"Opamiętajcie się. Wystarczy" - napisał Szymon Hołownia, zwracając się do polityków Polski 2050. Pytany o swoje słowa przekazał dziennikarzom, iż to przez cały czas jest jego partia. - Patrzę na to z narastającym sprzeciwem, z narastającym gniewem. Patrzę na to z narastającą determinacją, żeby moim koleżankom i kolegom w jasny sposób raz jeszcze dać do zrozumienia, jaka jest stawka tej gry - powiedział.
"Opamiętajcie się". Grzmi w Polsce 2050, Hołownia podkreśla: To przez cały czas moja partia

"Spokój i porządek w Polsce 2050 Szymona Hołowni to nadrzędne wartości w sytuacji, w której świat codziennie drży w posadach. A klub parlamentarny to nie szlachecki sejmik" - napisał po południu w czwartek na platformie X Szymon Hołownia.
Wicemarszałek Sejmu dodał, iż chaos polaryzacyjny i "śmiertelny bój dwóch frakcji kandydatek" sięgnął zenitu i "musi natychmiast zostać opanowany".
"Założyłem tę partię, każdego i każdą z Was osobiście wskazałem na wyborcze listy i rządowe stanowiska. Dziś mam do Was proste przesłanie. Opamiętajcie się. Wystarczy" - dodał.
Spokój i porządek w Polsce 2050 Szymona Hołowni, to nadrzędne wartości w sytuacji, w której świat codziennie drży w posadach. A klub parlamentarny to nie szlachecki sejmik.
— Szymon Hołownia (@szymon_holownia) January 22, 2026
Chaos polaryzacji, która wprowadziła do mojej partii tocząca się kampania wyborcza i śmiertelny bój dwóch…
Hołownia upomina polityków: To przez cały czas jest Polska 2050 Szymona Hołowni
Na sejmowych korytarzach Hołownia został zapytany o swój wpis przez dziennikarzy. - To jest przez cały czas Polska 2050 Szymona Hołowni - nie Ryszarda Petru, nie Pauliny Hennig-Kloski, nie Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz - zaznaczył.
Hołownia powtórzył, iż to on wskazywał, który z jego polityków zajmie ważne stanowiska w państwie. - Moja odpowiedzialność z tym związana pozwala mi na to, żeby jasno i wyraźnie powiedzieć: Stop - zastrzegł.
- Ta kampania, ta polaryzacja, to rozbicie ruchu - niewielkiego w sumie - na dwa do tego stopnia zwalczające się obozy, przesycone wzajemną agresją, nienawiścią, to jest zagrożenie nie tylko dla naszej partii, ale my jesteśmy jednym z filarów koalicji - zauważył.
Jeśli coś dzieje się z "filarem koalicji" - jak mówił wicemarszałek Sejmu - to problemy ma zarządzana przez koalicję Polska.
ZOBACZ: Żona Szymona Hołowni żegna się z wojskiem. "Dzisiaj miała lot pożegnalny"
- Spór pomiędzy dwoma kilkusetosobowymi grupami (...), budowanie swojej, nie wiadomo jakiej, siły przez polityków, za którymi stoi 30 albo 40 osób... Bardzo ich szanuję jako posłów, ale powinni wrócić na ziemię, jeżeli chodzi o swój standing polityczny - tłumaczył Hołownia.
- Patrzę na to z narastającym sprzeciwem, z narastającym gniewem. Patrzę na to z narastającą determinacją, żeby moim koleżankom i kolegom w jasny sposób raz jeszcze dać do zrozumienia, jaka jest stawka tej gry - podsumował.
Spory w Polsce 2050. "Ku uciesze wrogów"
Wcześniej w czwartek Bartosz Romowicz, jeden z członków klubu parlamentarnego Polska 2050, opublikował wpis, w którym poinformował o próbie puczu wewnątrz formacji.
"Aleksandra Leo poza swoimi uprawnieniami usiłowała wybrać za plecami Pawła Śliza reprezentację klubu w Radzie Krajowej. W czasie, kiedy Paweł Śliz zajmuje się bardzo smutnymi rodzinnymi sprawami. Bezrozumne i bezduszne. Nie do takiej polityki szliśmy" - napisał.
ZOBACZ: Wiemy, co z powtórzeniem wyborów w Polsce 2050. Jest decyzja
Później natomiast jeden z liderów Polski 2050 Marcin Skonieczka przekazał na X, iż klub parlamentarny podjął w środę, w trybie obiegowym, uchwałę w sprawie przeprowadzenia wyborów dziewięciu członków Rady Krajowej Partii Polska 2050 Szymona Hołowni.
"Zgodnie z podjętą uchwałą Klub Parlamentarny wybierze sześciu członków Rady Krajowej spośród Posłanek i Posłów oraz trzech spośród Senatorów" - podał, informując, iż kadencja dotychczasowych członków delegatury do Rady Krajowej wygasła 21 stycznia.
Skonieczce odpowiedział poseł Adam Gomoła: "Zaprzeczam, jakoby takie zdarzenie miało miejsce. Niestety wprowadzasz nas w nieistniejącą, równoległą rzeczywistość. Ku uciesze wrogów Polski 2050".
Jak podał Onet, Aleksandra Leo uchodzi za zwolenniczkę kandydatów na przewodniczącego Polski 2050, którzy nie dostali się do drugiej tury wyborów.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni













