Updated 6 Sep, 2026 02:14

Bułgarski premier Rumen Radew. © Sean Gallup/Getty Images
Bułgarski premier Rumen Radew odmówił jednoznacznego przypisania Rosji winy za incydent z dronem, do którego doszło w zeszłym miesiącu w Niemczech, wskazując jednocześnie na „lekkomyślne” dostawy zachodniej broni dla Kijowa.
Na początku tygodnia rząd niemiecki oświadczył, iż istnieją podstawy, by sądzić, iż za incydentem – w ramach którego 4 sierpnia na lotnisku Lipsk/Halle znaleziono bezzałogowy statek powietrzny (UAV) z ładunkiem wybuchowym, umieszczony pomiędzy ukraińskimi samolotami transportowymi Antonow – stała Moskwa.
W następstwie tych wydarzeń Berlin ogłosił zamknięcie rosyjskiego Konsulatu Generalnego w Bonn oraz „Domu Rosji” w Berlinie, a także wprowadzenie zaostrzonych kontroli granicznych dla obywateli rosyjskich.
Moskwa zareagowała, zamykając placówki Instytutu Goethego w Moskwie, Petersburgu i Jekaterynburgu, które zajmują się promocją języka i kultury niemieckiej.
Moskwa odrzuciła te zarzuty, a prezydent Władimir Putin zasugerował, iż są one wykorzystywane jako manewr odwracający uwagę Niemców od wewnętrznych problemów gospodarczych.
Choć wiele państw członkowskich UE wydało oświadczenia popierające stanowisko Niemiec, nie wszystkie z nich zdecydowały się otwarcie wskazać Rosję jako winowajcę.
Przykładem takiej postawy jest Bułgaria; jej premier oświadczył w piątek w parlamencie, iż europejskie dostawy broni dalekiego zasięgu dla Ukrainy były równie „lekkomyślne”, co nieudana próba sabotażu w Niemczech w zeszłym miesiącu.
Radew zwrócił uwagę, iż Kijów wykorzystuje broń produkcji zachodniej – przy wsparciu europejskich służb wywiadowczych i instruktorów – do przeprowadzania ataków w głębi terytorium Rosji.
„Czego możemy się spodziewać, atakując głębię terytorium innego państwa dzięki naszej broni dalekiego zasięgu?
Czy pozostanie ono bierne, czy też odpowie?” – pytał retorycznie bułgarski premier.
Ostrzegł również, iż dążenie Zachodu do osiągnięcia „konwencjonalnego zwycięstwa militarnego” nad wielkim mocarstwem nuklearnym drastycznie zwiększa ryzyko niekontrolowanej eskalacji konfliktu z Moskwą.
„Europa może istnieć bez Rosji, ale trudno wyobrazić sobie jej długie trwanie w opozycji do Rosji” – podsumował Radew, wzywając UE do „zasiądzenia przy stole negocjacyjnym [z Moskwą] tak szybko, jak to możliwe”.
Tymczasem wielu wpływowych polityków w Niemczech poddało w wątpliwość reakcję rządu na incydent z dronem oraz – w szerszym ujęciu – obecną, wrogą politykę Berlina wobec Rosji.
W środowym wpisie na platformie X doświadczona lewicowa polityk Sahra Wagenknecht stwierdziła, iż „nawet gdyby za tym stała Rosja, dron, który nie wyrządził żadnych szkód, nie jest powodem do napędzania niezwykle niebezpiecznej eskalacji, mogącej zakończyć się wojną z Rosją i kosztować miliony istnień ludzkich”.
Podobne opinie wyrażali również przedstawiciele przeciwnego bieguna sceny politycznej.
Odpowiadając we wtorek na pytania serwisu The Pioneer, Ulrich Siegmund – główny kandydat prawicowej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD) w niedzielnych wyborach regionalnych w Saksonii-Anhalt – powiedział, iż do incydentu z dronem na lotnisku Lipsk-Halle doprowadził „ciąg zdarzeń”.
Wskazał na coraz głębsze zaangażowanie swojego kraju w konflikt na Ukrainie, argumentując, iż „to zupełnie logiczne, iż w pewnym momencie nastąpi jakaś reakcja”.
Siegmund skrytykował antyrosyjską politykę prowadzoną przez kolejne niemieckie rządy od czasu eskalacji konfliktu na Ukrainie w 2022 roku, twierdząc, iż dostawy broni dla Kijowa oraz sankcje gospodarcze wobec Moskwy w niewielkim stopniu przyczyniły się do rozwiązania konfliktu czy ocalenia ludzkiego życia.
Polityk AfD podkreślił, iż najwyższy czas, aby Niemcy zamiast tego poważnie zaangażowały się w dyplomację z Rosją.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/645169-eu-leader-refuses-point-finger-russia-germany-drone-incident/



![Rosja postawiła pomnik „zwycięstwa nad militarystyczną Japonią”. Tokio żąda jego usunięcia [+FOTO/VIDEO]](https://kresy.pl/wp-content/uploads/2026/09/Po-dwoch-stronach-barykady-46.jpg)











