Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie zatrzymali 30-letniego imigranta z Bułgarii podejrzewanego o wieloletnie zmuszanie kobiet do prostytucji. W działaniach uczestniczyli również funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej, a postępowanie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.
Obrzydliwy Bułgar rozkochiwał, uzależniał i zmuszał kobiety do prostytucji. Według ustaleń śledczych mężczyzna miał przez kilka lat wyszukiwać młode kobiety znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej lub emocjonalnej. Schemat jego działania miał zaczynać się od budowania pozornie bliskiej, romantycznej relacji.
Podejrzany miał okazywać kobietom zainteresowanie, czułość, kupować im prezenty i zapewniać warunki kojarzące się z luksusowym życiem. Wszystko po to, aby zdobyć ich zaufanie i stworzyć silną zależność emocjonalną.
Z czasem sytuacja miała się jednak diametralnie zmieniać. Według śledczych mężczyzna nakłaniał kobiety do zażywania narkotyków, a następnie wykorzystywał powstałe uzależnienie oraz zależność od siebie do zmuszania ich do świadczenia usług seksualnych. Proceder miał odbywać się zarówno na terenie Polski, jak i poza jej granicami.
Ustalenia śledczych wskazują, iż mechanizm miał polegać na stopniowym przejmowaniu kontroli nad ofiarami. Początkowo kobiety miały być traktowane jak partnerki, którym zapewniano prezenty i pieniądze. Po zbudowaniu relacji i uzależnieniu ich od sprawcy miało następować wymuszanie zachowań, których wcześniej nie akceptowały.
W przypadku tego rodzaju przestępstw szczególne znaczenie ma wykorzystanie tzw. krytycznego położenia lub stosunku zależności. Polska definicja handlu ludźmi obejmuje m.in. werbowanie lub przemieszczanie osób z wykorzystaniem przemocy, groźby, podstępu, wprowadzenia w błąd, nadużycia zależności albo wykorzystania krytycznego położenia, o ile celem jest ich wykorzystanie, w tym w prostytucji.
W opisywanej sprawie podejrzany miał jednak posługiwać się również przemocą fizyczną i psychiczną. Kobiety miały być bite, poniżane, zastraszane oraz szantażowane.W jednym z przypadków, gdy jedna z pokrzywdzonych próbowała zerwać zależność od mężczyzny i uwolnić się od procederu, miała zostać dotkliwie pobita i zagrożona śmiercią. Obrażenia były na tyle poważne, iż kobieta trafiła do szpitala.
Wśród osób pokrzywdzonych ma znajdować się m.in. obywatelka Bułgarii, którą podejrzany miał namówić do przyjazdu do Polski. Kolejną pokrzywdzoną ma być młoda mieszkanka Podkarpacia.
Według ustaleń śledczych proceder mógł trwać od 2014 roku. Oznaczałoby to, iż podejrzany miał prowadzić działalność przez około dekadę, wykorzystując kolejne kobiety i przemieszczając je pomiędzy różnymi miejscami. Policja nie wyklucza, iż liczba pokrzywdzonych może być większa. Szczególnie istotne może być teraz ustalenie wszystkich kobiet, które w przeszłości pozostawały w kontakcie z podejrzanym, oraz odtworzenie miejsc, w których miały być wykorzystywane.
Opisany sposób działania nie jest zupełnie nowy dla polskich organów ścigania. W przeszłości policja ujawniała sprawy, w których sprawcy najpierw zdobywali zaufanie kobiet, przedstawiali się jako partnerzy i zapewniali im kosztowne prezenty, a następnie zmuszali je do prostytucji.
Jużwcześniej policja opisywała przypadki bułgarskich grup przestępczych, które zmuszały kobiety do prostytucji, czerpały z niej korzyści i jednocześnie zmuszały wykorzystywane osoby do zażywania narkotyków.
Także w 2021 roku małopolscy policjanci zatrzymali 33-letniego obywatela Bułgarii podejrzanego o zmuszanie 26-letniej Bułgarki do prostytucji. Według zgromadzonego wówczas materiału dowodowego mężczyzna przez około osiem lat miał używać wobec kobiety przemocy, gróźb i zastraszania, a proceder miał obejmować Szwajcarię, Niemcy i Polskę. Sąd zastosował wobec podejrzanego trzymiesięczny areszt.
W tego rodzaju sprawach problemem bardzo często jest fakt, iż ofiary przez długi czas nie zgłaszają przestępstwa. Sprawcy wykorzystują strach, wstyd, zależność finansową, uzależnienie od narkotyków, szantaż oraz groźby wobec ofiary lub jej bliskich. Materiały polskiej Policji dotyczące handlu ludźmi wskazują właśnie na wykorzystywanie przemocy, gróźb, przewagi oraz zależności jako typowe mechanizmy kontroli ofiar.
Dlatego zatrzymanie 30-letniego Bułgara może być dopiero początkiem większego postępowania. o ile śledczym uda się dotrzeć do kolejnych pokrzywdzonych, możliwe będzie odtworzenie skali procederu, który według obecnych ustaleń miał trwać od 2014 roku i obejmować zarówno Polskę, jak i inne państwa.
Co ważne, rodzima przestępczość tego typu została w poprzednich latach bardzo mocno ograniczona. w tej chwili trudnią się nią w Polsce głównie zagraniczne gangi przyjezdnych imigrantów.
Polecamy również: Ślązakowcy znów zaatakowali krzyż powstańczy












