Revilo Oliver –" Kim są naturalni sojusznicy "

grazynarebeca5.blogspot.com 3 hours ago


Macron, Carney, Starmer, Obama, GW Bush, Zelinsky, Trudeau, dyrektor WHO Tedros Adhanom są wszyscy gejami. O co chodzi?

Mark Carney – Czy Kanada jest gotowa na kolejnego gejowskiego premiera?

DR REVILO Pendleton Oliver, Profesor klasyki na Uniwersytecie Illinois przez 32 lata i jeden z czołowych filologów swoich czasów, czytał jedenaście języków, w tym sanskryt, i przez ponad pół wieku pisał artykuły naukowe w czterech językach do publikacji naukowych w Stanach Zjednoczonych i Europie.

Jeden z pierwszych, którzy podnieśli alarm przed światowym komunistycznym spiskiem, Revilo Oliver dostrzegł, iż w swoim pragnieniu zniszczenia cywilizacji zachodniej kabaliści znajdują naturalnego sojusznika w gejach takich jak dyrektor WHO Tedros Adhanom, który przewodził oszustwu COVID.
Aktywiści gejowscy Marshall Kirk i Hunter Madsen przyznali, iż "zaskakująco duży odsetek gejów to patologiczni kłamcy i oszuści." (Nawet geje przyznają, iż są chorzy)
Jako "outsiderzy" zarówno kabaliści, jak i geje odczuwają naturalną niechęć do społeczeństwa obywatelskiego i pragną je zniszczyć. To nie przypadek, iż czołowi przedstawiciele Illuminati, tacy jak Winston Churchill, Adolf Hitler, Tony Blair, Justin Trudeau, George W. Bush i Barack Obama, byli/są homoseksualistami. Oliver ledwie dotyka powierzchni tematu, ale jestem pewien, iż jeżeli zagłębimy się głębiej, odkryjemy, iż homoseksualizm odgrywa istotną rolę w spisku Iluminatów. Nie mówimy, iż wszyscy geje są wywrotowymi, tylko iż podobnie jak Żydzi, nieproporcjonalnie duża liczba okultystycznych subwersywistów jest homoseksualna.
Jak podsumował to R.G. Waldeck w książce Human Events: "(homoseksualny) spisek rozprzestrzenił się na całym świecie; przeniknęła wszystkie klasy; działa w armiach i więzieniach; przeniknął do prasy, filmów i gabinetów; i niemal całkowicie dominuje w sztuce, literaturze, teatrze, muzyce i telewizji."
Dopóki byli skryti i dyskretni, amerykańska opinia publiczna nie miała pojęcia o ich liczbie i potędze. To się zmieniło.



Aktualizacja z 10 czerwca 2023
autor: Revilo Oliver
(Fragment autorstwa henrymakow.com)
Przez co najmniej dwadzieścia dwa wieki w świecie zachodnim homoseksualizm konsekwentnie był czynnikiem odrzucania wszelkiej moralności, a tym samym samej cywilizacji, co oczywiście jest niemożliwe bez ogólnego i instynktownie akceptowanego kodeksu moralnego.
Nie chodzi o osoby, które angażują się w prywatne praktyki, które uważamy za odrażające i które w chrześcijańskich kategoriach są przestępstwami wobec Stwórcy. Musimy rozważyć gatunek, który czerpie euforia z korupcji naszych dzieci na własnym poziomie i wydaje się napędzany pragnieniem zniszczenia nas.
Jak zwięźle ujmuje autor artykułu w Human Events [R.G. Waldek], członkowie Homoseksualnej Międzynarodówki "stanowią światowy spisek przeciwko społeczeństwu." A ten spisek jest w naszych czasach pobocznym lub sojusznikiem Międzynarodowego Spisku Komunistycznego, nie dlatego, iż homoseksualiści są poddawani szantażowi, jak ludzie charytatywni mają tendencję do przypuszczania, ale dlatego, iż ich instynkty prowadzą ich do tej samej szaleńczej nienawiści do cywilizacji zachodniej.
To — powtarzam — nie znaczy, iż wszyscy homoseksualiści są sadystami. Spośród wymienionych wyżej literatów Wilde nie miał skłonności przestępczej; Verlaine, to prawda, próbował zabić swojego kochanka Rimbauda (który brał udział w komunistycznym wybuchu w Paryżu w 1870 roku), ale prawdopodobnie miał ku temu powód; Gide ostatecznie "rozczarował" się komunistami i choćby krytykował swoich dawnych przyjaciół; a Proust był praktycznie pustelnikiem.
(Bush prostytut, Jeff Gannon)
Jest całkiem możliwe, a choćby prawdopodobne, iż istnieje więcej niż kilku tajnych homoseksualistów, którzy nie mają pragnienia ani impulsu, by zniszczyć ludzkość, i wszyscy powinniśmy to wyraźnie uznać.
Co więcej, byłoby błędem twierdzić, iż bardziej agresywni homoseksualiści to wszyscy komuniści. Na przykład myśli się o dwóch bogatych i błyskotliwych studentach Uniwersytetu Chicagowskiego, Loebie i Leopoldzie, którzy są pamiętani, ponieważ w Chicago w latach 20. porwali i zabili młodego chłopca ze swojej rasy i kręgu towarzyskiego tylko dla perwersyjnej zabawy z jego zabicia.
Myśli się też o ich współczesnym, Fritzowi Haarmanie, kolejnym wybitnym homoseksualiście, który zwrócił na siebie uwagę w Niemczech, gdy odkryto, iż przez wiele lat pozbywał się swoich chłopaków, gdy tylko się nimi znudził, rozrywając im gardła zębami, a następnie mieląc ich na kiełbasę, którą sprzedawał w delikatesach. Nie ma żadnych przesłanek, by Loeb, Leopold czy Haarmann byli powiązani z Komunistycznym Spiskiem, choć z pewnością mieli adekwatne instynkty do przywództwa w rewolucji międzynarodowej.
Wszyscy musimy zmierzyć się z bardzo nieprzyjemnym faktem, iż homoseksualizm zwykle kojarzony jest (jako przyczyna czy skutek – trudno powiedzieć który) z sadyzmem, a ten sadyzm, gdy nie znajduje ujścia w aktach brutalnej przemocy, inspiruje pasję do "równości" i "sprawiedliwości społecznej", która udaje "idealizm" i jest akceptowana jako taka przez nieświadome osoby, które nie widzą, iż jedynym celem są "idealiści" to podżeganie do przemocy i brutalności, które przyniosą im zastępczą radość, choćby jeżeli nie będą mieli okazji uczestniczyć w nich osobiście.
Samo słowo sadyzm, którym oznaczamy żądzę zadawania bólu i upokorzenia innym, pochodzi od nazwiska niesławnego zboczeńca, "Markiza" de Sade, autora prawdopodobnie najbardziej podłych książek w historii, który był dokładnie tym, czego powinniśmy się spodziewać: wielkim apostołem doktryny, iż wszyscy ludzie rodzą się równi ("La nature nous a fait naitre tous egaux"), był gorącym orędownikiem tego, co jego następcy nazywają "demokracją gospodarczą", oraz bliskim współpracownikiem i współpracownikiem Marata, Robespierre'a i innych krwiożerczych przywódców Rewolucji Francuskiej.

Kariera de Sade'a jest typowa: dwukrotnie został skazany na śmierć za okropne zbrodnie, którym dał swoje imię, ale wyroki, niestety, nie zostały wykonane; w 1790 roku był w więzieniu, kiedy został zwolniony przez innych idealistów, by uczestniczyć w "walce o prawa człowieka", a oprócz wypowiadania się o Egalite i Fraternite, osobiście bawił się świetnie przez trzynaście lat, aż do objęcia władzy przez Napoleona, który odesłał go z powrotem do więzienia...
Homoseksualizm to tylko jeden z kilku czynników upadku Zachodu, ale jest to ważny. Jak dobrze wiadomo — przynajmniej od czasu publikacji książki Anatolija Granowskiego Byłem agentem N.K.V.D. (Nowy Jork, Devin-Adair, 1962) — Komunistyczny Spisek utrzymuje w Rosji dwie szkoły treningowe dla sportowców seksualnych.
Absolwenci jednej uczelni to eksperci heteroseksualni i specjalizują się w przechwytywaniu i manipulowaniu rozwiązłymi kobietami, które poprzez majątek lub małżeństwo zajmują stanowiska polityczne lub wpływowe w Europie Zachodniej lub Stanach Zjednoczonych. Absolwenci drugiej szkoły, co może być ważniejsze, to zboczeńcy szkoleni do przyciągania zboczeńców. Tak wyszkoleni agenci są oczywiście częścią skomplikowanego mechanizmu, za pomocą którego bolszewicy teraz kontrolują i paraliżują cywilizowane narody.
(po lewej, Jimmy Saville i Tony Blair. Od chłopaka do premiera. Jak Illuminati wybierają naszych przywódców.)
Ale Spisek wykorzystuje w ten sposób stan, który sam pomógł stworzyć. Niewątpliwie prawdą jest, iż międzynarodowe szkodniki od wieków pracują, z tajemnicą i cierpliwością termitów, by zniszczyć cywilizację zachodnią, pożerając wszystkie jej belki i belki – przez rozpustę i bezczeszczenie każdej części naszej kultury – od sztuki i muzyki po naukę i filozofię; i przede wszystkim pracowali nad zniszczeniem moralności, fundamentu, na którym musi opierać się cała cywilizacja. To jest pewne. Jedynym pytaniem jest, ile z naszej obecnej sytuacji jest wynikiem pracy termitów i w ten sposób można je naprawić, czy wciąż mamy wolę i siłę, by działać na czas, a ile to wynik naturalnej zgnilizny, przez biologiczną degradację lub niechęć człowieka do długotrwałego dźwigania ciężaru wysokiej cywilizacji, a więc nieuniknione. I to jest pytanie, na które nie widzę sposobu, by odpowiedzieć z precyzją i pewnością. [15]
W obliczu przebiegłych, podstępnych i nieubłaganych wrogów wśród nas, nie odważymy się ignorować rosnącej powszechności homoseksualizmu w naszym społeczeństwie. Jak podsumował to R.G. Waldeck w książce Human Events: "(homoseksualny) spisek rozprzestrzenił się na całym świecie; przeniknęła wszystkie klasy; działa w armiach i więzieniach; przeniknął do prasy, filmów i gabinetów; i niemal całkowicie dominuje w sztuce, literaturze, teatrze, muzyce i telewizji."
Dopóki byli skryti i dyskretni, amerykańska opinia publiczna nie miała pojęcia o ich liczbie i potędze.

Oczywiście, odkąd Franklin Roosevelt poprowadził swoją wielką hordę zdrajców i degeneratów do naszej stolicy, każdy, kto wiedział cokolwiek o działaniach Waszyngtonu, wiedział, iż zboczeni zajmują ważne stanowiska, a po tym, jak pełniący obowiązki sekretarza stanu, Sumner Welles, odszedł, został pobity przez jednego ze swoich czarnych "mężów" w przypływie zazdrości, ludzie zaczęli podejrzewać, iż w waszyngtońskim humorze [16] jest coś więcej niż dowcip, który zakładał, iż "nasz" Departament Stanu jest zdominowany przez zboczeńców.
Jednak mimo to Amerykanie, z nawykowym optymizmem, zachęceni milczeniem gazet i czasopism, lubili wierzyć, iż zakażenie ogranicza się mniej więcej do tego jednego departamentu rządowego lub przynajmniej nie jest zbyt powszechne. I oczywiście od czasu ustanowienia przez Roosevelta koncepcji prezydenta jako urzędu służącego do narzucenia totalitarnej dyktatury amerykańskim biustom i zmuszania ich do niewoli dla "rządu światowego", wielkie i nielegalne uprawnienia tego urzędu były wykorzystywane do ochrony zboczeńców.
Na przykład w 1950 roku komisja śledcza pod przewodnictwem senatora Hoeya (zob. Dokument Senatu 241, osiemdziesiąty pierwszy Kongres) ustaliła, iż na ważnych stanowiskach we wszystkich agencjach i departamentach rządu federalnego (w tym nota bene, Departamentu Sprawiedliwości), jest co najmniej siedem tysięcy zboczeńców, ale zeznania zostały zablokowane przez Rozporządzenie Wykonawcze Białego Domu, w otwartym i rażącym naruszeniu Konstytucji, a Senat Stanów Zjednoczonych, niegdyś dostojny organ, ulegle poddał się tej uzurpacji.
----


Przetlumaczono przez translator Googler

zrodlo:henrymakow.com
Read Entire Article