Pilawa: pijany obywatel Ukrainy rozbił trzy auta i trafił do aresztu

dzienniknarodowy.pl 2 hours ago
Zdjęcie: Pilawa: pijany obywatel Ukrainy rozbił trzy auta i trafił do aresztu


Policja w Piasecznie podała 19 sierpnia, iż 33-letni obywatel Ukrainy w Pilawie uszkodził trzy auta na DK 79, miał ponad 2 promile, nie miał prawa jazdy i przebywał w Polsce nielegalnie. Sąd dał mu 20 dni aresztu, a Straż Graniczna ma prowadzić deportację. Dla Polaków stawką jest egzekwowanie prawa bez bezradności państwa.

Trzy kolizje na DK 79

Komenda Powiatowa Policji w Piasecznie poinformowała, iż 33-letni obywatel Ukrainy kierujący citroenem doprowadził w Pilawie do trzech kolizji na drodze krajowej nr 79. Według oficjalnego komunikatu policji ostatnie zderzenie nastąpiło po wjechaniu na skrzyżowanie na czerwonym świetle.

Po tej kolizji mężczyzna próbował oddalić się z miejsca zdarzenia. Zatrzymali go inni uczestnicy ruchu i wezwali służby. Badanie alkomatem wykazało ponad 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Policja podała też, iż 33-latek nie miał uprawnień do kierowania pojazdami.

To są fakty, nie anegdota do internetowego oburzenia. Pijany kierowca na drodze krajowej to zagrożenie życia. Narodowość sprawcy jest tu podana dlatego, iż potwierdziła ją policja i ma znaczenie proceduralne: mężczyzna przebywał w Polsce nielegalnie, a sprawa trafiła do Straży Granicznej.

Areszt, zakazy i grzywna

Zatrzymany przyznał się do kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości i dobrowolnie poddał się karze. Prokurator z Prokuratury Rejonowej w Piasecznie wyznaczył mu rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata, ośmioletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz grzywnę. Osobno sąd w trybie przyspieszonym ukarał go za wykroczenia: trzy kolizje i jazdę bez uprawnień.

Decyzją Sądu Rejonowego w Piasecznie mężczyzna ma spędzić 20 dni w areszcie. Otrzymał też trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Policja przekazała informację Straży Granicznej, która ma przeprowadzić procedurę deportacyjną.

Państwo musi działać natychmiast

W takich sprawach nie potrzeba wielkiej filozofii. Człowiek, który prowadzi po alkoholu, bez prawa jazdy, powoduje kolejne kolizje i przebywa w Polsce nielegalnie, powinien spotkać się z szybką reakcją państwa. Tak właśnie działa elementarny porządek prawny.

Nie chodzi o wrogość wobec Ukraińców jako ludzi. Chodzi o zasadę, iż gość w Polsce ma przestrzegać polskiego prawa, a państwo ma chronić obywateli przed realnym zagrożeniem. o ile przepisy przewidują deportację po nielegalnym pobycie i rażącym naruszeniu prawa, to nie może być ona pustym słowem. Niedawno pisaliśmy, iż Straż Graniczna wykazała 10 836 osób z nielegalnym pobytem w pół roku. Te liczby nie są abstrakcją, tylko sprawdzianem zdolności państwa do kontroli własnego terytorium.

Bezpieczeństwo Polaków ponad poprawność

Przy podobnych sprawach natychmiast pojawia się presja, by usuwać z opisu każdy niewygodny szczegół. To błąd. o ile narodowość i status pobytowy są potwierdzone przez służby oraz mają znaczenie dla dalszej procedury, redakcja ma prawo o tym napisać. Uczciwie, bez szczucia i bez zbiorowej odpowiedzialności.

Polacy mają prawo oczekiwać, iż droga krajowa nie stanie się miejscem pijackiego rajdu, a państwo nie będzie zasłaniało się wrażliwością tam, gdzie potrzebne są alkomat, sąd, areszt i decyzja Straży Granicznej. W Myszkowie opisywaliśmy podobną logikę działania służb, gdy Straż Graniczna miała prowadzić deportację po naruszeniu dozoru.

Bezpieczeństwo nie jest hasłem kampanii. To codzienny obowiązek państwa wobec obywateli. Pilawa pokazuje, iż szybka reakcja świadków, policji, prokuratury, sądu i Straży Granicznej może zatrzymać zagrożenie. Teraz trzeba dopilnować, by decyzje zostały wykonane do końca.

Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Piasecznie, Magna Polonia

Źródło: Magna Polonia

Read Entire Article