Rekordowe zainteresowanie kursem „Sondy”

polska-zbrojna.pl 12 hours ago

Około 300 osób zgłosiło się na kursy podoficerskie do Szkoły Podoficerskiej „Sonda”. Największym zainteresowaniem cieszy się specjalność „lekka piechota”, gdzie o jedno miejsce walczy aż dziesięciu kandydatów. W Zegrzu trwa tygodniowa rekrutacja i przed chętnymi wymagające testy sprawnościowe, rozmowa kwalifikacyjna oraz badania lekarskie.

Kurs podoficerski prowadzony w Szkole Podoficerskiej „Sonda” w Zegrzu trwa sześć miesięcy. Osoby, które nie składały wcześniej przysięgi wojskowej, rozpoczynają naukę od 27-dniowego szkolenia podstawowego. Następnie wszyscy uczestnicy przechodzą trzymiesięczny bazowy kurs podoficerski. – Kolejnym etapem są szkolenia specjalistyczne w odpowiednich centrach szkolenia, a następnie praktyki dowódcze w jednostkach wojskowych. Całość kończy egzamin na podoficera – wyjaśnia st. chor. sztab. Piotr Pechta, komendant szkoły w Zegrzu.

Po kursie absolwenci mogą zostać zawodowymi żołnierzami i pełnić służbę w jednostkach na terenie całego kraju. Obecna edycja kursu przewiduje trzy specjalności: łączność, informatyka oraz lekka piechota. I właśnie ta ostatnia cieszy się olbrzymim zainteresowaniem – o jedno miejsce walczy aż 10 chętnych. W sumie na kursie przygotowano 68 miejsc, na które zgłosiło się 300 kandydatów. Komendant „Sondy” przyznaje, iż ta rekordowa liczba to efekt budowanej od siedmiu lat renomy placówki.

REKLAMA

W poniedziałek na rekrutację w Zegrzu stawiło się jednak ponad 200 osób z całej Polski. St. chor. sztab. Arkadiusz Mazurkiewicz-Kulka, który wielokrotnie zasiadał w komisji kwalifikacyjnej, wyjaśnia, iż różnica między liczbą zgłoszeń, a liczbą osób, które faktycznie stawiają się na kwalifikację, nie jest niczym wyjątkowym. – Część kandydatów składa dokumenty jednocześnie do kilku szkół wojskowych. Zdarza się również, iż w międzyczasie zmieniają plany zawodowe i rezygnują z udziału w rekrutacji – wskazuje podoficer.

Większość kandydatów to osoby cywilne, jednak wśród chętnych są także żołnierze wojsk obrony terytorialnej, którzy chcą związać swoją przyszłość z zawodową służbą wojskową. Jak wskazuje koordynator rekrutacji – st. chor. Andrzej Rynkowski, kurs daje cywilom szybką ścieżkę wstąpienia do wojska, od razu w stopniu podoficerskim.

Proces kwalifikacyjny jest wymagający oraz wieloetapowy i potrwa do końca tygodnia. Po weryfikacji dokumentów kandydaci przystępują do testu sprawności fizycznej. Jego niezdanie oznacza natychmiastowe zakończenie udziału w rekrutacji. Właśnie ten egzamin kandydaci wskazują jako największe wyzwanie. Najpierw, zanim rozpoczną się próby, wszyscy mają mierzone ciśnienie. Następnie muszą wykonać podciąganie na drążku, pompki, bieg wahadłowy lub w przypadku kobiet – po kopercie oraz bieg na 1000 m. Dopiero zaliczenie wszystkich konkurencji otwiera drogę do kolejnych etapów selekcji.

Dla Magdaleny Puławskiej z Pułtuska udział w rekrutacji jest realizacją marzeń. Jak przyznaje, zainteresowanie wojskiem zaszczepił w niej mąż. Wybrała specjalność „lekka piechota”, ponieważ – jak mówi – nie wyobraża sobie pracy za biurkiem. – Test sprawnościowy był wymagający, a wysiłkowi towarzyszył stres, jednak wszystkie konkurencje udało mi się zaliczyć – przyznaje.

Także Małgorzata z województwa łódzkiego zdecydowała się związać z wojskiem. Wcześniej służyła w WOT i doświadczenie to utwierdziło ją w przekonaniu, iż chce kontynuować tę drogę. Z kolei Karol Mazurowski z Warszawy wybrał specjalność „łączność”. – W młodości nie odbyłem służby wojskowej, ponieważ wychowywałem małe dzieci. Dziś chcę to nadrobić – opowiada. Wojskowe tradycje są obecne w jego rodzinie – służy brat, a jeden z synów również związał się z armią.

Karol Mazurowski do egzaminu sprawnościowego przygotowywał się przez ponad miesiąc, intensywnie biegając i pływając. Natomiast Kewin Kupiec z Kazimierzy Wielkiej ma już za sobą przysięgę wojskową i szkolenie podstawowe w Kielcach. Z wojskiem wiąże swoją przyszłość. Jak podkreśla, do kwalifikacji podchodzi ze spokojem, bo stres bardziej mu przeszkadza niż pomaga.

Po testach sprawnościowych kandydaci odbywają rozmowy kwalifikacyjne i badania lekarskie. Komisja podczas rozmów ocenia przede wszystkim motywację do służby, doświadczenie, dotychczasowe osiągnięcia oraz umiejętność autoprezentacji. Rzecznik szkoły kpr. Anna Jackowska-Michalak, która także zasiada w komisji rekrutacyjnej podkreśla, iż liczy się dobre świadectwo i dodatkowe kursy.

Na przykład w przypadku lekkiej piechoty mile widziane są kursy wysokogórskie, przetrwania, ale też medyczne. – Natomiast przy specjalności „łączność” takim atutem może być uczestnictwo w klubie krótkofalowców albo ukończenie szkoły średniej o profilu telekomunikacja, elektronika – wymienia rzeczniczka i dodaje, iż na dodatkowe punkty mogą liczyć także absolwenci klas mundurowych. Wyniki rekrutacji na kurs zostaną ogłoszone w piątek.

Anita Blinkiewicz
Read Entire Article