Szanowni,
Mamy dziś rok 2026 - do wyborów 15 miesięcy. I co? - totalny bełkot co poniżej z mojego punktu widzenia wyjaśnię,
Jestem PIS-owcem od stycznia 2006.
Dlaczego? W wyborach parlamentarnych 2005 głosowałem na PO, bo miał być PO-PIS i miała być odnowa (prawicowa) po poprzednich rządach. Wygrał PIS więc miał być PIS-PO ale PO się obraziło i doprowadziło do kryzysu. PiS załatwił większość rządową ale jak to się skończyło, to wiemy (słynny "Giertych do wora a wór do jeziora" jak skandowali lewacy).
W wyborach prezydenckich 2005 głosowałem na Tuska (sic!) ale w drugiej turze na Śp. Kaczora i on wygrał!
Wcześniej sięgałem po Gazetę Wyborczą i Tygodnik Polityka ale hejt, który się wylał po tych wyborach z tych łamów, dał mi chwilę zastanowienia i przeszedłem na stronę własnych przemyśleń i zostałem PIS-owcem.
Dziś Tusk i jego rząd totalnych!!! debili ciągnie nas na dno finansowe, liberalno-lewackie i poddańczo-wierne w stosunku do UE. A czym jest UE? Jest zblatowaną przez wielki biznes (finansowy, farmaceutyczny, przemysłowy itd.) grupą cynicznych cwaniaków, którzy profesjonalnie, z sofistycznym mentorstwem i uśmiechem zapewniają nas, iż wszystko co robią to dla naszego dobra. Czyjego???
A co robi PIS? Co robi Morawiecki? Dlaczego Kaczor usunął Beatę Szydło, którą PIS-owcy uwielbiali za jej mocne stanowisko wobec UE i zastąpił ją Morawieckim, który był mocny w gębie a na kolanach w UE?
Rozmawiam ze swoimi znajomymi i czuję ogólne zniesmaczenie tym, co dzieje się w PIS-ie i jak coś się rzeczywiście nie wyprostuje, to albo nie pójdą na wybory (błąd) albo zagłosują w sposób emocjonalny, czyli nieprzewidywalny.
I Tusk z UE i Berlinem znów będzie rządził w Polsce, tak jak Trzaskowski rządzi w Warszawie bez żadnych problemów,
PS. Jestem Warszawiakiem a jutro Marsz Powstania Warszawskiego - interesujące ile będzie pałowania normalnych ludzi...?










