"Marcin Przydacz atakuje ABW w sprawie fałszywego powiadomienia służb ratowniczych i interwencji w mieszkaniu mamy prezydenta" - przekazał rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński. To odpowiedź na słowa prezydenckiego ministra w programie "Gość Wydarzeń". "Powinien wiedzieć, iż zwalczanie tego rodzaju cyberprzestępczości jest zadaniem CBZC i policji" - dodał Dobrzyński. ,
"Powinien wiedzieć". Dobrzyński reaguje na słowa Przydacza o ABW

Marcin Przydacz w poniedziałkowym wydaniu "Gościa Wydarzeń" był dopytywany o interwencję służb w domu mamy prezydenta Karola Nawrockiego. - Moje zarzuty kieruję wobec służb specjalnych, wobec Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, bo to oni dostają odpowiednie uprawnienia ustawowe, aby móc działać w cieniu i eliminować takie zagrożenia - powiedział.
Słowa Marcina Przydacza o ABW. Jest reakcja Jacka Dobrzyńskiego
Na te słowa niedługo później zareagował rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński. "Najpierw urzędnicy prezydenta bezpodstawnie atakowali ABW za rzekome zaangażowanie w kampanię prezydencką. Sąd zdecydowanie orzekł, iż to nieprawda" - napisał na platformie X.
"Teraz minister Przydacz atakuje ABW w sprawie fałszywego powiadomienia służb ratowniczych i interwencji w mieszkaniu mamy prezydenta. Sprawą zajmuje się policja i prokuratura, które oczywiście mają wsparcie ABW i jej ekspertów" - tłumaczył.
Dalej zaznaczył, iż prezydencki minister "powinien wiedzieć, iż zwalczanie tego rodzaju cyberprzestępczości jest zadaniem CBZC i policji". Dodał, iż obie służby "dobrze się z tej misji wywiązują".
Dobrzyński na koniec zaznaczył: "sugestię Pana Przydacza, iż ze względu na bezpieczeństwo narodowe, ABW powinna inwigilować mamę prezydenta lub jej mieszkanie, życzliwie przemilczę".
Artykuł aktualizowany.














