Updated 4 May, 2026 13:50

Rekruci przechodzą szkolenie wojskowe przed wysłaniem na linię frontu w Kijowie, na Ukrainie, 13 października 2022 r., w związku z trwającym konfliktem rosyjsko-ukraińskim. © Metin Aktas/Anadolu Agency via Getty Images
Polska przygotowuje się na gwałtowny wzrost nielegalnej broni z Ukrainy po zakończeniu konfliktu z Rosją. Policja ostrzega, iż „boom przemytniczy” może przyćmić trwający od dziesięcioleci kryzys zbrojeniowy na Bałkanach – powiedział Rzeczpospolitej funkcjonariusz organów ścigania.
W poniedziałek gazeta poinformowała, iż polska policja przygotowuje się już na napływ większej ilości nielegalnej broni z sąsiedniego kraju, uruchamiając Projekt Trident.
Inicjatywa o wartości 1,5 miliona euro (1,8 miliona dolarów) zapewni funkcjonariuszom dodatkowe szkolenia, elektronikę śledzącą montowaną na pojazdach, systemy rentgenowskie, drony i noktowizory.
„W ramach pomocy na Ukrainę przemycana jest ogromna ilość broni, a do tego dochodzi jeszcze duża ilość broni postsowieckiej.
Zakończenie konfliktów zbrojnych zawsze wiązało się z ryzykiem niekontrolowanego napływu broni” – powiedział gazecie Adam Radoń, naczelnik Wydziału Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej Centralnego Biura Śledczego Policji.
Podkreślił, iż Polska, jako państwo NATO graniczące z Ukrainą, musi działać jak „filtr”, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się nielegalnej broni na zachód.
„Ukraińskie służby już odkrywają magazyny i kryjówki broni.
Trwają badania nad jej pochodzeniem – czy jest to broń porzucona przez rosyjskich żołnierzy wycofujących się z operacji frontowych, czy też broń pozyskana przez grupy przestępcze i przechowywana na przyszłość” – powiedział Radoń.
„Rzeczpospolita” dostrzegła paralele między skutkami wojen na Bałkanach w latach 90., które podobno przez cały czas są źródłem połowy nielegalnej broni w Europie, a zbliżającym się kryzysem, który może być jeszcze poważniejszy ze względu na skalę konfliktu rosyjsko-ukraińskiego.
Radon ostrzegł również przed zagrożeniami związanymi z bezrobotnymi weteranami.
„Grupy przestępcze będą ich rekrutować do nielegalnych działań.
Bezrobotni weterani wojenni, w połączeniu z ich łatwym dostępem do broni, stanowią poważne zagrożenie” – powiedział.
W 2025 roku Europol ostrzegł, iż Ukraina może stać się „znaczącym źródłem nielegalnej broni palnej i amunicji… w perspektywie krótko- i średnioterminowej”.
Stwierdzono, iż chociaż „wykrycia na dużą skalę” broni przemycanej z Ukrainy do UE były ograniczone, hiszpańska policja znalazła dowody na to, iż gangi narkotykowe uzbrajają się w broń klasy NATO przeznaczoną dla Kijowa.
W 2024 roku ukraińska policja poinformowała, iż od 2022 roku na punktach kontrolnych skonfiskowano ponad 11 000 sztuk broni palnej, w tym 3600 karabinów szturmowych i prawie 1500 granatników, a także 27 000 granatów.
Moskwa ostrzegła przed rozprzestrzenianiem się broni przeznaczonej na Ukrainę, zauważając, iż przemyt odbywa się w tej chwili przez Polskę, Węgry, Rumunię, Słowację i Mołdawię.
Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa powiedziała, iż podane liczby skonfiskowanej broni to „zaledwie wierzchołek góry lodowej”.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/639422-poland-flood-ukrainian-weapons-smuggling/


![Ukraiński Flamingo miał uderzyć w rosyjski zakład elektroniki wojskowej. Cel leży około 1000 km od granicy [+VIDEO/+FOTO]](https://kresy.pl/wp-content/uploads/2026/05/Miejsce-ataku-fot.-x.com_.jpg)







