…By nie dopuścić do monopolu na dziedzictwo „Solidarności” partii Kaczyńskich, konstruktorzy sceny politycznej postanowili powołać inną partię postsolidarnościową, konserwatywną, chadecką, ale otwartą na „postęp”. Impuls do założenia nowej partii wyszedł od ludzi z komunistycznych służb, którzy zatrudnili specjalistów od wizerunku i marketingowców do odpowiedzi na pytanie: „Na jaką partię zagłosują Polacy?”. Ustalono, iż partia musi być nowoczesna, europejska, nie komunistyczna (ale nie antykomunistyczna), centrowo-prawicowo-liberalna, ideologicznie na tyle niekonkretna, iż możliwa do zaakceptowania przez wszystkich... Cały tekst tutaj.











