Polska wysyła jasny sygnał do zagranicznych firm zbrojeniowych: chcecie sprzedawać w Polsce, musicie tu inwestować. Gołota, wiceminister w Ministerstwie Aktywów Państwowych odpowiedzialny za przemysł zbrojeniowy, ogłosił we wtorek w wywiadzie koniec ery Polski jako «naiwnego» nabywcy uzbrojenia. Nowa polityka wymaga transferu technologii, tworzenia partnerstw i joint ventures na polskiej ziemi.
«Jeśli chcecie tu sprzedawać, inwestujcie tu» - powiedział Gołota, formułując podstawowe przesłanie rządu do zagranicznych koncernów. Wiceminister wyjaśnił, iż chodzi o «inwestycje w Polsce, ale nie takiej, gdzie jesteśmy zleceniobiorcą jakichś tam prostych działań, tylko gdzie tworzymy partnerstwa, spółki joint venture, gdzie do Polski trafia transfer technologii».
Nowe zasady to zerwanie z dotychczasową strategią. Polska traktowała wcześniej zakupy uzbrojenia z USA jako «zapłatę za bezpieczeństwo» pod amerykańskim parasolem. To podejście sprawiło jednak, iż kraj stał się «naiwnym» kupcem. Kończy się era «bycia jedynie klientem».
Ultimatum dla koncernów
Gołota postawił sprawę jasno: «Pytanie brzmi, czy jesteście gotowi grać według nowych zasad. jeżeli tak, jesteście tu mile widziani. jeżeli nie, będziemy współpracować z kimś innym». Podobny komunikat wiceminister przekazał już w zeszłym roku podczas wizyty w USA amerykańskim firmom obronnym.
Polska pozycjonuje się jako atrakcyjna lokalizacja inwestycyjna. «Tylko kilka państw może zaoferować tak szeroki zakres współpracy» - podkreślił Gołota. Rząd wskazuje na dostępne środki finansowe, które UE zapewnia przez program SAFE, liczne zaawansowane technologicznie mniejsze firmy oraz brak konkurencji z wielkimi europejskimi koncernami.
Polska Grupa Zbrojeniowa skorzysta najbardziej z nowej polityki. Firma potrzebuje funduszy i transferu technologii - oba elementy zapewni właśnie program UE SAFE.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).






