Sztuczna inteligencja już wpływa na pole walki. Nie zastępuje żołnierzy, nie eliminuje tradycyjnych systemów uzbrojenia, ale zmienia sposób ich użycia, a według przewidywań stanie się podstawowym narzędziem w operacjach obliczonych na dezinformację podczas konfliktów hybrydowych – prognozuje Instytut Badawczy IDEAS.
Zdjęcie ilustracyjne wygenerowane dzięki AI.
Raport o znaczeniu sztucznej inteligencji na polu walki jego autorzy przedstawili posłom z podkomisji ds. polskiego przemysłu obronnego i modernizacji technicznej sił zbrojnych. Raport zawiera analizę obecnego znaczenia AI (Artificial Intelligence – AI) oraz prognozy dotyczące jej rozwoju i wykorzystania.
Tysiące sensorów
– Wojna w Ukrainie pokazuje, iż o przewadze decyduje nie samo posiadanie, ale szybkie wdrażanie technologii – powiedział prof. Tomasz Trzciński, dyrektor Centrum Badań i Rozwoju IDEAS, który wziął udział w posiedzeniu podkomisji. Dodał, iż choć nowa technika nie zastępuje czołgów ani żołnierzy, pozwala uzyskać przewagę dzięki umiejętności ciągłej adaptacji. AI pozwala wykorzystywać informacje z tysięcy sensorów, w tym dane wizualne, głosowe i radiowe, których człowiek nie byłby w stanie przetworzyć. Modele uczenia się sztucznej inteligencji przetwarzają te dane natychmiast i wyciągają wnioski. AI jest szybsza niż stu analityków – wskazują badacze.
Nowa technika umożliwia powierzanie systemom funkcji wykonywanych dotychczas przez człowieka. Sztuczna inteligencja jest stosowana do rozpoznawania obiektów, nawigacji, omijania przeszkód. AI ułatwia zarządzanie działaniami o wysokiej złożoności – gdy w powietrzu są dziesiątki dronów, trzeba im przydzielać zadania i synchronizować ich wykonanie, zarazem unikając kolizji. W ten sposób AI pozwala zwiększyć skalę działania bez konieczności zwiększania liczby operatorów przez wojsko. Może także wspierać podejmowanie decyzji – od plutonu po sztab generalny, porównując różne warianty i analizując możliwe reakcje przeciwnika.
Na przykładzie rosyjskiej napaści na Ukrainę eksperci pokazali, jak bezzałogowe platformy zmieniły sposób prowadzenia walki. Na początku inwazji podstawą rosyjskich natarć było użycie sił pancernych. Po dwóch latach agresorzy zaniechali tej metody wobec masowego wykorzystania dronów przez stronę ukraińską, która wybrała ten sposób walki m.in. z powodu braków amunicji artyleryjskiej. Jednak – jak zaznaczył Tomasz Michalak, kierujący w IDEAS zespołem AI – nie można powiedzieć, iż siły pancerne to przeżytek. Zwrócił uwagę, iż „Rosjanie dużo zainwestowali, żeby stworzyć działający i faktycznie niszczący atakujące drony system Arena-M, odpowiednik izraelskiego Trophy”. Skoro do odparcia ataku na pojedynczy czołg potrzeba 12 antydronowych efektorów, oznacza to, iż pojazdy pancerne przez cały czas są dla dronów osiągalnym celem, zwłaszcza przy obecnym nasyceniu pola walki bezzałogowcami. Ale jeżeli czołg obroni się przed 36 dronami – realizowane są prace nad wariantem systemu z taką liczbą przeciwdronów – jest duża szansa, iż wykona postawione zadanie – ocenia zespół.
Ukraina to także przykład przyspieszenia — dzięki AI – prac badawczo-rozwojowych. Sztuczna inteligencja wspiera tam np. klaster technologii obronnych Brave1, skupiający 2,5 tys. firm. AI wspomaga planowanie zakupów i modernizacji armii. Wykorzystuje się ją w operacjach informacyjnych, generując fałszywe wiadomości rozsiewane u przeciwnika. Z tego typu działaniami i mnożeniem fałszywego przekazu w internecie mamy też do czynienia w Polsce.
Coraz więcej autonomii
Według IDEAS w przyszłości czeka nas upowszechnianie platform bezzałogowych zdolnych wykonywać coraz więcej zadań przy ograniczonym udziale operatora. Na razie – jak zaznaczył Tomasz Michalak – choć wielu producentów dronów chwali się posiadaniem „inteligentnych” bezzałogowców lub ze znaczną autonomią działania, należy zachować ostrożność wobec tych deklaracji, bo często chodzi o dwie, trzy zautonomizowane czynności – np. rozpoznawanie celu. Operator jest przez cały czas potrzebny, by sterować dronem i przeprowadzić atak.
Barierą w upowszechnieniu autonomii dronów na razie są koszty. – Technologicznie jesteśmy w stanie stworzyć systemy robotyczne, które mogą samodzielnie wykrywać żołnierzy przeciwnika i podejmować walkę. Nie są to dotychczas rozwiązania powszechne, ponieważ wyposażenie dronów w wiele funkcji autonomicznych wiąże się z dużym zapotrzebowaniem na moce obliczeniowe. W wielu sytuacjach taniej użyć drona „na światłowodzie”, sterowanego przez człowieka – wyjaśnił Michalak. – To nie kwestia technologii, ale kosztów, ale przewidujemy, iż będzie się to zmieniało. Już teraz są znajdowane wraki rosyjskich dronów, które nie mają żadnych urządzeń służących łączności z bazą. Jest przypuszczenie, iż wykonują zadania w pełni autonomicznie, ale nie jest to powszechne – dodał.
W bliskiej przyszłości – przewiduje IDEAS – AI będzie coraz powszechniej włączana do systemów zarządzania polem walki i innych systemów dowodzenia wspierających podejmowanie decyzji na szczeblach taktycznym, operacyjnym i strategicznym. Poza analizą i porządkowaniem informacji sztuczna inteligencja będzie porównywać różne warianty działania – np. ataku z wykorzystaniem osłony, jaką zapewnia dany teren – i sugerować te, które uzna za optymalne.
IDEAS spodziewa się szybkiego rozwoju cyfrowych bliźniaków – modeli zasilanych w czasie rzeczywistym danymi, zwłaszcza ze skanowania laserowego – które pozwalają szczegółowo wizualizować teren, z uwzględnieniem nośności gruntu i położenia pojedynczych drzew. Taki cyfrowy bliźniak umożliwia wytyczenie np. dróg zaopatrzenia lub ewakuacji rannych przez bezzałogowe pojazdy o różnej masie i gabarytach. Dokładność odwzorowania przestrzeni i wrażliwej infrastruktury stawia zarazem wyzwania dotyczące bezpieczeństwa i rygorystycznej ochrony cybernetycznej – zaznaczają specjaliści.
AI coraz częściej będzie pomagać żołnierzom w obsłudze sprzętu, podając np. informacje o stanie wyposażenia, wyszukując meldunki i uruchamiając wybrane funkcje w drodze komunikacji głosowej między załogą a systemem, bez konieczności używania przełączników i wprowadzania danych.
W perspektywie 10–20 lat badacze spodziewają się istotnego wzrostu skali przetwarzania informacji i koordynowania działań różnych platform przez AI, a także jej roli w procesach decyzyjnych. Sam rozwój technologii i postęp algorytmiczny nie wystarczą. „Strategiczną przewagę zyska państwo, które potrafi połączyć technologię z organizacją sił zbrojnych, zapleczem przemysłowym i ciągłym uczeniem się na podstawie doświadczeń” – prognozują autorzy raportu. Za konieczne uznają wypracowanie trwałej umiejętności wdrażania rozwiązań AI – nie zakup gotowych systemów – i dążenie do suwerenności technologicznej.
Instytut Badawczy IDEAS (wcześniej IDEAC NCBR) to państwowa jednostka badawczo-naukowa podlegająca Ministerstwu Obrony Narodowej i Ministerstwu Cyfryzacji. Jej celami są rozwój i praktyczne zastosowanie zaawansowanych technologii – w szczególności sztucznej inteligencji – w bezpieczeństwie, obronności, gospodarce i administracji publicznej.