Policjanci w Międzyrzecu Podlaskim zatrzymali w niedzielę przed północą 33-letniego obywatela Kolumbii, który prowadził renault bez uprawnień i miał ponad promil alkoholu. Grożą mu do 3 lat więzienia oraz wysoka grzywna. Funkcjonariusze wystąpili również do Straży Granicznej o zobowiązanie mężczyzny do powrotu do kraju pochodzenia.
Patrol zwrócił uwagę na sposób jazdy
Do zatrzymania doszło na ulicy Łukowskiej w Międzyrzecu Podlaskim. Patrol zauważył osobowe renault, którego kierowca jechał w sposób wzbudzający podejrzenia funkcjonariuszy. Kontrola potwierdziła, iż za kierownicą siedział 33-letni obywatel Kolumbii. Badanie wykazało w jego organizmie ponad promil alkoholu.
Jak podała Policja w oficjalnym komunikacie, mężczyzna nie miał także uprawnień do kierowania pojazdami. Odpowie więc za prowadzenie w stanie nietrzeźwości oraz jazdę bez wymaganych uprawnień. Za pierwszy z tych czynów grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności. Policja wskazuje również na możliwość wymierzenia wysokiej grzywny.
Wniosek trafił do Straży Granicznej
Na odpowiedzialności karnej sprawa się nie kończy. Międzyrzeccy policjanci przekazali 33-latka funkcjonariuszom Placówki Straży Granicznej w Białej Podlaskiej. Wraz z nim skierowali wniosek o wydanie decyzji zobowiązującej cudzoziemca do powrotu do kraju pochodzenia. Jako podstawę działania wskazano ochronę bezpieczeństwa i porządku publicznego Rzeczypospolitej Polskiej.
Wniosek Policji nie pozostało decyzją o deportacji. Rozstrzygnięcie należy do Straży Granicznej, która prowadzi adekwatne postępowanie administracyjne. To istotne rozróżnienie. Państwo ma działać stanowczo, ale zgodnie z procedurą i na podstawie indywidualnie ustalonych faktów.
Podobny mechanizm zastosowano niedawno, gdy policjanci skierowali trzy wnioski o powrót cudzoziemców. W części takich spraw sama decyzja administracyjna prowadzi następnie do opuszczenia Polski, ale każdy przypadek wymaga osobnego rozpoznania.
Bezpieczeństwo na polskich drogach
Prowadzenie samochodu po alkoholu stwarza bezpośrednie zagrożenie dla kierowcy, pasażerów i przypadkowych osób. Narodowość sprawcy nie przesądza o winie. Znaczenie ma konkretny czyn, jego udokumentowanie i konsekwentna odpowiedź organów państwa.
Polacy mają prawo oczekiwać, iż osoba łamiąca prawo i narażająca innych na utratę zdrowia lub życia poniesie odpowiedzialność. Dotyczy to każdego kierowcy. W przypadku cudzoziemca państwo dysponuje dodatkowo instrumentami pobytowymi, jeżeli dalszy pobyt zagraża bezpieczeństwu lub porządkowi publicznemu. Opisywana sprawa pokazuje, iż służby z tych instrumentów korzystają.
Skuteczna polityka migracyjna zaczyna się od egzekwowania prawa wobec konkretnych osób. Bez odpowiedzialności zbiorowej, ale też bez pobłażania. Wniosek międzyrzeckich policjantów jest czytelnym sygnałem: prawo pobytu w Polsce nie może oznaczać przyzwolenia na zachowania zagrażające mieszkańcom.
Źródło: Policja
Źródło: Policja










