Udostępniany w mediach społecznościowych wykres przedstawiający znaczny spadek aktywności rosyjskich botów po atakach na centra danych jest fałszywy - wynika z ustaleń niemieckich mediów. Analiza Niebezpiecznika wskazuje, iż uderzenia nie wpłynęły znacząco na ruch botów. Wcześniej obrazek stał się internetowym hitem, który miał rzekomo ilustrować skalę działalności rosyjskich farm trolli.
Rosyjskie trolle nagle zamilkły? Analitycy dali się nabrać, tajemniczy wykres to fałszywka

Ukraińcy zaatakowali trzy centra danych w Rosji, które należą do informatycznego giganta Yandex. Uderzenia nastąpiły 8, 9 oraz 11 października. Wiadomość ta gwałtownie rozeszła się po mediach społecznościowych, a równie gwałtownie pojawiła się grafika, która miała przedstawiać rzekomy spadek liczby postów publikowanych przez rosyjskie boty.
ZOBACZ: Trump kontruje zarzuty o fałszywe porozumienie ws. Ukrainy. "Wiesz, dlaczego się zgodzili?"
Grafika, która przedstawia spadający gwałtownie wykres, została udostępniona przez m.in. czeskiego europosła Tomasa Zdechovskiego, którego wpis zyskał ponad cztery miliony wyświetleń. Już wówczas niemieckie wskazywały, iż nie znaleziono dotychczas żadnych dowodów oraz statystyk, które potwierdzałyby jej prawdziwość.
If confirmed, this is telling: Russian data centres get hit, and online activity around AfD suddenly plummets. 📉 So much talk about German patriotism… then the connection from Russia goes down. 🤔🇷🇺 https://t.co/hEPJkIVtA3
— Tomáš Zdechovský (@TomasZdechovsky) October 11, 2026
Fałszywy wykres obiegł sieć. W AI wygenerował go "24-letni Frank"
Ostatecznie dziennikarze niemieckiego portalu Capital namierzyli oryginalny wpis, z którego pochodzi feralny wykres. Według informacji portalu udostępnił ją użytkownik serwisu Threads przedstawiający się jako "24-letni steward Frank". Grafika została już usunięta przez autora. Zachowane zrzuty ekranu wskazują, iż było przy niej oznaczenie treści wygenerowanych przez AI.
Ponadto, jak podaje portal Niebezpiecznik, niemiecki instytut badawczy Cemas, zajmujący się dezinformacją oraz dwa inne źródła oficjalnie zaprzeczyły, by obserwowano spadek liczby postów, który można było wytłumaczyć atakami na centra danych Yandex.
ZOBACZ: Superkomputery AI pod ostrzałem. Ukraińskie drony uderzyły w serwery Yandex
Niebezpiecznik wyjaśnia także, iż ukraińskie ataki faktycznie doprowadziły do wyłączenia wielu usług udostępnianych przez Yandex. Jednak wykresy dostawcy usług treści w internecie Cloudfare, opisywane jako "bot traffic" nie zliczają kont w mediach społecznościowych, a jedynie "ruch niegenerowany przez człowieka, zarówno od przydatnych botów, jak i botów spamerskich" - wyjaśniono.
Ponadto, według danych, na które powołuje się Niebezpiecznik, spadek ruchu botów dla całej Rosji jest ledwie zauważalny.











