RPO kwestionuje zakaz zdjęć przy granicy. Wojewoda analizuje przepisy

dzienniknarodowy.pl 5 hours ago
Zdjęcie: RPO kwestionuje zakaz zdjęć przy granicy. Wojewoda analizuje przepisy


Zastępca RPO Stanisław Trociuk zażądał uchylenia lubelskiego zakazu fotografowania terenów za linią granicy, obowiązującego od 2010 roku pod groźbą 500 zł grzywny. Lubelski Urząd Wojewódzki analizuje wniosek wraz ze Strażą Graniczną. Spór dotyczy podstawowej zasady: bezpieczeństwo Polski trzeba chronić skutecznie, ale ograniczenia wolności obywateli muszą mieć mocną podstawę ustawową.

Rzecznik wskazuje na Konstytucję

Zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich Stanisław Trociuk wystąpił do wojewody lubelskiego Krzysztofa Komorskiego o uchylenie przepisów porządkowych obowiązujących w pasie drogi granicznej i strefie nadgranicznej. Chodzi o rozporządzenie z 2010 roku, które zabrania fotografowania i filmowania terenów położonych poza linią granicy państwowej. Za naruszenie zakazu grozi grzywna do 500 zł.

RPO powołuje się na art. 54 ust. 1 i art. 31 ust. 3 Konstytucji. Pierwszy chroni wolność pozyskiwania informacji, a drugi stanowi, iż ograniczenia konstytucyjnych praw i wolności mogą być ustanawiane wyłącznie w ustawie. Zdaniem rzecznika wojewoda nie może rozszerzać zakazów aktem prawa miejscowego, skoro zasady zachowania w pasie drogi granicznej reguluje już ustawa z 12 października 1990 roku o ochronie granicy państwowej.

Trociuk skierował analogiczne wystąpienie do wojewody warmińsko-mazurskiego Radosława Króla. Spór nie dotyczy więc pojedynczej decyzji administracyjnej, ale granicy kompetencji państwa wobec obywatela.

Urząd pyta Straż Graniczną

Lubelski Urząd Wojewódzki nie uchylił przepisów. Rzecznik wojewody Marcin Bubicz przekazał PAP, iż argumenty RPO są analizowane pod kątem formalnoprawnym oraz bezpieczeństwa i ochrony granicy. Wojewoda zwrócił się też o stanowisko do komendanta Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej w Chełmie.

Straż Graniczna podkreśliła znaczenie obecnych regulacji dla wykonywania swoich ustawowych zadań. Ostrzegła również, iż uchylenie rozporządzenia mogłoby utrudnić egzekwowanie części obowiązków wynikających z umów międzynarodowych wiążących Polskę. To argument, którego nie wolno lekceważyć. Granica wschodnia pozostaje celem presji hybrydowej i rozpoznania prowadzonego przez państwa wrogie. Próby nielegalnego przekraczania granicy z Białorusią przez cały czas wymagają stanowczej reakcji służb.

Bezpieczeństwo potrzebuje dobrego prawa

Ochrona granicy nie może być słaba. Polska ma prawo utrudniać obserwację posterunków, patroli, instalacji technicznych i procedur działania służb. Nie każdy turysta z aparatem jest szpiegiem, ale lekkomyślne publikowanie materiałów z wrażliwych miejsc może pomagać ludziom działającym przeciw państwu.

Równie niebezpieczne jest jednak budowanie bezpieczeństwa na przepisie, który może przekraczać kompetencje wojewody. jeżeli zakaz jest rzeczywiście niezbędny, rząd i parlament powinny wpisać go do ustawy w sposób precyzyjny: określić teren, czas obowiązywania, wyjątki oraz zasady oznakowania. Obywatel musi wiedzieć, czego nie wolno mu fotografować i dlaczego.

Granica polsko-białoruska jest dziś jednym z najpoważniejszych odcinków bezpieczeństwa państwa. Właśnie dlatego prawo powinno być odporne na podważenie przed sądem. Doraźne rozporządzenie nie może zastępować odpowiedzialności ustawodawcy. Silne państwo nie wybiera między wolnością a bezpieczeństwem. Tworzy jasne reguły, które chronią jedno i drugie.

Źródła: Polskie Radio Lublin; Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich; Polska Agencja Prasowa.

Źródło: Polskie Radio Lublin

Read Entire Article