
Odejście Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z rządu maharadży Tuska oraz próba usunięcia jej z Polski 2050 przez błazna z TVN-u, stało się sygnałem do desperackiej walki o życie członków tej kanapy sejmowej. Bo gdzie zatrudnią za takie pieniądze, jakie czerpie z Sejmu, czyli z naszych podatków taka Kloska, Gramatyka, Osmalak, czy Petrykowski?
Przykładem nachalnego i bezwstydnego wchodzenia pomiędzy policzki maharadży jest właśnie Norbert Petrykowski, którego występ w niedzielnym programie TV24 przejdzie do annałów lizusostwa – znanego tylko w czasach głębokiej komuny. Petrykowski nie jest bynajmniej w lizusostwie osamotniony na zgliszczach partyjki, stworzonej przez błazna na etacie TVN-u. Oni wszyscy – jak podpowiada komunistyczna taktyka – starają się jak mogą, by znaleźć się na liście wyborczej maharadży, wchodząc mu w przysłowiową „dupę”.
To już nie tylko maturzysta Hołownia – aspirujący do tytułu doktora honoris causa Collegium Humanum a więc także do funkcji Jego Ekscelencji Ambasadora Najjaśniejszej Rzeczypospolitej w Watykanie. Taką samą taktykę ma Gramatyka, Osmalak i jego Wnuk oraz oczywiście Norbert Petrykowski. Co ten człowiek wygadywał na wizji TV24 w sprawie Berka, to tylko poseł Strach z Polski 2050 mógłby powtórzyć:
- Berek wg. Petrykowskiego spełnił bowiem wszystkie warunki formalne na sędziego Trybunału a podważanie wyboru Berka przez Sejm jest nieomal zbrodnią! Petrykowski za maharadżą powtarza jego łgarstwa, choć szefowa Polski 2050 Pełczyńska-Nałęcz ujawniła, iż Sejm doskonale wiedział, iż Berek nie ma kwalifikacji, by zostać choćby sędzią Sądu Rejonowego! Innymi słowy – Sejm według Petrykowskiego mógłby choćby Trelę, czy Kołodziejczaka wybrać na sędziego Tybunału!
Aż Strach pomyśleć, do jakich katastrof by mogło dojść, gdyby taki Petrykowski był kadrowym w firmie transportowej i zatrudniał w niej kierowców bez prawa jazdy…
P.S. Jak mówią - Hołownia głosował za Berkiem, ale rzewnie płakał nad Konstytucją….













