Poland's dynamic development. specified that the axes furrow...

niepoprawni.pl 1 hour ago

Wpis ten nie jest - wydawało by się - niczym nowym. Ot - 'załatwiono' skutecznie kolejne potencjalne możliwości rozwoju dla Polski. Po doświadczeniach z "nie dla CPK" czy "parkiem narodowym górna Odra" to nic dziwnego. Załatwiono tą inicjatywę w sposób standardowy. zwlekaniem i urzędniczeniem przy równoczesnym pochłanianiu środków budżetowych.

Pamiętacie Państwo projekt Izera. "Własny" projekt nadwozia, Polskie firmy robiące wyposażenie dla innych marek mógłby zrobić dla Izery. No i była by to potencjalnie możliwość powrotu do "własnej" produkcji samochodów.

Problem Izery rozwiązany został w prosty sposób. Sekwencja zmian koncepcji, denerwowanie potencjalnych inwestorów niestabilnością, zmiana kadry zarządzającej projektem. Efekt - można już oficjalnie powiedzieć "Polski samochód elektryczny we współpracy z partnerem z Chin nie powstanie.". Partner (Chery) inwestuje w innych krajach Europy a iż jednym z państw gdzie chce on zrobić montownie są Niemcy więc na nic nie można liczyć, nie przy tej ekipie.

]]>https://businessinsider.com.pl/technologie/motoryzacja/izera-nie-powstan...]]>

]]>https://businessinsider.com.pl/gospodarka/electromobility-poland-bez-pre...]]>

Szczególnym punktem jest iż zrezygnowano po zainwestowaniu 1,3 mld zł publicznych pieniędzy. Dofinansowanie z UE w postaci kolejnych 4,5 mld zł też pójdzie za inwestycją Chery? My 'tylko' za to będziemy musieli zapłacić dla UE. Brawo une...

Dopisek na marginesie:

Życie przyniosło nieoczekiwany komentarz do tego artykułu. Miał się on ukazać w Salonie24 - był 'zakolejkowany' do publikacji na godzinę 10.00. Nie ukazał się jednak i nie ukaże. Blog Wyborca Polski prowadzony na Salonie przez wiele tat został odparowany z nieznanych przyczyn, bez ostrzeżeń czy wyjaśnień. Było i nie ma jak (nomen omen) w ruskim cyrku. Znikły moje artykuły, znikły komentarze. UFO. Przy okazji - firma prowadząca ten interes złamała swój regulamin (z resztą łamie go w tej chwili codziennie usuwając komentarze i blogi). No ale do tego przywykliśmy - jak to przy krojeniu salami blogerskiego bywa. Okno Owertona za to się przesunęło i wywiało blog za okno.

O czym to mówi? Dostęp do informacji i wymiana myśli (choćby w formie kłótni) jest krytycznie ważna dla zdrowej demokracji. Usuwanie 'prawej strony' i formatowanie pod zgodność z obecnym poglądem waaadzy oznacza ze nie ma podstaw do prawdziwej demokracji. Jest w zamian "demokratura" ze wszystkimi jej cechami.

W 2023 Prezydent - można to powiedzieć - został wybrany głosami "komentariatu: internetowego a nie żadnych mediów. Zablokowanie internetu to nie musi być "Chinese wall" czy wycinanie domen na DNS. Wystarczy usunąć aktywne elementy jednej strony i "doposażyć" stronę drugą. Odbiór publiczny się zmieni. Będzie działało skuteczniej niż te proste metody odcinania internetu. Pokazało się badanie iż Salon obejrzało 1.6mln osób (mówię z pamięci wiec liczba może być błędna) - choćby gdy to jest liczba przesadzona to nie ma w Polsce w tej chwili żadnego medium które było by równie skuteczne w komunikacji społecznej (!) przy czym jest to jedno ze słabszych mediów internetowych - tyle iż te silniejsze są środkami przekazu a to jest wielka różnica. Mówił o tej różnicy między środkami komunikacji społecznej a środkami przekazu kiedyś Papież Jan Paweł II Wielki. Warto wrócić do tych jego rozważań.

Dlaczego dzisiaj tak nasila się się nacisk na wszelkie przejawy niezależnej myśli? Bo buduje się "Festnung Europe" - taka od Lisbony do Pekinu. Jest rozpisana na poszczególne akty i kroki ale to się dzieje. Chcemy tego czy nie... A to oznacza usuwanie wszelkich elementów przeciwnych takiemu rozwiązaniu. Za wszelką cenę. I to nie jest kwestia tylko Polska.

Korzystając z okazji pragnę podziękować wszystkim czytelnikom i dyskutantom z Salonu i mam nadzieje iż pojawią się niedługo na Http://Niepoprawni.pl/ - ja już drogę do Salonu zablokowaną. Piszcie i walczcie jak długo będzie to możliwe. Jeszcze nie strzelają za pisanie. I przekażcie te moje pozdrowienia dla pozostających ciągle w Salonie....

Read Entire Article