Las spokojem
szum kładzie na trawie,
liście szepczą modlitwę,
a ja nagle,
O kurwa!
Upadłam.
Zaplątałam się w trawę,
po chwili rypnęłam
udem o kant pniaka.
O kurwa!
Kurrrwa!
Wybacz mi,
święta Mario Magdaleno,
mądra panienko,
Ciebie Jezus miłował
najbardziej,
Tobie pierwszej objawiał
tajemnice.
Ty przecież wiesz najlepiej
że człowiek czasem
najpierw upada,
a potem dopiero
zaczyna się modlić.
Więc skoro już cię wezwałam,
nie gniewaj się
i odpowiedz.
Czy słowo , „kurwa”,
człowieka, który
właśnie rypnął
udem o pień, jest grzechem?
Czy każde brudne słowo
brudzi duszę,
a każda święta cisza
jest niewinna?







![Plantacja na strychu w Krakowie. 28-latek zatrzymany [ZDJĘCIA]](https://cowkrakowie.pl/wp-content/uploads/2026/08/plantacja1.jpg)

