Rakiety do polskich Patriotów trafiły na Ukrainę? "Mało tego, rząd prawdopodobnie odstąpił kolejkę"

polsatnews.pl 2 hours ago

- Niestety, to jest bardzo prawdopodobne, iż rząd wiosną przekazywał Ukrainie rakiety do systemów Patriot. I mało tego, według moich informacji pozostało tak, iż odstąpił choćby kolejkę w amerykańskich fabrykach - powiedział szef BPM w Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz. W ten sposób odniósł się do doniesień medialnych o przekazaniu Ukrainie przez Polskę deficytowych rakiet PAC-3MSE.

Wikimedia Commons, Polsat News
Marcin Przydacz o przekazaniu Ukrainie rakiet Patriot

- Amerykanie produkują te rakiety. Wiadomo, iż jest długa kolejka. Trzeba czekać bardzo długo na to, aby takie systemy zostały wyprodukowane. My byliśmy wyżej w kolejce. Ukraińcy byli za nami. I rząd odstąpił Ukrainie swoje miejsce. Także Polacy będą dłużej czekać - mówił Marcin Przydacz w niedzielnym "Śniadaniu Rymanowskiego".

Z kolei od wiceszefa MON Cezarego Tomczyka Polsat News otrzymał informację, iż "lista przekazywanych donacji jest niejawna". Tymczasem szef BPM mówił również o tym, kiedy, zgodnie z jego wiedzą, pociski zostały przekazane. - Ja nie wiem dokładnie, kiedy została ta decyzja podjęta. Na pewno nie w zeszłym roku, tylko w tym. Tylko nie wiem, czy to było wczesną wiosną, czy późną wiosną - oświadczył.

Polskie pociski do Patriotów wysłane Ukrainie? Przydacz: Zostało to zweryfikowane

Zapytany przez prowadzącego, czy jest tego pewien, Przydacz odpowiedział, iż według jego informacji "zostało to zweryfikowane".

Jak mówił Przydacz, "co do zasady uważa, iż Ukrainie, oczywiście walczącej z Rosją, polityczne wsparcie należało się i należy się". Jednak w jego opinii "z drugiej strony musi to być podejście transakcyjne, w tym sensie, iż jeżeli my coś oferujemy, oferujemy odstąpienie w kolejce, albo oferujemy jakieś ważne systemy (...) to pytanie, co w zamian?".

Dyskusja w sprawie rakiet rozgorzała w sobotę, gdy Krzysztof Bosak przekazał te doniesienia za pośrednictwem platformy X.

"Wychodzi, iż w marcu, w tajemnicy przed Sejmem, rząd oddał Ukrainie drogie i trudne do kupienia pociski przechwytujące do systemów Patriot" - stwierdził współlider Konfederacji, cytując wpis jednego z użytkowników portalu X, który pisze o konflikcie w Ukrainie. Jak podkreślił Bosak, "to jedyne pociski, którymi dysponowała/dysponuje Polska, zdolne zwalczać rosyjskie rakiety Iskander, zagrażające Polsce i rozmieszczone w obwodzie królewieckim".

Wychodzi, iż w marcu, w tajemnicy przed Sejmem, rząd oddał Ukrainie drogie i trudne do kupienia pociski przechwytujące do systemów Patriot.

Były one zakupione przez Polskę od USA w celu budowy wielowarstwowego systemu obrony przeciwlotniczej, o którym od lat słyszycie w… https://t.co/0c0QgKNJwI

— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) July 4, 2026

Głos w sprawie wpisu Bosaka zabrał w "Śniadaniu Rymanowskiego " poseł Koalicji Obywatelskiej Grzegorz Napieralski. - Bardzo ostrożnie podchodziłbym do wypowiedzi pana marszałka Bosaka, bo on ostatnio miał kilka wpisów, które mijają się absolutnie z prawdą i został skrytykowany. Wielokrotnie musiał się wycofać ze swoich słów - podkreślił.

Artykuł jest aktualizowany.

WIDEO: Błaszczak tłumaczy się z decyzji o oddaniu odznaczenia. "Problem nie leży w Ukraińcach"
Read Entire Article