Ponad 20 tysięcy ofert pracy w szkołach. Kadrowy alarm przed wrześniem

dzienniknarodowy.pl 4 hours ago
Zdjęcie: Ponad 20 tysięcy ofert pracy w szkołach. Kadrowy alarm przed wrześniem


W połowie lipca w bankach ofert pracy dla nauczycieli widniało ponad 20 tysięcy ogłoszeń, a od początku miesiąca przybyło ich blisko 11 tysięcy. Sama liczba ofert nie odpowiada liczbie pełnych etatów, ale skala rekrutacji pokazuje, iż dyrektorzy znów wchodzą w nowy rok szkolny pod presją.

Dyrektorzy szukają ludzi na ostatniej prostej

Ponad 20 tysięcy ofert pracy opublikowanych w połowie lipca na stronach kuratoriów to ostrzeżenie dla państwa. Jak informował „Dziennik Gazeta Prawna”, od początku miesiąca dyrektorzy zamieścili blisko 11 tysięcy nowych ogłoszeń. Rekrutacja przyspiesza, choć do rozpoczęcia roku szkolnego pozostało kilka czasu.

Tych danych nie wolno czytać mechanicznie. Jedno ogłoszenie może dotyczyć kilku godzin tygodniowo, a jeden nauczyciel może łączyć pracę w kilku placówkach. Ponad 20 tysięcy ofert nie oznacza więc automatycznie tylu pełnych wakatów. Nie unieważnia to problemu. Przeciwnie, pokazuje rozdrobnienie zatrudnienia i trudność w budowaniu stabilnych zespołów.

Szkoły poszukują nauczycieli różnych specjalności, a w części przypadków dyrektorzy występują o zgodę na zatrudnienie osób bez pełnych kwalifikacji. To rozwiązanie awaryjne. jeżeli staje się stałym elementem systemu, rachunek płacą uczniowie i rodzice. Zastępstwa, zmiany planów oraz rotacja kadry uderzają w ciągłość nauczania.

Reforma nie zastąpi nauczyciela

Ministerstwo Edukacji może przedstawiać kolejne programy, pracownie i zmiany podstawy programowej. Bez przygotowanego nauczyciela pozostaną one katalogiem obietnic. Katarzyna Lubnauer i kierownictwo resortu odpowiadają za to, by szkoła miała warunki do spokojnej pracy, a nie za mnożenie projektów oderwanych od realiów kadrowych.

Kryzys ma kilka warstw. Znaczenie mają płace, przeciążenie biurokracją, odpowiedzialność zawodowa oraz coraz trudniejsze warunki wychowawcze. Dochodzi demografia. W jednych miejscach liczba uczniów spada, w innych brakuje specjalistów albo kandydatów gotowych podjąć pracę na część etatu. Jedna centralna recepta nie rozwiąże wszystkich tych problemów.

Potrzebna jest większa swoboda dyrektorów, prostsze obowiązki sprawozdawcze i wynagrodzenie, które pozwala zatrzymać dobrych pedagogów. Trzeba też odbudować autorytet nauczyciela. Szkoła nie może przerzucać na niego całej odpowiedzialności, odbierając jednocześnie narzędzia do utrzymania dyscypliny i wymagań.

Stawką jest przyszłość polskich dzieci

Rodzice mają prawo oczekiwać, iż we wrześniu ich dzieci spotkają w klasie przygotowanych nauczycieli, a nie prowizoryczny plan zszyty z zastępstw. To podstawowa usługa państwa finansowana z pieniędzy podatników.

Dla Polski stawką jest jakość następnego pokolenia. Kraj, który nie potrafi zapewnić ciągłości nauczania matematyki, języka polskiego czy przedmiotów zawodowych, osłabia własną gospodarkę i kulturę. Kadrowego alarmu nie da się zagłuszyć konferencją prasową. Trzeba przywrócić zawodowi stabilność, wymagania i należny szacunek.

Read Entire Article