RAND to przewidział – i teraz to się dzieje: Czy Rosja wpada w pułapkę przeciążenia, o której Waszyngton mówi od lat?

dakowski.pl 12 hours ago

    RAND to przewidział – i teraz to się dzieje: Czy Rosja wpada w pułapkę, o której Waszyngton mówi od lat?

    Kiedy w 2019 roku RAND Corporation opublikowała raport „Extending Russia – Competing from Advantageous Ground” , dokument ten nie wzbudził większego zainteresowania poza kręgami geopolitycznymi.

    Dziś dokument ten brzmi jak strategiczny plan eskalacji konfliktu między Rosją a Zachodem.

    Ponieważ wiele środków, które RAND wówczas omawiał teoretycznie, wydaje się w tej chwili stać się rzeczywistością:

    • masowe dostawy broni na Ukrainę,
    • Sankcje gospodarcze wobec Rosji,
    • Wojna energetyczna
    • Ataki na infrastrukturę rosyjską,
    • przezbrojenie NATO,
    • Wojna informacyjna
    • izolacja polityczna Moskwy,
    • i spirala eskalacji, która zbliża nas do bezpośredniej konfrontacji między NATO a Rosją.

    Kluczowe pytanie zatem brzmi:
    czy Rosja jest popychana właśnie w tę stronę nadmiernej ekspansji, którą państwowy amerykański think tank RAND analizował na lata przed wojną na Ukrainie?

    „Nadmierne rozciąganie, przeciążanie Rosji”

    Badanie przedstawia swój cel w niezwykle otwarty sposób.

    RAND wyraźnie stwierdza, iż ​​chce, aby Rosja napinała się:

    • ekonomicznie,
    • wojskowo,
    • geopolitycznie
    • i wywierać na nich presję polityczną.

    Cel:
    zmuszenie Rosji do inwestowania środków w kosztowne konflikty i odpowiedzi, aż do momentu osłabienia kraju pod względem gospodarczym i strategicznym.

    RAND dosłownie mówi o wciągnięciu Rosji na obszary, „w których Stany Zjednoczone mają przewagę konkurencyjną”.

    Innymi słowy:
    nie chodzi o bezpośrednią wojnę z Rosją,
    lecz o długoterminową strategię kontrolowanego przeciążenia.

    Ukraina jako punkt nacisku

    Rozdział poświęcony Ukrainie jest dziś szczególnie uderzający.

    RAND omawia to wyraźnie:

    „Dostarczyć Ukrainie śmiercionośną pomoc”– czyli dostarczyć broń śmiercionośną.

    Autorzy otwarcie stwierdzają, iż Ukraina może „wykrwawić Rosję”. Jednocześnie ostrzegają, iż Moskwa może odpowiedzieć na wzrost presji eskalacją.

    Dokładnie ten sam schemat zdaje się teraz wyłaniać:

    • Coraz intensywniejsze ataki ukraińskich dronów na terytorium Rosji,
    • Ataki na cele energetyczne i infrastrukturalne,
    • nasilenie ataków na obiekty strategiczne,
    • i rosyjska odpowiedź w postaci coraz brutalniejszych ataków militarnych.

    Eskalacja staje się teraz niemal mechaniczna:
    Kijów atakuje — Moskwa reaguje — Zachód dostarcza nową broń — Rosja kontynuuje eskalację.

    Wojna energetyczna przeciwko Rosji

    Rozwój gospodarczy również odzwierciedla ustalenia analizy RAND.

    W badaniu wskazano następujące najważniejsze dźwignie:

    • niskie ceny energii,
    • Sankcje,
    • Ograniczenie eksportu rosyjskiego gazu,
    • i odłączenie się Europy od rosyjskiej energii.

    Z perspektywy czasu bardzo przypomina to:

    • Zniszczenie Nord Streamu,
    • Konwersja LNG w Europie,
    • Sankcje wobec rosyjskich banków,
    • Wykluczenie z zachodniego systemu finansowego
    • Limit cenowy na ropę rosyjską,
    • oraz próba drastycznego osłabienia dochodów państwa rosyjskiego.

    RAND napisał w 2019 r.:
    Największą słabością Rosji jest jej gospodarka zależna od surowców.

    Wojna informacyjna i destabilizacja

    Rozdział 5 pozostało bardziej wybuchowy.

    RAND omawia to tutaj:

    • Operacje wpływu,
    • Kampanie informacyjne,
    • Osłabienie legitymacji rosyjskiego kierownictwa,
    • Promowanie narracji opozycji
    • i presji psychologicznej na ludność rosyjską.

    Jednocześnie sami autorzy ostrzegają, iż może to doprowadzić do nowej konfrontacji ideologicznej między Rosją a Zachodem.

    Dziś jesteśmy świadkami dokładnie takiego rozwoju sytuacji:

    • całkowita polaryzacja mediów,
    • wzajemne oskarżenia o propagandę,
    • Cenzura,
    • Wojna informacyjna
    • i nowy blok pomiędzy Wschodem i Zachodem.

    Sam RAND ostrzegał przed eskalacją.

    Być może najważniejsza kwestia:
    RAND sam zdawał sobie sprawę, jak niebezpieczna może się okazać ta strategia.

    Autorzy wielokrotnie powtarzają, iż wiele działań wywołałoby reakcję ze strony Rosji.

    Innymi słowy,
    eskalacja nie była niezamierzonym skutkiem ubocznym —
    była brana pod uwagę jako realne ryzyko.

    Dziś widzimy:

    • Ataki głęboko w sercu Rosji,
    • pociski hipersoniczne,
    • Wojna dronów,
    • Dyskusje o udziale w NATO,
    • Ataki w pobliżu Białorusi,
    • zagrożenia nuklearne,
    • i stopniowa normalizacja bezpośredniej konfrontacji.

    Najbardziej niebezpieczna część strategii

    Prawdziwe niebezpieczeństwo tkwi w tym, iż obie strony weszły w logikę permanentnej eskalacji.

    Im większa presja wywierana jest na Rosję,
    tym ostrzejsza jest reakcja Moskwy.

    Im ostrzejsza będzie reakcja Moskwy,
    tym więcej broni dostarczy Zachód.

    Im więcej broni zostanie dostarczone,
    tym głębiej wojna wniknie na terytorium Rosji.

    Mechanizm ten jest uderzająco podobny do scenariusza opisanego przez RAND w 2019 r.:
    wciągnięcie Rosji w długotrwałą wojnę na wyniszczenie, która staje się coraz bardziej kosztowna pod względem gospodarczym, militarnym i politycznym.

    Co badanie praktycznie „przewidziało”

    Analiza RAND wskazała już:

    • masowe sankcje,
    • Wojna energetyczna
    • przezbrojenie wojskowe Europy,
    • zwiększone wsparcie dla Ukrainy,
    • Wojna informacyjna
    • Presja NATO
    • i rosnące napięcia na granicach Rosji

    Może to skłonić Moskwę do coraz bardziej agresywnej reakcji.

    Dziś ta dynamika zdaje się stawać rzeczywistością.

    A co dzieje się dalej?

    Być może najciemniejsza część badania nie kryje się w samych zaleceniach, ale między wierszami.

    Ponieważ RAND jasno stawia sprawę:
    taka strategia może zadziałać,
    ale niesie ze sobą ogromne ryzyko eskalacji.

    I właśnie tego teraz doświadczamy:

    • wojna bez widocznego wyjścia,
    • coraz bardziej bezpośrednie zaangażowanie NATO,
    • Wyczerpanie gospodarcze Europy,
    • wzrastające tworzenie bloków globalnych,
    • i realne niebezpieczeństwo, iż wojna zastępcza może przerodzić się w bezpośredni konflikt wielkich mocarstw.

    Prawdziwe pytanie nie brzmi już zatem, czy Rosję należy „nadmiernie rozciągać”.

    Raczej:
    Czy sam świat nie jest wciągany w eskalację, której konsekwencji ostatecznie nikt nie będzie w stanie kontrolować.

    Źródło: Rozszerzenie Rosji

    Read Entire Article