł Rosja odcina WhatsApp i Telegram. Miliony użytkowników zmuszane do komunikatora pod pełną kontrolą państwa nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

Read Entire Article