W Rosji coraz głośniej mówi się o możliwym zamknięciu granic w związku z kolejną mobilizacją. W mediach społecznościowych krążą informacje o planowanym uszczelnieniu wyjazdów z kraju, choć Kreml na razie milczy. Obawy Rosjan nie biorą się znikąd, zwłaszcza iż armia Władimira Putina wydaje się coraz bardziej zdesperowana i na wojnę w Ukrainie wysyła już choćby studentów.