Przemoc, o której nikt nie wie: co polska młodzież przeżywa w sieci, zanim skończy 18 lat

liberte.pl 2 days ago

Ponad połowa młodych osób w Polsce doświadczyła w dzieciństwie nadużyć w internecie, a mimo to aż 73% z nich nigdy nie zwróciło się po pomoc. Nowy raport Fundacji Republikon i Fundacji Projekt: Polska, przygotowany w ramach projektu Seeing the Unseen finansowanego przez Safe Online, pokazuje, jak głęboko problem cyfrowej przemocy tkwi w polskim systemie ochrony dzieci i jak słabo ten system dziś działa.

Latem 2025 roku przeprowadzone zostały wywiady CAPI z 800 osobami w wieku 18-25 lat. Pytania dotyczyły doświadczeń z dzieciństwa, pytano m.in. czas spędzany przed ekranem, styl wychowawczy rodziców, kontakt z nadużyciami online oraz gotowość do szukania wsparcia. To część większego projektu obejmującego również Czechy, Słowację i Węgry, którego celem jest wypełnienie luki w wiedzy o przemocy seksualnej wobec dzieci w internecie, zjawisku, które według danych Europolu nieproporcjonalnie często dotyka właśnie dzieci z regionu Grupy Wyszehradzkiej.

Osoby uczestniczące w badaniu poproszono o ocenę własnej ekspozycji na nadużycia przed 18. rokiem życia w skali od 1 do 7, aż 51% badanych wskazało poziom 3 lub wyższy. Dla 21% nadużycia były częste lub stałe. Tylko 18% zadeklarowało całkowity brak takich doświadczeń.

Skala problemu narasta wraz z wiekiem, ale zaczyna się zaskakująco wcześnie. Już w przedszkolu 32% badanych doświadczyło wykluczenia, 21% – zawstydzania, a 20% – trollingu. Co niepokojące, choćby na tym etapie 5% dzieci zetknęło się z przemocą seksualną, a 4% – z nękaniem. Najbardziej newralgicznym momentem życia okazuje się jednak wiek 11-14 lat:. Tylko 23% badanych osób badanych czuło się wtedy zupełnie bezpiecznie, w porównaniu z 37% w młodszych klasach szkoły podstawowej. To właśnie w tym okresie gwałtownie rośnie skala przemocy.

Co istotne, wiele z badanych osób, mimo doświadczania konkretnych, wymienionych w ankiecie form nadużyć nie umieszczało siebie na skrajnych punktach skali, ale w jej środku. Osoby przygotowuje raport interpretują to jako sygnał, iż spora część nadużyć pozostaje nienazwana lub nierozpoznana przez same osoby, które ich doświadczyły.

Rola rodziców i szkoły: nadzór działa, ale zaufania brakuje

Badanie potwierdza coś, co intuicyjnie podejrzewano: styl wychowawczy ma znaczenie. Wśród osób, których rodzice nie mieli pojęcia o ich aktywności online, odsetek doświadczających nadużyć był ponadprzeciętnie wysoki. Najczęstszym modelem wychowania okazał się „umiarkowany nadzór” (39% badanych), czyli taki z pewnymi zasadami, ale bez pełnej kontroli treści. Tylko 5% badanych dorastało z całkowitym zakazem korzystania z internetu, ale paradoksalnie surowy zakaz wcale nie okazał się skuteczniejszy niż zaangażowane, ale niekontrolujące podejście.

Gorzej wygląda sytuacja z zaufaniem do instytucji. Aż 47% badanych deklaruje, iż nie ufa szkole, co szczególnie niepokoi, biorąc pod uwagę, jaką rolę systemy edukacji powinny odgrywać w ochronie dzieci. Zdecydowanie najbardziej zaufanym źródłem wsparcia pozostają osoby znajome, do których 57% na pewno by się do nich zwróciło po pomoc, a zaraz za nimi rodzice i osoby świadczące pomoc psychologiczną.

Symptomatyczny jest też stan edukacji cyfrowej, bowiem jedynie 25% badanych przeszło pełny szkolny kurs umiejętności cyfrowych, a aż 24% nie otrzymało żadnej edukacji w tym zakresie. Najczęstszą formą przygotowania było „kilka lekcji w szkole” (36%) – co, zdaniem autorów raportu, świadczy o rozdrobnionym i niespójnym systemie edukacji medialnej w Polsce.

Milczenie jako reguła, nie wyjątek

Najbardziej alarmującym wynikiem raportu jest to, jak rzadko młodzi ludzie szukają pomocy. Wśród tych, które doświadczyły nadużyć, aż 73% nigdy nie zwróciło się o wsparcie. Powody są głównie emocjonalne, nie praktyczne. 20% wskazało wstyd, 18% obawę przed kłopotami, 13% uznało sytuację za niewystarczająco poważną, a 12% bało się osoby stosującej przemoc.

Co gorsza, osoby, które zdecydowały się szukać pomocy, rzadko czuły się w pełni wysłuchane. Tylko 12% oceniło otrzymane wsparcie jako całkowicie wystarczające, podczas gdy aż 41% oceniło je nisko, bo na poziomie 1-3 w siedmiopunktowej skali. Najbardziej pomocnymi źródłami wsparcia okazywały się osoby świadczące pomoc psychologiczną i terapeutyczną (21% wskazań wśród badanych, szukających wsparcia) oraz rodzice (20%), ale skala korzystania z profesjonalnej pomocy pozostaje marginalna wobec skali problemu.

Osoby zapytane o to, czego najbardziej oczekują w procesie wsparcia, nie wskazywały na karę czy proces sądowy. Najważniejsze okazała się potrzeba bezpieczeństwa (57%), poważne traktowanie (50%) oraz to, żeby problem po prostu ustał (49%). Dopiero na czwartym miejscu znalazło się oczekiwanie konsekwencji wobec osoby stosującej przemoc (46%).

Szara strefa akceptacji

Raport pokazuje też coś subtelniejszego niż same statystyki nadużyć- rozmytą granicę tego, co młodzi ludzie uznają za akceptowalne. Zdecydowana większość badanych (ponad 70%) jednoznacznie odrzuca jawnie przemocowe i seksualne zachowania, jak zmuszanie do udostępnienia treści intymnych (75% uznaje to za zupełnie nieakceptowalne) czy groźby zabójstwa online (73%).

Problem zaczyna się tam, gdzie granice są mniej wyraźne. Tylko 27-29% badanych jednoznacznie odrzuca zachowania takie jak komentowanie czyjegoś wyglądu pod zdjęciem czy naciski związane z pierwszą randką. W przypadku zachowań pośrednich takich jak żartu z czyjejś orientacji seksualnej, niechcianego kontaktu fizycznego czy zawstydzania z powodu poglądów politycznych- pełne odrzucenie deklaruje zaledwie 43-52% badanych. To właśnie ta „szara strefa” stanowi najważniejsze pole do działań edukacyjnych – bo to tam nadużycia najłatwiej normalizować lub przeoczyć.

Co dalej?

Osoby pracujące nad raportem formułują jasny wniosek, problem cyfrowej przemocy wobec dzieci w Polsce nie wynika z braku świadomości, ale z braku skutecznych, dostępnych i godnych zaufania systemów wsparcia. Rekomendują między innymi prowadzenie edukacji o granicach i bezpieczeństwie w internecie już od najmłodszych lat, ponieważ jak pokazują dane, nadużycia zaczynają się już w przedszkolu. Proponuj także budowę systemów zgłaszania, które byłyby dyskretne, wolne od oceniania i łatwo dostępne.

Na podstawie raportu „Seeing the Unseen: Seksualna przemoc wobec dzieci w internecie w Polsce” (Fundacja Republikon, lipiec 2025), przygotowanego we współpracy z Fundacją Projekt: Polska i finansowanego przez Safe Online.

Read Entire Article