O północy z 3 na 4 lipca rosyjskie media doniosły o wizycie Putina w „punkcie dowodzenia”. Ogłosił tam zdobycie Konstantyniwki i pogroził Zachodowi niesprecyzowana karą za pomaganie Ukrainie. Obiecał dalszy krwawy ostrzał ukraińskich miast. Był w mundurze. W tym czasie ukraińskie drony leciały na Moskwę i Petersburg.