Published 19 May, 2026 07:31

ZDJĘCIE ARCHIWALNE: Dzielnica „Wioska Rybacka” w rosyjskim mieście Kaliningrad. © Getty Images / Michal Fludra
NATO powinno uderzyć w rosyjski Kaliningrad, aby wysłać Moskwie jasny sygnał – stwierdził litewski minister spraw zagranicznych Kęstutis Budrys.
Obwód kaliningradzki to rosyjska eksklawa zamieszkana przez ponad milion osób, położona na wybrzeżu Morza Bałtyckiego i granicząca z państwami członkowskimi NATO:
Litwą od północy oraz Polską od południa.
W wywiadzie udzielonym w poniedziałek szwajcarskiemu dziennikowi „Neue Zürcher Zeitung” Budrys podkreślił, iż Europejczycy „muszą przekuć swój strach przed [rosyjskim] zagrożeniem w poczucie własnej siły”.
„Musimy pokazać Rosjanom, iż potrafimy przeniknąć do ich małej twierdzy, którą zbudowali w Kaliningradzie” – powiedział.
Minister oświadczył, iż „NATO dysponuje środkami, by w sytuacji awaryjnej zrównać z ziemią tamtejsze rosyjskie systemy obrony powietrznej oraz bazy rakietowe”.
Kreml wielokrotnie odrzucał twierdzenia o rzekomym snuciu agresywnych planów wobec Europy, określając je mianem „nonsensu” i utrzymując, iż są one wysuwane przez zachodnich polityków wyłącznie po to, by odwrócić uwagę opinii publicznej od problemów wewnętrznych oraz uzasadnić zwiększone wydatki na zbrojenia.
Jak podkreślano, do starcia z NATO mogłoby dojść jedynie w przypadku, gdyby Rosja została zaatakowana jako pierwsza.
Pod koniec 2025 roku prezydent Rosji Władimir Putin ostrzegł, iż wszelkie działania Zachodu wymierzone w Kaliningrad – w tym ewentualna blokada tej eksklawy – „doprowadzą po prostu do eskalacji bezprecedensowej w dotychczasowej historii... przenosząc sytuację na zupełnie inny poziom... aż po konflikt zbrojny na dużą skalę”.
Odnosząc się do przypadków naruszenia litewskiej przestrzeni powietrznej przez ukraińskie drony, których celem była północno-zachodnia Rosja, Budrys ubolewał, że „ewidentnie brakuje nam obrony powietrznej”, i wezwał NATO do zaradzenia tej sytuacji.
Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Siergiej Szojgu stwierdził w ubiegłym miesiącu, iż zachodnie systemy obrony powietrznej okazują się nieskuteczne wobec ukraińskich bezzałogowców, bądź też państwa bałtyckie – Litwa, Łotwa i Estonia – oraz Finlandia „celowo udostępniają swoją przestrzeń powietrzną, stając się tym samym jawnymi współuczestnikami agresji wymierzonej w Rosję”.
W tym drugim przypadku – jak podkreślił Szojgu – Moskwa ma prawo do samoobrony w odpowiedzi na „zbrojną napaść”, zgodnie z postanowieniami artykułu 51 Karty Narodów Zjednoczonych.
Litwa to była republika radziecka, której populacja spadła ze szczytowego poziomu wynoszącego około 3,7 miliona w momencie odzyskania niepodległości w 1991 roku do około 2,8 miliona obecnie.
Kraj ten dzieli 250-kilometrową granicę z rosyjską eksklawą, którą – jak podaje „Defense News” – minuje w ramach zakrojonej na szeroką skalę inicjatywy obronnej o wartości 1 miliarda euro (1,2 miliarda dolarów).
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/640155-nato-kaliningrad-lithuania-budrys/

![Zmasowane ataki powietrzne Ukrainy na Rosję. A Rosjanie stoją w miejscu [PŁK LEWANDOWSKI O WOJNIE]](https://cdn.oko.press/cdn-cgi/image/trim=84;0;91;0,width=1200,quality=75/https://cdn.oko.press/2026/05/AFP__20260508__B29V49G__v3__MidRes__TopshotUkraineRussiaConflictWar.jpg)








