- Gdzie ten pan redaktor? O co pan chce spytać? Pan nie słuchał konferencji prasowej? Pan nie słuchał, co ja myślę o Władimirze Putinie? - pytał prezydent Karol Nawrocki po zakończeniu konferencji w Przemyślu. Początkowo prezydent skierował się ku zejściu ze sceny, jednak po chwili wrócił i zareagował na zadane wcześniej przez dziennikarza pytanie.
Ostra reakcja Nawrockiego po konferencji. "Pan się ogarnie i słucha"

Podczas przemyskiej konferencji prasowej w kierunku Karola Nawrockiego padło między innymi pytanie, czy nie przeszkadza mu już zażyłość premiera Węgier Viktora Orbana z rosyjskim dyktatorem Władimirem Putinem. Prezydent początkowo skierował się ku zejściu z mównicy, jednak po chwili wrócił do dziennikarza.
- Coś ktoś tu pytał? Gdzie ten pan redaktor? O co pan chce spytać? Pan nie słuchał konferencji prasowej? Pan nie słuchał co ja myślę o Władimirze Putinie? Robiliście materiały, iż mnie ściga Putin? Pan redaktor się ogarnie i słucha co mówi prezydent Polski. Mówię do pana panie redaktorze, Władimir Putin to zbrodniarz. Do widzenia - mówił prezydent, wskazując palcem w kierunku dziennikarza.
Niestety, ale Nawrocki nie dorósł do roli prezydenta. Dzisiejsze jego zachowanie jest poniżej wszelkiej krytyki🙄 Brak słów... pic.twitter.com/o2GDkTcHUQ
— Piotr Leski (@LeskiPiotr) March 23, 2026
Spotkanie Nawrockiego z prezydentem Węgier
Wcześniej, podczas uroczystości z okazji Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej Nawrocki podkreślił, iż misją obu prezydentów jest to, aby przyjaźń polsko-węgierska "nie stała się obiektem krótkotrwałych politycznych drgań".
Prezydent przypomniał, iż wybór Przemyśla na miejsce spotkania nie jest przypadkowy. Miasto to, będące symbolem wspólnych walk i braterstwa broni (m.in. dzięki Twierdzy Przemyśl oraz pomnikowi huzara węgierskiego i ułana polskiego), odgrywa kluczową rolę w pamięci obu narodów.
ZOBACZ: Tusk wskazuje "fatalny błąd" Nawrockiego. Jest reakcja Pałacu
Zdaniem głowy państwa obecność młodych pokoleń jest gwarancją trwałości relacji w przyszłości. Nawrocki odwołał się do wspólnych postaci historycznych – królów Ludwika Węgierskiego i Władysława Warneńczyka oraz generała Józefa Bema, bohatera walk o wolność obu krajów.
- Misją moją i pana prezydenta jest to, aby przyjaźń narodów polskiego i węgierskiego nie stała się obiektem krótkotrwałych politycznych drgań. Ta więź jest zbudowana na przestrzeni wieków i nie da się jej zniszczyć doraźnymi napięciami – oświadczył Nawrocki.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni











