W katedrze w Neapolu udaremniono próbę kradzieży jednej z najcenniejszych relikwii południowych Włoch. 43-letni mężczyzna usiłował wynieść mitrę zdobiącą relikwiarzowe popiersie świętego Januarego, patrona miasta. Sprawcę zatrzymano kilka minut po opuszczeniu świątyni, a bezcenny zabytek wrócił na swoje miejsce.
Kradzież udaremniona w katedrze
Do zdarzenia doszło w katedrze w Neapolu, jednej z najważniejszych świątyń południowych Włoch. Jak podaje portal Magna Polonia, powołując się na włoskie służby, 43-letni mężczyzna usiłował wynieść mitrę umieszczoną na relikwiarzowym popiersiu świętego Januarego. To jeden z najcenniejszych zabytków sztuki sakralnej w mieście. Pracownicy świątyni zareagowali błyskawicznie. Uruchomiono skoordynowaną akcję policji i wojska, a sprawcę zatrzymano zaledwie kilka minut po tym, jak opuścił katedrę.
Zabytek nie opuścił Neapolu. Bezcenna mitra wróciła na swoje miejsce, a próba kradzieży skończyła się, zanim złodziej zdążył zniknąć w mieście.
Patron Neapolu i jego skarb
Święty January, we Włoszech czczony jako San Gennaro, jest patronem Neapolu i całej Kampanii. Biskup Benewentu poniósł śmierć męczeńską na początku IV wieku, a jego kult należy do najżywszych w katolickiej Europie. Trzy razy w roku wierni gromadzą się w katedrze, by być świadkami zjawiska nazywanego cudem świętego Januarego: rozpłynięcia się przechowywanej tam ampułki z jego zaschniętą krwią.
Samo popiersie, na którym spoczywała mitra, to srebrny relikwiarz z początku XIV wieku, ufundowany przez ówczesnych andegaweńskich władców Neapolu. Sama mitra powstała stulecia później i jest wysadzana tysiącami drogocennych kamieni: diamentów, szmaragdów i rubinów. To część zbioru określanego jako Skarb świętego Januarego, gromadzonego przez pokolenia z darów władców i wiernych. Bywa on wymieniany wśród najbogatszych kolekcji sakralnych świata, a jego wartości nie da się wyrazić prostą kwotą.
Dziedzictwo pod strażą
Kradzieże w kościołach i muzeach to problem, z którym mierzy się cała Europa. Obiekty sakralne bywają celem złodziei ze względu na wartość kruszcu i drogich kamieni. Neapol pokazał, iż skuteczna ochrona jest możliwa, gdy czujność personelu spotyka się ze sprawnym działaniem służb.
Dla katolickiej kultury takie zabytki mają jednak wartość, której nie mierzy się w karatach. Mitra świętego Januarego to świadectwo pobożności pokoleń i element tożsamości miasta. Jej utrata byłaby ciosem nie w kolekcjonerski rynek, ale w żywą pamięć wspólnoty.
Historia z Neapolu skończyła się dobrze. Ile jeszcze razy europejskie sanktuaria obronią swoje najcenniejsze relikwie, zanim ktoś wyniesie je na zawsze?
Źródło: Magna Polonia
















