Profanum / Ruda

publixo.com 1 hour ago

Las spokojem
szum kładzie na trawie,
liście szepczą modlitwę,
a ja nagle,

O kurwa!

Upadłam.

Zaplątałam się w trawę,
po chwili rypnęłam
udem o kant pniaka.

O kurwa!
Kurrrwa!

Wybacz mi,
święta Mario Magdaleno,
mądra panienko,
Ciebie Jezus miłował
najbardziej,
Tobie pierwszej objawiał
tajemnice.

Ty przecież wiesz najlepiej
że człowiek czasem
najpierw upada,
a potem dopiero
zaczyna się modlić.

Więc skoro już cię wezwałam,
nie gniewaj się
i odpowiedz.

Czy słowo , „kurwa”,
człowieka, który
właśnie rypnął
udem o pień, jest grzechem?
Czy każde brudne słowo
brudzi duszę,
a każda święta cisza
jest niewinna?
Read Entire Article