Premiery MSPO ‘26: system Gladius 2

polska-zbrojna.pl 4 hours ago

Napęd odrzutowy zapewniający wysoką prędkość poddźwiękową, obniżona sygnatura radarowa i termiczna, zasięg trzykrotnie większy niż u poprzednika – system uderzeniowy Gladius 2 został po raz pierwszy publicznie zaprezentowany podczas targów zbrojeniowych w Kielcach. Choć to premiera najnowszego produktu Grupy WP, Wojsko Polskie zdążyło już go zamówić.


Grupa WB po raz pierwszy zaprezentowała swój najnowszy efektor. Gladius 2 to jedna z najbardziej wyczekiwanych premier podczas tegorocznego Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego. Prace nad nowym systemem uderzeniowym rozpoczęły się we wrześniu 2022 roku, co pozwoliło uwzględnić wnioski płynące z wojny w Ukrainie, a także doświadczenia użytkowników wcześniejszej wersji systemu.

Jedną z kluczowych różnic w porównaniu z poprzednikiem jest znacząco zwiększony zasięg. Pierwsza generacja Gladiusa razi cele na dystansie do 100 km, najnowsza konstrukcja pozwala na precyzyjne trafienie w cel oddalony choćby o 300 km. – Warmate 30, bo takie jest nasze fabryczne oznaczenie tego systemu, działa na bardzo dalekich dystansach, mówimy tu już o zasięgu taktyczno-operacyjnym wynoszącym kilkaset kilometrów – mówi Remigiusz Wilk, rzecznik Grupy WB. Jak dodaje, choć w materiałach firmowych mowa jest o zasięgu 300 km, jako o dystansie, którego użytkownik może oczekiwać, nie jest wykluczone, iż w praktyce system będzie w stanie razić cele z jeszcze większej odległości.

REKLAMA

Kolejna nowość to napęd odrzutowy – Gladius 2 jest pierwszym polskim bezzałogowcem wyposażonym w silnik tego typu, który zapewnia mu wysoką prędkość poddźwiękową. Istotnym elementem projektu jest też ograniczenie wykrywalności. Grupa WB informuje o obniżonej sygnaturze radarowej i cieplnej, co ma utrudnić namierzenie drona przez systemy obrony przeciwlotniczej przeciwnika. Jak podkreśla Remigiusz Wilk, Gladius 2 jest przeznaczony do rażenia celów wymagających, ale też wysokowartościowych. W zależności od konfiguracji będzie mógł startować z wykorzystaniem przyspieszacza rakietowego albo bez dodatkowego wzmacniacza.

Rzecznik Grupy WB zwraca uwagę jeszcze na jedną cechę nowego efektora. – Podobnie jak wszystkie nasze rozwiązania w Grupie WB, od pewnego czasu system ten może operować niezależnie od jakiegokolwiek systemu nawigacji satelitarnej. Wprowadziliśmy własne rozwiązania, które pozwalają na działanie niezależnie od GNSS – mówi Wilk. Zastosowanie technologii odpornych na zakłócanie sygnału satelitarnego to jeden z wniosków płynących z działań wojennych w Ukrainie, gdzie walka elektroniczna w istotny sposób ogranicza skuteczność uzbrojenia precyzyjnego naprowadzanego satelitarnie.

Wojsko czeka na nowe drony

Choć Gladius 2 po raz pierwszy został publicznie pokazany dopiero w Kielcach, Wojsko Polskie już go zamówiło. Agencja Uzbrojenia zawarła w maju tego roku umowę z Grupą WB na dostawę 12 bateryjnych modułów ogniowych. Każdy z nich będzie się składał z wyrzutni, wozów dowodzenia, wozów amunicyjnych i wozów obsługi technicznej, a także zapasu uderzeniowych bezzałogowych statków powietrznych. Kontrakt w ramach programu SAFE opiewa na kwotę około 9,3 mld zł i obejmuje również nowe efektory systemu Gladius 2.

Wszystkie bezzałogowce wchodzące w skład systemu Gladius są zintegrowane z systemem zarządzania polem walki Topaz użytkowanym w Siłach Zbrojnych RP. Integracja z systemem Topaz ma najważniejsze znaczenie dla efektywności całego układu rozpoznawczo-uderzeniowego. Dzięki niej dane z sensorów – w tym z rozpoznawczych dronów FT-5 wchodzących w skład modułów ogniowych Gladiusa – mogą być błyskawicznie przekazywane do środków ogniowych, co skraca czas od wykrycia celu do wykonania uderzenia.

Gladius 2 na eksport?

Niewykluczone, iż z systemu Gladius będą w przyszłości korzystały wojska innych państw NATO. – Toczą się rozmowy w tej sprawie, ale oczywiście na tym etapie nie mogę powiedzieć nic więcej. Dodam, iż nie będziemy po prostu sprzedawać Gladiusa, ponieważ Gladius jest pewnego rodzaju core’em, czyli rdzeniem całego systemu. Patrzymy natomiast na możliwość sprzedaży systemów rozpoznawczo-uderzeniowych, które będą modyfikacją czy też pewnego rodzaju wariacją Gladiusa. Modyfikacje są niezbędne, bo istnieją pewne ograniczenia i nie wszystkie elementy wykorzystywane przez polskie wojsko możemy zaproponować innym państwom – mówił Piotr Wojciechowski, prezes Grupy WB, podczas spotkania z dziennikarzami przed MSPO. Jak doprecyzował Remigiusz Wilk, różnice mają dotyczyć m.in. systemu łączności.

Anna Pawłowska-Jarmoła
Read Entire Article