Po ponad 80 latach pochowają dziesięcioro polskich dzieci z niemieckiego obozu

dzienniknarodowy.pl 6 hours ago
Zdjęcie: Po ponad 80 latach pochowają dziesięcioro polskich dzieci z niemieckiego obozu


Dziesięcioro polskich dzieci, ofiar niemieckiego obozu przy ul. Przemysłowej w Łodzi, zostanie pochowanych 10 września 2026 r. podczas państwowych uroczystości rozpoczynających się o godz. 11. IPN potwierdził genetycznie tożsamość dwóch chłopców. Po ponad 80 latach najmłodsi więźniowie otrzymają godny grób i należny im hołd.

Państwowy pogrzeb w Łodzi

Uroczystości rozpoczną się o godz. 11 Mszą świętą w kościele pw. św. Wojciecha przy ul. Rzgowskiej 242 w Łodzi. Około godz. 12.40 kondukt przejdzie na cmentarz rzymskokatolicki pw. św. Wojciecha przy ul. Kurczaki 81. O godz. 13 zaplanowano egzekwie według ceremoniału wojskowego. W pogrzebie weźmie udział prezydent Karol Nawrocki, a wydarzenie objęli patronatem honorowym prezydent oraz jego małżonka Marta Nawrocka.

Ceremonia przypada w Narodowym Dniu Polskich Dzieci Wojny. To adekwatny moment, by państwo polskie upomniało się o pamięć najmłodszych, którym niemiecki okupant odebrał dzieciństwo, zdrowie i życie. Po dziesięcioleciach bezimienności otrzymują pogrzeb należny każdej ofierze.

Dwie tożsamości potwierdzone genetycznie

Szczątki dzieci podjęto podczas czterech etapów prac ekshumacyjnych prowadzonych przez Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN w latach 2023–2024. Jak podał Instytut Pamięci Narodowej w komunikacie o uroczystościach, badania genetyczne pozwoliły potwierdzić tożsamość Zdzisława Kafarskiego i Henryka Słaboszewskiego.

Na podstawie dokumentów, kwerend historycznych i opinii antropologicznej IPN wskazał również, iż część pozostałych szczątków najprawdopodobniej należała do Edmunda Agacińskiego, Tadeusza Kalbarczyka, Zygmunta Olejniczaka, Jana Freja, Henryka Kadzińskiego i Edwarda Gąsiorka. Potwierdzenie genetyczne nie było możliwe z powodu złego stanu zachowania DNA. Badania są przez cały czas prowadzone.

To kolejny etap pracy nad przywracaniem ofiarom imion. Wcześniejsze odnalezienie szczątków dzieci na łódzkim cmentarzu pokazało, jak wiele odpowiedzi wciąż kryje ziemia i archiwa. Każda identyfikacja ma znaczenie dla rodzin oraz dla pamięci całego narodu.

Niemiecki obóz dla polskich dzieci

Obóz izolacyjny przy ul. Przemysłowej działał w latach 1942–1945 na terenie wydzielonym z łódzkiego getta. Zarządzała nim niemiecka Policja Bezpieczeństwa. Obejmował obszar przy ulicach Przemysłowej, Emilii Plater i Górniczej. Trafiały tam polskie dzieci, w tym potomkowie osób związanych z ruchem oporu.

Według danych IPN przez obóz przeszło około 2–3 tys. dzieci, a liczba ofiar sięga około 200. Małoletni więźniowie byli wyniszczani głodem, chorobami i ciężką pracą. Te liczby nie opisują anonimowego epizodu. Za każdą stoi dziecko wyrwane z domu i rodzina, która często przez dziesięciolecia nie znała miejsca jego pochówku.

Ostatni ślad Tadeusza Kalbarczyka

Jedną z ofiar był Tadeusz Kalbarczyk, urodzony w 1928 r. w Ołyce na Wołyniu. Niemcy zabrali go z domu w 1941 lub 1942 r. i zmusili do pracy u niemieckiego gospodarza. Rodzina otrzymała później list oraz fotografię z wiadomością, iż chłopiec pracuje we wsi Jaczowice na Śląsku. Był to jego ostatni ślad.

Po wojnie bliscy Tadeusza zamieszkali właśnie w Jaczowicach i szukali wiadomości o chłopcu. Z ustaleń historyków wynika, iż został aresztowany, prawdopodobnie po próbie ucieczki z pracy przymusowej, a następnie przewieziony do obozu w Łodzi. Zmarł 12 marca 1944 r. Oficjalnie wskazano zapalenie płuc, przy czym do śmierci mogły przyczynić się epidemia tyfusu, wycieńczająca praca i głodowe racje żywnościowe.

Imiona wracają do polskiej pamięci

Pogrzeb nie cofnie zbrodni i nie odda rodzinom straconych lat. Ma jednak znaczenie podstawowe. Polska wspólnota pamięta swoich najmłodszych obywateli i nazywa sprawców zgodnie z prawdą: był to obóz niemiecki, utworzony i prowadzony przez aparat okupacyjny III Rzeszy.

Pamięć historyczna nie jest dodatkiem do państwowości. Chroni prawdę przed rozmyciem i uczy następne pokolenia, jaką cenę Polacy zapłacili za utratę niepodległości. Dziesięcioro dzieci spocznie wreszcie z godnością. Obowiązkiem żyjących jest zachować ich imiona i nie pozwolić, by niemiecka zbrodnia została sprowadzona do bezosobowej tragedii wojennej.

Źródło: Instytut Pamięci Narodowej, WP Wiadomości

Źródło: WP Wiadomości

Read Entire Article