Rodrygo 1 września po raz pierwszy rozpoczął lekki bieg na murawie ośrodka Realu Madryt w Valdebebas, sześć miesięcy po zerwaniu więzadła krzyżowego przedniego i uszkodzeniu łąkotki w prawym kolanie. Brazylijczyk zrobił istotny krok w rehabilitacji, ale klub nie oczekuje jego powrotu do gry przed końcową częścią sezonu 2026/27.
Pierwszy bieg po sześciu miesiącach
Rodrygo ćwiczył na murawie pod opieką członków sztabu odpowiedzialnych za rehabilitację. Bieg był lekki i kontrolowany. Sam zawodnik zamieścił w mediach społecznościowych zdjęcia oraz nagranie z treningu, podkreślając euforia z powrotu na boisko.
To istotny etap, ale jeszcze nie zapowiedź szybkiego występu w meczu. Wcześniej skrzydłowy pracował głównie w siłowni. Teraz obciążenia będą zwiększane stopniowo, zgodnie z reakcją operowanego kolana.
Kontuzja w meczu z Getafe
Brazylijczyk doznał urazu 3 marca podczas ligowego spotkania z Getafe na stadionie Santiago Bernabéu. Uszkodził więzadło krzyżowe przednie oraz łąkotkę zewnętrzną prawego kolana. Operację przeprowadzono 10 marca.
Tak poważna kontuzja wymaga cierpliwości. Każda próba przyspieszenia powrotu zwiększa ryzyko nawrotu problemów, dlatego pierwszy trening biegowy nie oznacza jeszcze gotowości do zajęć z drużyną. Według informacji hiszpańskich mediów celem jest odzyskanie zawodnika na końcową część sezonu 2026/27.
Real Madryt musi radzić sobie bez Brazylijczyka
Nieobecność Rodrygo ogranicza trenerowi możliwości na skrzydłach i w ataku. Zespół rozpoczął sezon bez niego, a obraz aktualnej dyspozycji drużyny dały już spotkania z Espanyolem oraz Realem Sociedad. Powrót Brazylijczyka może być istotny dopiero wtedy, gdy kalendarz wejdzie w decydującą fazę.
Dla 25-letniego piłkarza zaczyna się teraz żmudniejsza część drogi. Bieg po murawie daje nadzieję, ale o powodzeniu rehabilitacji zdecydują kolejne miesiące spokojnej pracy. W wielkim klubie presja wyniku jest stała. Zdrowie zawodnika musi jednak pozostać ważniejsze od pośpiechu.
Źródło: Mundo Deportivo













