
Po strzelaninie w Krakowie Jarosław Olechowski, Tomasz Sakiewicz i Samuel Pereira zaatakowali rząd oraz policję. Przedstawiciele Republiki wiązali sytuację z wysłaniem funkcjonariuszy do zabezpieczenia wydarzeń wokół Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Olechowski zażądał dymisji Donalda Tuska i Marcina Kierwińskiego.